Czabański: zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez PO

2018-04-23, 15:45 aktualizacja: 2018-09-26, 17:23
Toruń, 23.04.2018. Poseł Krzysztof Czabański rozmawia z dziennikarzami przed siedzibą Prokuratury Okręgowiej w Toruniu, 23 bm. Poseł Czabański złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie bilbordów Platformy Obywatelskiej, która miała podać nieprawdziwe informacje dotyczące wysokości nagród rzekomo pobranych przez przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. (nlat)  PAP/Tytus Żmijewski
Toruń, 23.04.2018. Poseł Krzysztof Czabański rozmawia z dziennikarzami przed siedzibą Prokuratury Okręgowiej w Toruniu, 23 bm. Poseł Czabański złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie bilbordów Platformy Obywatelskiej, która miała podać nieprawdziwe informacje dotyczące wysokości nagród rzekomo pobranych przez przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. (nlat) PAP/Tytus Żmijewski
Poseł PiS Krzysztof Czabański złożył w poniedziałek w Prokuraturze Okręgowej w Toruniu zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityków PO podczas akcji "Konwój wstydu". Podkreślił, że nie otrzymał jako wiceminister kultury 72 tys. zł nagrody.

"Przed chwilą złożyłem w prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityków Platformy Obywatelskiej" - powiedział dziennikarzom Czabański.

Jak podkreślił, na konferencji prasowej reprezentował ich poseł PO Krzysztof Brejza. "Do prokuratury będzie należała sprawa ustalenia, kto odpowiada za to przestępstwo" - zaznaczył. "Jest to przestępstwo zniesławienia mnie jako posła i przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Polega ono na tym, że zarzuca mi się wzięcie 72 tys. zł nagrody w czasie, gdy byłem wiceministrem kultury w 2016 roku" - poinformował Czabański.

"Z tym nieprawdziwym zarzutem jeździ po województwie kujawsko-pomorskim billboard. Dzięki fotoreporterowi +Gazety Wyborczej+ mamy materiał fotograficzny, który został dołączony do zawiadomienia" - dodał.

Na początku kwietnia Czabański na portalu społecznościowym Facebook odniósł się do inicjatywy Platformy Obywatelskiej "Konwój wstydu", w ramach której prezentowane są ruchome billboardy z wizerunkami ministrów rządu PiS oraz informacjami o wysokości nagród, jakie otrzymali.

Na jednym z billboardów widnieje wizerunek Czabańskiego oraz napis "Krzysztof Czabański wziął 72 tys. zł!". Poseł PiS na Facebooku napisał, że jest to "ordynarne kłamstwo PO i posła Brejzy".

"Gdy byłem wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego NIE wziąłem żadnych 72 tysięcy złotych nagrody!"

Czabański poinformował, że sprawę billboardu skieruje "do prokuratury i sądu". "Gdy byłem wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego NIE wziąłem żadnych 72 tysięcy złotych nagrody!" - tłumaczył. Jak dodał otrzymał "JEDNĄ nagrodę w wysokości 6 000 złotych brutto". W poniedziałek potwierdził taką wersję wydarzeń.

"Nie wiem skąd politycy PO wzięli te wyliczenia. Ich trzeba o to pytać. Mam nadzieję, że zrobi to prokuratura. Dziwi mnie fakt, że przed powstaniem tej akcji nikt z polityków PO nie zapytał mnie, czy taka informacja jest prawdziwa" - mówił Czabański.

Podkreślił, że dostał jedną nagrodę w kwocie 6 tys. zł brutto, gdy odchodził z ministerstwa po swojej rezygnacji "i zakończeniu swojego zadania, które polegała na tym, żeby przygotować dla parlamentu projekt nowej ustawy medialnej". "Co też zrobiłem. Była +duża+ ustawa medialna i +mała+, w wyniku której powstała RMN. Zakończyłem swoją misję w lipcu 2016 roku i na odchodne pani premier dała mi tę jednorazową nagrodę. Trudno tutaj czynić jakiekolwiek zarzuty, że była to stała podwyżka do pensji" - wskazał Czabański.

Jego zdaniem zniesławienie miało na celu poniżenie go w oczach opinii publicznej i podważenie jego wiarygodności jako posła i przewodniczącego RMN.

"Proszę prokuraturę w swoim zawiadomieniu o ustalenie faktów i wszczęcie postępowania w tej sprawie. W momencie gdy prokuratura ustali, kto odpowiada za to zniesławienie, kłamliwą akcję billboardową, wówczas wystąpię z pozwem do sądu przeciwko organizatorom i osobom odpowiedzialnym. Oprócz przeprosin będę żądał zadośćuczynienia w postaci wpłaty tychże 72 tysięcy zł, które rzekomo otrzymałem jako nagrody, na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt w Toruniu" - podkreślił poseł PiS.

Wskazał, że działania PO i organizatorów akcji miały na celu przeciągnięcie głosów wyborców w okręgu, w którym poseł startuje (toruńsko-włocławskim) na swoją rzecz.

"To kłamstwo nie było przypadkowe, nie było błędem, ale działaniem zamierzonym politycznie. Proszę pytać posła Brejzę i innych organizatorów o podawane przez nich sumy. To wszystko jest elementem walki politycznej ze strony PO. W moim przypadku jest to szczególnie perfidne i ma na celu uzysk czysto wyborczy. Wiadomo, że wybory parlamentarne będą jesienią 2019 roku, więc już nie zostało do nich dużo czasu. Od wyborów samorządowych polska polityka będzie przez w stanie kampanii wyborczej" - stwierdził Czabański.

Dodał, że w tej sprawie jego zdaniem musi być reakcja prokuratorska i sądowa. "Moja już jest bardzo zdecydowana" - zakończył. (PAP)

autor: Tomasz Więcławski

twi/ par/

TEMATY: