Kreml: nie wysyłamy dywersantów na wschód Ukrainy

2022-01-14 18:51 aktualizacja: 2022-01-14, 19:14
Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV
Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uznał za "gołosłowne" doniesienia zachodnich mediów, jakoby Rosja przygotowywała prowokacje w Donbasie na wschodzie Ukrainy, wysyłając w tym celu grupę agentów, których działania miałyby posłużyć za pretekst do inwazji.

"Do tej pory wszystkie te stwierdzenia były gołosłowne i nie zostały w żaden sposób potwierdzone" - powiedział w piątek agencji TASS rzecznik prezydenta Władimira Putina.

Przedstawiciel administracji prezydenta USA Joe Bidena, potwierdzając doniesienia mediów o planowanych "operacjach pod fałszywą flagą" w Donbasie, powiedział PAP, że rosyjscy agenci wpływu już zaczęli fabrykowanie ukraińskich prowokacji, by uzasadnić rosyjską interwencję na Ukrainie i doprowadzić do podziałów wewnątrz tego kraju.

Stwierdził, że rosyjskie wojska planują prowokację z użyciem rozlokowanych wcześniej w Donbasie dywersantów i że do operacji może dojść w ciągu najbliższych kilku tygodni.

"Rosja przygotowuje grunt, by mieć opcję sfabrykowania pretekstu do inwazji, w tym za pomocą działań sabotażowych i operacji informacyjnych, poprzez oskarżenie Ukrainy o przygotowanie nadchodzącego ataku przeciwko rosyjskim siłom na wschodniej Ukrainie" - powiedział przedstawiciel amerykańskich władz.

Operacje mają poprzedzić wojskową interwencję między styczniem a lutym - o ile władze Rosji podejmą decyzję o ataku. Dywersanci mieli być specjalnie przeszkoleni w walce w przestrzeni miejskiej i sabotażu przeciwko donbaskim separatystom.

Według administracji Bidena Rosja wzmacnia narrację na temat "pogorszenia stanu praw człowieka na Ukrainie" i radykalizmu ukraińskich przywódców, przygotowując grunt pod oskarżenie Zachodu o sprowokowanie wojny. (PAP)

kgr/

TEMATY: