Gliński: rozporządzenie o czystych nośnikach - jesienią

2018-05-13 17:30 aktualizacja: 2018-10-05, 22:24
Warszawa, 11.05.2018. Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podczas konferencji prasowej dotyczącej zjawiska fake newsów i post prawdy w mediach, szczególnie w sprawie dworku Czartoryskich, 11 w MKiDN w Warszawie. (ag/kru) PAP/Adam Guz ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Gliński: apeluję, żeby w dobrze pojętym interesie wspólnym weryfikować fakty*** PAP © 2018 / Adam Guz
Warszawa, 11.05.2018. Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podczas konferencji prasowej dotyczącej zjawiska fake newsów i post prawdy w mediach, szczególnie w sprawie dworku Czartoryskich, 11 w MKiDN w Warszawie. (ag/kru) PAP/Adam Guz ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Gliński: apeluję, żeby w dobrze pojętym interesie wspólnym weryfikować fakty*** PAP © 2018 / Adam Guz
Rozporządzenie o czystych nośnikach, które zapewni artystom przychody z tytułu odtwarzania ich utworów na tabletach czy smartfonach, będzie gotowe jesienią - zapowiedział w piątek wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński.

"Rozporządzenie dotyczące czystych nośników jest w finalnej fazie przygotowywania. (...) Mam nadzieję, że jesienią będzie można wprowadzić to do obiegu prawnego. (...) Podjąłem decyzję, że będziemy to robili. Musimy to zrobić, to się należy artystom" - powiedział Gliński podczas piątkowej konferencji prasowej.

"To kwestia tego, żeby z tych najnowocześniejszych systemów - smartfonów, tabletów - gdy odtwarzana tam jest jakaś twórczość, głównie muzyczna, ale nie tylko, artyści mogli pobierać tantiemy wynikające z prawa autorskiego" - wyjaśnił.

Jak mówił, Polska jest jednym z ostatnich krajów, gdzie to nie zostało uregulowane. "Nasi poprzednicy tego nie zrealizowali, to było też przez lata blokowane przez przeciwstawną grupę interesów, czyli (...) producentów tych urządzeń, nośników. Tu jest zawsze walka pomiędzy artystami a producentami, ponieważ to rozwiązanie narzuca pewne obowiązki na producentów. Krótko mówiąc to mogłoby spowodować, jednoprocentowy być może wzrost cen tych urządzeń. Ale myślę, że raczej nie, bo rynek doprowadziłby do jakiejś równowagi i zmniejszył to zagrożenie" - przypomniał minister.

Jak dodał, artyści mają szansę mieć pieniądze z tego tytułu. "Myśmy zrobili rzecz rewolucyjną, czyli przywróciliśmy prawie pełną 50 proc. ulgę, jeśli chodzi o dochody artystów, prowadzimy także w tej chwili rozmowy nad ewentualnym poszerzeniem kategorii tych osób, które mogłyby z tego korzystać. Pamiętajmy, że nasi poprzednicy znieśli ten nie tyle przywilej, co regulację należącą się twórcom i artystom, ponieważ oni ponoszą dodatkowe koszty w swojej pracy, i stąd ta ulga. My także uregulowaliśmy kilka spraw związanych z prawami autorskimi, np. z prawami autorskimi do wypożyczeń bibliotecznych. Nikt o tym nie pamięta, ale to jest uregulowane i artyści w związku z tym mają lepszą sytuację" - podkreślił szef MKiDN. (PAP)

autorka: Martyna Olasz, Katarzyna Krzykowska

oma/ itm/