Wild: nie jesteśmy zaskoczeni wynikami referendum w gminie Baranów ws. CPK

2018-06-18, 10:56 aktualizacja: 2018-09-26, 16:30
Warszawa, 22.09.2017. Pełnomocnik rządu ds. CPK Mikołaj Wild podczas konferencji prasowej, 22 bm. w siedzibie KPRM w Warszawie.  (nlat)  Archiwum PAP/Jacek Turczyk
Warszawa, 22.09.2017. Pełnomocnik rządu ds. CPK Mikołaj Wild podczas konferencji prasowej, 22 bm. w siedzibie KPRM w Warszawie. (nlat) Archiwum PAP/Jacek Turczyk
Nie jesteśmy zaskoczeni wynikami referendum w gminie Baranów i z pokorą do nich podchodzimy - powiedział w poniedziałek PAP pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Mikołaj Wild. Zdajemy sobie sprawę z poziomu emocji wśród mieszkańców - przyznał.

Mieszkańcy gminy Baranów w niedzielnym referendum zagłosowali przeciw budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Jak wynika z protokołu ustalenia wyniku referendum gminnego na pytanie: "Czy jesteś za lokalizacją Centralnego Portu Komunikacyjnego na obszarze Gminy Baranów?" 1555 osób, czyli 82,8 proc. uczestników głosowania odpowiedziało "nie". "Za" było 17,2 procent, czyli 322 osoby. Liczba głosów ważnych wyniosła 1877, a nieważnych - 55.

Drugie pytanie w referendum dotyczyło zapisów specustawy: "Czy zgadzasz się na warunki rozliczeń zaproponowane przez Rząd RP mieszkańcom Gminy Baranów w związku z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego? Za korzystne zapisy te uznało 113 osób głosujących (6,1 proc.), a 1751 głosujących (93,9 proc.) oceniło, że będą one niedobre dla mieszkańców gminy Baranów. W tym przypadku liczba głosów ważnych to 1864, a nieważnych - 68. Uprawnionych do głosowania było 4 tys. 120 osób; udział w referendum wzięło 1932 mieszkańców. Frekwencja wyniosła ok. 47 proc. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym jest ono ważne, jeżeli wzięło w nim udział co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania.

"Nie jesteśmy zaskoczeni i z pokorą podchodzimy do wyników referendum. Zdajemy sobie sprawę z poziomu emocji wśród mieszkańców, dało się je odczuć już w trakcie otwartych spotkań w gminach" - skomentował Wild.

cpk.jpg

Jak podkreślił, "obawy i negatywne emocje absolutnie nas nie dziwią". "Jest to naturalna reakcja mieszkańców terenów objętych dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi" - ocenił.

Jednocześnie zaznaczył, że wybór terminu referendum postawił mieszkańców w niekorzystnej sytuacji. "Zostali zapytani o to, czy zgadzają się na warunki rozliczeń zaproponowane przez rząd – podczas gdy indywidualne rozmowy na ten temat będą dopiero prowadzone. Nie ma w tej chwili żadnych +warunków rozliczeń zaproponowanych przez rząd+, co do których można było się rzeczowo odnieść" - tłumaczył.

Minister przypomniał, że na początku czerwca na terenie gminy Baranów został otwarty punkt informacyjno-konsultacyjny, w którym mieszkańcy mogą uzyskać potrzebne im informacje.

"Odbyliśmy tam ponad 100 rozmów. Wynika z nich, że znakomita większość mieszkańców jest otwarta na dialog, który proponujemy" - powiedział.

Ponadto - jak przypomniał Wild - w najbliższych miesiącach ma być powołana Rada Społeczna z udziałem przedstawicieli samorządu oraz tych wszystkich, którzy są zainteresowani budową Centralnego Portu Komunikacyjnego.



"Zrobimy wszystko, aby przekonać do swoich racji te 1555 osób, które wypowiedziały się przeciw inwestycji. Chciałbym również podziękować 322 osobom, które nam zaufały i wzięły udział w referendum, aby już teraz wyrazić poparcie dla CPK" - powiedział Wild.

Mieszkańcy głosowali w niedzielę w szkole podstawowej w Baranowie, gminnym przedszkolu w Cegłowie, szkole podstawowej w Bożej Woli oraz szkole podstawowej w Kaskach.

Duża grupa osób przyszła zagłosować do szkoły podstawowej w Baranowie, po mszy świętej w pobliskim kościele.

"Wszyscy moi sąsiedzi powiedzieli, że przyjdą zagłosować. Nawet, jak rządzący nie wezmą naszego głosu pod uwagę, to musimy być solidarni" - powiedziała pani Ewa, mama Madzi.

"Tu są bardzo dobre ziemie. Utrzymujemy się z nich, mamy z nich chleb. Nie chcemy sią stąd wyprowadzać. Przyszliśmy tutaj zagłosować z poczucia obowiązku, by wyrazić swój głos. Choć uważamy, że rząd i tak zdania nie zmieni" - mówili z kolei PAP małżonkowie Alina i Jan, którzy podkreślali, że są rolnikami z pokolenia na pokolenie.

82-letni pan Zdzisław i jego żona Krystyna przyjechali na głosowanie rowerami. Oboje byli zgodni co do tego, że wynik głosowania - bez względu na to, jaki będzie - nie wpłynie na zmianę decyzji rządzących.

"Myślę, że ta budowa się wydarzy, prezydent podpisał specustawę, cały PiS idzie za tym projektem. Mieszkamy obok, w nowym osiedlu. I to wszystko zostanie zburzone. To jest przykre. Ale co zrobić. My na to wypływu nie mamy. Możemy sobie podyskutować, porozmawiać. Zagłosować. Jesteśmy z żoną 60 lat po ślubie. Cały czas tutaj się mieszkało. Żal będzie to zostawiać" - mówił pan Zdzisław.

Pytani, czy mają "plan B" dot. tego, gdzie się wyprowadzą, jeśli będą musieli, zaprzeczyli.

Natomiast para młodych ludzi powiedziała PAP, że w tej inwestycji upatruje szansy finansowej dla siebie. "Jesteśmy młodzi, możemy zacząć wszędzie, z odpowiednimi pieniędzmi na koncie" - mówili.

Rada Gminy Baranów 18 kwietnia br. podjęła uchwałę o referendum ws. CPK. Termin jego przeprowadzenia wyznaczono na 17 czerwca. Pod koniec maja wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera przekazał, że uchwała gminy Baranów jest zgodna z prawem.

Pod koniec maja w siedzibie Ochotniczej Straży Pożarnej w Baranowie odbyło się blisko pięciogodzinne spotkanie wiceministra infrastruktury, pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Mikołaja Wilda z mieszkańcami i wójtem gminy nt. budowy CPK. Wiceminister informował wówczas, że trzy gminy: Baranów (pow. grodziski), Teresin (pow. sochaczewski) i Wiskitki ( pow. żyrardowski) są wyznaczone na obszar inwestycji CPK, obejmujący łącznie 66,2 km kwadratowych.

Licznie przybyli mieszkańcy, często w emocjonalnych słowach, pytali Wilda o swoją przyszłość, w związku z planowaną inwestycją. Dopytywali m.in. o wykup ziemi, ceny gruntu, odszkodowania, gwarancje pieniędzy na koncie, prowadzenie działalności rolniczej. Mówili, że będą zmuszeni do sprzedaży swoich nieruchomości.

21 czerwca w życie wejdzie specustawa o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, która została 6 czerwca opublikowana w Dzienniku Ustaw. Zapisano w niej, że wchodzi ona w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia.

Na początku listopada ubiegłego roku rząd przyjął uchwałę ws. "Koncepcji przygotowania i realizacji inwestycji Port Solidarność – Centralny Port Komunikacyjny dla Rzeczypospolitej Polskiej".

Nowe lotnisko ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie. Docelowo lotnisko będzie mogło być rozbudowane, by obsłużyć ok. 100 mln osób. Lotnisko ma powstać na ok. 3 tys. ha gruntów. Obiekt wraz z towarzyszącą infrastrukturą drogową i kolejową ma kosztować ok. 30-35 mld zł. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejne 8 lat, do końca 2027 r.

Budowa nowego portu jest konieczna, w związku z tym, że warszawskie Lotnisko Chopina nie może pełnić funkcji dużego portu przesiadkowego. Przepustowość lotniska w Warszawie jest na wyczerpaniu i, w związku z dynamicznie rosnącym ruchem lotniczym w regionie, w następnych latach nie będzie w stanie go obsłużyć. W 2017 r. port obsłużył 15,72 mln pasażerów, o 22 proc. więcej niż w 2016 r. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ son/

TEMATY: