Cudzoziemcom spędzającym w Polsce święta podoba się polska tradycja

2017-12-25, 18:05 aktualizacja: 2018-10-05, 21:12
Warszawa, 23.12.2016. 8. Wigilia z Ubogimi, zorganizowana przez Wspólnotę Sant'Egidio w Warszawie, 23 bm. (bz/mr) PAP/Bartłomiej Zborowski PAP © 2017 / Bartłomiej Zborowski
Warszawa, 23.12.2016. 8. Wigilia z Ubogimi, zorganizowana przez Wspólnotę Sant'Egidio w Warszawie, 23 bm. (bz/mr) PAP/Bartłomiej Zborowski PAP © 2017 / Bartłomiej Zborowski
Cudzoziemcom poznającym polską tradycję Bożego Narodzenia smakują polskie potrawy świąteczne, podobają im się związane z nim tradycje, jak dzielenie się opłatkiem - powiedziała wykładowczyni Szkoły Języka i Kultury Polskiej w Katowicach Magdalena Knapik.

Jak poinformowała, obecnie słuchaczami Szkoły Języka Polskiego Uniwersytetu Śląskiego są osoby różnych wyznań z 52 krajów. Uczą się języka, ale też poznają polską kulturę.

„Smakują im polskie potrawy, podoba się tradycja opłatka. Niedawno zorganizowaliśmy jasełka, przepięknie się tym bawili. Odmienne religie nie przeszkadzały sobie, wszyscy byli zadowoleni, że uczestniczą w wydarzeniu bardziej tradycyjnym niż religijnym” – dodała Magdalena Knapik.

„Generalnie podobają im się nasze polskie tradycje świąteczne. Osoby, które pozostają na okres świąt w Polsce, spędzają je albo w polskich domach, albo sami sobie organizują wspólnie w akademikach swoje spotkania świąteczne, gdzie łączą swoje tradycje, czasem także z polskimi” – powiedziała.

25-letni Jesus Axel Estrada Sanchez z Meksyku powiedział PAP, że tradycja świętowania Bożego Narodzenia w Meksyku jest pod wieloma względami podobna do polskiej. "W Polsce jest chyba jednak trochę spokojniej. U nas również spędza się święta z rodziną, ale to jednocześnie wielkie przyjęcie" - wyjaśnił.

Jesus uczy się polskiego w Szkole Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, bo chce w Polsce studiować malarstwo lub grafikę. „Życzę Polakom, żeby w święta byli ze swoimi rodzinami i spędzali z nimi czas. To bardzo ważne. Doceniam to teraz bardziej, kiedy jestem tu sam. Ja spędzę święta z przyjaciółmi, którzy są dla mnie jak druga rodzina” – powiedział.

Wiele razy musiał tłumaczyć zdziwionym jego imieniem Polakom, że w Meksyku jest ono popularne. „Nieraz sobie ze mnie żartują” – przyznał. Imię Jesus otrzymał m.in. dlatego, że urodził się 25 grudnia. Ponieważ jego urodziny pokrywają się z Bożym Narodzeniem, dostawał zawsze tylko jeden prezent, choć większy niż inni. W meksykańskiej tradycji świętem, w które dzieci dostają prezenty jest jednak również Trzech Króli – 6 stycznia. (PAP)

Autor: Anna Gumułka

lun/ mhr/