Prezydent Duda: drzwi do UE powinny pozostać otwarte

2017-11-20, 12:27 aktualizacja: 2018-09-26, 19:25
Prezydent Andrzej Duda (L) oraz prezydent Grecji Prokopis Pawlopulos (P) podczas spotkania w Atenach.  Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Prezydent Andrzej Duda (L) oraz prezydent Grecji Prokopis Pawlopulos (P) podczas spotkania w Atenach. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Drzwi do UE powinny pozostać otwarte, także dla krajów bałkańskich - przekonywał w poniedziałek w Atenach prezydent Andrzej Duda podczas rozmowy z prezydentem Grecji Prokopisem Pawlopulosem. Grecki przywódca został przez Dudę odznaczony Orderem Orła Białego.

Polski prezydent został z kolei uhonorowany przez Pawlopulosa Krzyżem Wielkim Orderu Zbawiciela - najwyższym greckim odznaczeniem państwowym.

Trzydniową, oficjalną wizytę w Grecji prezydent i jego małżonka Agata Kornhauser-Duda rozpoczęli w poniedziałek od powitania przez greckiego prezydenta i pierwszą damę. 

W rozmowie z Pawlopulosem polski prezydent wiele miejsca poświęcił sytuacji Unii Europejskiej. Według niego UE powinna pozostać wspólnotą wolnych narodów i suwerennych państw. Duda przekonywał, że obywatele muszą mieć poczucie wpływu na rzeczywistość poprzez demokratyczne instytucje.

Jak mówił polski prezydent, Brexit nie musi być dla UE doświadczeniem wyłącznie negatywnym. Może on także wpłynąć pozytywnie na Wspólnotę, jeśli - podkreślił Duda - udowodni ona, że pozostaje "organizmem żywym". "Brytyjczycy mają prawo powiedzieć, że nie chcą być dalej w UE. Ale ten fakt nie zaprzecza możliwości rozwoju samej Unii" - zaznaczył. W jego ocenie Wspólnota będzie się rozwijać, jeżeli pozostawi swoje drzwi otwarte.

Z kolei grecki prezydent mówił, że do spotkania dochodzi w czasie, gdy europejska wspólnota musi odpowiedzieć na pytanie o swoją własną przyszłość. Jak podkreślił, UE musi pozostać wspólnotą demokratyczną i sprawiedliwą społecznie. Wyraził przekonanie, że polski naród ma w tym swoją rolę do odegrania.

Według Pawlopulosa wyzwaniem dla UE pozostają m.in. nierozwiązany konflikt cypryjski oraz sprawa Macedonii.

Grecja nie uznaje nazwy Macedonii, co blokuje temu państwu starania o akcesję do UE. Z kolei Cypr - przedmiot konfliktu pomiędzy cypryjskim Grekami a Turkami - od 1974 r. pozostaje podzielony pomiędzy Republikę Cypryjską a nieuznawaną Republikę Turecką Cypru Północnego.

Duda w rozmowie z greckim prezydentem przekonywał, że drzwi do Unii muszą pozostawać otwarte także dla krajów bałkańskich. Państwa te powinny mieć - po spełnieniu warunków akcesji - szansę wstąpienia do UE. "Musimy je mobilizować i pokazywać, że warto" - podkreślił polski prezydent.

Dziękował Pawlopulosowi za wsparcie polskiej kandydatury na niestałego członka w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Duda zapewnił, że Warszawa będzie dążyła do rozwiązania wspomnianych przez greckiego przywódcę konfliktów. Dodał, że bezpieczeństwo jest dzisiaj wielkim wyzwaniem ze względu na wiele punktów zapalnych na świecie.

Prezydent Duda podkreślił, że jest to pierwsza od 17 lat wizyta prezydenta Polski w Grecji. Wyraził nadzieję, że zintensyfikuje to relacje obu krajów.

Złożył też ponownie kondolencje w związku z powodzią w Grecji. (PAP)

mce/ ulb/ mal/ bos/

TEMATY: