Korea Płn. zarzuca USA wypowiedzenie wojny, grozi odpowiedzią

2017-09-25, 20:25 aktualizacja: 2018-10-05, 20:08
A handout photo made available by the United Nations shows North Korean Minister for Foreign Affairs Ri Yong Ho speaking during the General Debate of the 72nd United Nations General Assembly at UN headquarters in New York, New York, USA, 23 September 2017. The annual gathering of world leaders formally opened on 19 September 2017, with the theme 'Focusing on People: Striving for Peace and a Decent Life for All on a Sustainable Planet'. HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Archiwum fot. PAP/EPA/CIA PAK / UN PHOTO HANDOUT
A handout photo made available by the United Nations shows North Korean Minister for Foreign Affairs Ri Yong Ho speaking during the General Debate of the 72nd United Nations General Assembly at UN headquarters in New York, New York, USA, 23 September 2017. The annual gathering of world leaders formally opened on 19 September 2017, with the theme 'Focusing on People: Striving for Peace and a Decent Life for All on a Sustainable Planet'. HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Archiwum fot. PAP/EPA/CIA PAK / UN PHOTO HANDOUT
Minister spraw zagranicznych Korei Płn. Ri Jong Ho oświadczył w poniedziałek, że amerykański prezydent Donald Trump wypowiedział wojnę Korei Płn. i że Pjongjang zastrzega sobie prawo do reakcji.

Jako przykład możliwej odpowiedzi podał zestrzelenie amerykańskich bombowców strategicznych, nawet w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

"Cały świat powinien jasno pamiętać, że to Stany Zjednoczone pierwsze wypowiedziały wojnę naszemu krajowi" - powiedział minister dziennikarzom w Nowym Jorku.

"Skoro Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę naszemu krajowi, będziemy mieli wszelki prawo do podjęcia w odpowiedzi kroków, w tym prawo do zestrzelenia bombowców strategicznych USA, nawet jeśli poruszają się one jeszcze poza przestrzenią powietrzną Korei Płn." - dodał Ri Jong Ho przed wylotem z Nowego Jorku, gdzie brał udział w debacie generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Po tych słowach odszedł w stronę samochodu, ale po chwili wrócił do dziennikarzy i powiedział: "W świetle wypowiedzenia wojny przez Trumpa, wszystkie opcje są na stole najwyższego kierownictwa KRL-D", czyli Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

Trump zagroził w niedzielę władzom Korei Północnej, że te mogą "długo nie przetrwać". To była odpowiedź na sobotnie słowa Ri Jong Ho o "nieuniknionej wizycie" północnokoreańskich rakiet na terytorium USA.

"Właśnie słyszałem przemówienie ministra spraw zagranicznych Korei Północnej w ONZ. Jeśli powtarza myśli +Rocket Mana+ (przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una), to długo nie przetrwają" - napisał Trump na Twitterze.

Prezydent USA nawiązał w ten sposób do swojego wtorkowego przemówienia na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w którym nazwał Kima "Rocket Man" - od tytułu piosenki Eltona Johna. Podczas wystąpienia Trump ostrzegł również przywódcę Korei Północnej, że kontynuowanie programu nuklearnego jest "samobójczą misją" i zapowiedział, że Stany Zjednoczone w przypadku ataku KRL-D, będą zmuszone "całkowicie zniszczyć" ten kraj.

Północnokoreański szef MSZ oświadczył w sobotę na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że Trump sprawił, iż "wizyta naszych rakiet w całych USA jest nieunikniona", gdy nazwał Kima "Rocket Man".

W sobotę amerykańskie bombowce B-1B Lancer eskortowane przez myśliwce przeleciały w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad wodami na wschód od Korei Północnej. Pentagon poinformował o tym, podkreślając, że była to demonstracja opcji militarnych dostępnych dla prezydenta Trumpa. (PAP)

kot/ kar/

TEMATY: