Władze Hawajów: komunikat o ataku rakietowym wysłany przez pomyłkę

2018-01-13, 21:25 aktualizacja: 2018-10-05, 21:24
epa02503398 Sands-eye view of lone flip flops on a large, empty section of Waikiki Beach, Honolulu, Hawaii, USA, on 20 December 2010.   Due to recent torrential rains hitting the island of Oahu and a jellyfish warning, Waikiki was void of the usual thousands of sunbathers and beachgoers. Recent rains have hampered vacationers trying to enjoy fun in the sun.  In a few days, President Barack Obama will arrive to enjoy his annual holiday in Kailua, Hawaii.  EPA/CORY LUM
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2018 / CORY LUM
epa02503398 Sands-eye view of lone flip flops on a large, empty section of Waikiki Beach, Honolulu, Hawaii, USA, on 20 December 2010. Due to recent torrential rains hitting the island of Oahu and a jellyfish warning, Waikiki was void of the usual thousands of sunbathers and beachgoers. Recent rains have hampered vacationers trying to enjoy fun in the sun. In a few days, President Barack Obama will arrive to enjoy his annual holiday in Kailua, Hawaii. EPA/CORY LUM Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2018 / CORY LUM
Władze na Hawajach poinformowały w sobotę, że wydane wcześniej tego dnia ostrzeżenie przed atakiem rakietowym nastąpiło przez pomyłkę. System ostrzegania z czasów zimnej wojny przywrócono ze względu na groźbę ataku nuklearnego ze strony Korei Płn.

W ostrzeżeniu informowano o zagrożeniu "zbliżającym się do Hawajów" oraz nakazano mieszkańcom udanie się do najbliższego schronu. "To nie są ćwiczenia" - podkreślono. Komunikat ten, przesłany przez władze na telefony komórkowe mieszkańców, wywołał panikę, lecz oficjalne dementi pojawiło się krótko później.

Rzecznik hawajskiej agencji zarządzania kryzysowego Richard Rapoza powiedział, że na razie nie wiadomo, co aktywowało alert.

Rzeczniczka Białego Domu Lindsay Walters powiedziała, że prezydent Trump został poinformowany o ogłoszonym w sobotę na Hawajach fałszywym ostrzeżeniu przed atakiem rakietowym. "Był to wyłącznie stanowy sprawdzian" - podkreśliła rzeczniczka.

Rzecznik dowództwa sił amerykańskich na Pacyfiku poinformował w sobotę, że "nie wykryto żadnego zagrożenia pociskiem balistycznym dla Hawajów" oraz że komunikat, jaki otrzymali mieszkańcy tego stanu USA, został wysłany przez pomyłkę.

Pochodzący z czasów zimnej wojny system ostrzegania przed atakiem nuklearnym na Hawajach został uruchomiony w grudniu. Władze szacują, że na skutek uderzenia północnokoreańskiego pocisku balistycznego z ładunkiem atomowym zginęłoby ok. 18 tys. osób, a 5-12 tys. doznałoby poparzeń. Hawaje liczą ok. 1,4 mln mieszkańców.

Władze Hawajów postanowiły opracować plan na wypadek ataku Korei Płn. z uwagi na przeprowadzone przez tamtejszy reżim testy rakiet balistycznych nad terytorium Japonii i napięcie utrzymujące się między Pjongjangiem i Waszyngtonem.

Korea Płn. przeprowadziła we wrześniu 2017 roku szóstą i najpotężniejszą dotąd próbną eksplozję nuklearną, a także dokonała prób z pociskami zdolnymi dosięgnąć części terytorium USA.(PAP)

akl/mc/

TEMATY: