Minister Moskwa: to Niemcy blokują wprowadzenie ceny maksymalnej gazu w UE

2022-11-24 17:39 aktualizacja: 2022-11-25, 09:36
Anna Moskwa, Fot. PAP/Radek Pietruszka
Anna Moskwa, Fot. PAP/Radek Pietruszka
"Nie ma żadnej wątpliwości, że to Niemcy blokują wprowadzenie ceny maksymalnej gazu w UE" - powiedziała w czwartek dziennikarzom w Brukseli minister klimatu i środowiska RP Anna Moskwa po zakończeniu spotkania unijnych szefów resortów odpowiedzialnych za kwestie energetyki. Jak wskazała, "analizowane są różne warianty dotyczące zamrożenia cen gazu, kilka opcji jest na stole". Według niej prace toczą się w absolutnym pośpiechu, a decyzje zostaną podjęte dziś, bądź jutro. Dodała, że jest nowy deadline prac nad unijnym dokumentem ws. maksymalnej ceny gazu.

W czwartek w Brukseli odbyło się spotkanie ministrów ds. energii państw Unii Europejskiej, dotyczące limitu cenowego na gaz. Po spotkaniu minister klimatu i środowiska Anna Moskwa była pytana m.in. o decyzje polskiego rządu w sprawie zamrożenia cen gazu na polskim rynku.

„Jeśli chodzi o cenę na gaz, o taryfy i mechanizm wsparcia, to są różne warianty na stole. Mamy różne doświadczenia, na przykład przy energii i przy cieple. Obecnie prace skupiają się głównie nad znalezieniem mechanizmu, który zablokowałby wzrost cen i który byłby sprawiedliwy. Chodzi głównie o tych, co się gazem ogrzewają i nie mają możliwości zmiany źródła ciepła. Jest też propozycja kryterium dochodowego, ale szukamy rozwiązania, które nie byłoby zbyt biurokratyzowane i dałoby się szybko wprowadzić” – powiedziała minister klimatu Anna Moskwa.

Dodała, że są już gotowe projekty ustaw zawierające różne warianty, a podczas ostatniej Rady Ministrów był omawiany projekt ustawy zamrażającej ceny w całości. "Jest też gotowy projekt ustawy, w której zostało wpisane kryterium dochodowe w zakresie mrożenia cen gazu" - dodała.

„Myślę, że decyzje będą podejmowane dziś, jutro. Analizujemy jeszcze warianty, kilka opcji jest na stole, ale pracujemy w absolutnym pośpiechu i ze zrozumieniem pilności tego tematu, więc pojawi się on najpóźniej jako jakaś ostateczna propozycja” – dodała minister Moskwa.

Projekt ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2023 r. w związku z sytuacją na rynku gazu był omawiany we wtorek na Radzie Ministrów. Zakłada on określenie maksymalnej ceny gazu dla gospodarstw domowych, wspólnot mieszkaniowych, szpitali, organizacji pozarządowych itd. Poza tym, ustawa ma określić sposób kalkulacji rekompensat i zaliczek na ich poczet, przysługujących przedsiębiorstwom energetycznym zajmującym się obrotem paliwami gazowymi z odbiorcami objętymi maksymalnymi cenami gazu. Podmiotem odpowiedzialnym za wypłatę rekompensat ma być Zarządca Rozliczeń S.A.

Do 13 grudnia kraje UE mają pracować nad dokumentem ws. maksymalnej ceny gazu

Minister Moskwa podkreśliła, że nie ma żadnej wątpliwości, że to Niemcy blokują wprowadzenie ceny maksymalnej gazu w UE. "Mają na pokładzie Holandię, częściowo ten głos wspiera Dania" - dodała.

Wskazała, że ta grupa jest w mniejszości. "Dzisiaj wszyscy deklarowali, również Niemcy, że do 13 grudnia będą nad tym dokumentem (wprowadzającym mechanizm ceny maksymalnej - PAP) konstruktywnie pracować i są gotowi taki dokument opracować. Oczywiście w to wierzymy, niemniej dla pewności weźmiemy sprawy po raz kolejny w swoje ręce" - powiedziała szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

"Ten dokument już jest. Jakiś czas temu w grupie państw wiodących opracowaliśmy ten dokument, wystarczy wpisać te rozwiązania do tego dokumentu i go przyjąć 13 grudnia. (…) Ten deadline się przesuwa, dzisiaj tym deadline’em jest 13 grudnia" - oznajmiła Anna Moskwa.

Odnosząc się ponownie do ogłoszonej we wtorek propozycji Komisji Europejskiej, stwierdziła, że ani rynek, ani przedsiębiorcy, ani odbiorcy indywidualni nie oczekują maksymalnej ceny gazu na poziomie 275 euro za MWh. Pomysł KE w tej sprawie nazwała "żartem".

"Ten dokument, który otrzymaliśmy nie był dokumentem, który pozował na głębszą dyskusję. Ta cena tam zaproponowana w wysokości 275 euro jako cena maksymalna, czy mechanizm, nie jest absolutnie tym, czego rynek, czego przedsiębiorcy w Polsce, czego odbiorcy indywidulani, czego Europa oczekuje. Uznaliśmy ten dokument za rodzaj żartu, który dopiero ma nas do prawdziwej dyskusji, prawdziwej pracy nakłonić" - powiedziała polska minister.

Na pytanie, czy Polska "wymusi" głosowanie 13 grudnia (ws. ceny maksymalnej na gaz - PAP) szefowa resortu klimatu odpowiedziała, że "absolutnie tak". "Nawet jeśli nie będzie tego głosowania na sali, głosowanie pisemne będzie 2-3 dni po" - powiedziała.

"To skomplikowany dokument, więc być może będzie potrzebne tłumaczenie czy uzupełnienie legislacyjne. Jest to praktyka powszechna przy dokumentach energetycznych" - wyjaśniła.

Dodała, że Polska, Węgry, Włochy, również Hiszpania, Litwa i wiele innych państw jest zdeterminowana do tego. "Teraz zdecydowanie ci, którzy mówią nie, są w mniejszości. Niemcy nie mówią dziś nie, twierdzą, że są gotowi do dalszej pracy, my mówimy sprawdzam" - powiedziała minister Moskwa. (PAP)

Autorzy: Marek Siudaj; z Brukseli Artur Ciechanowicz 

kw/mmi/