Niemcy: kilkadziesiąt tysięcy ludzi protestowało w Monachium przeciw polityce CSU

2018-07-22 21:50 aktualizacja: 2018-10-05, 23:00
epa06904475 A protester holds a placard reading: 'Together against a policy of fear' during a demonstration against right-wing politics and what they say was anti-democracy tendencies within the Bavaria-ruling Christian Social Union (CSU) party, in Munich, Bavaria, Germany, 22 July 2018. More than 130 organizations had called for the demonstration in the Bavarian capital's centre under the keyword and hashtag #ausgehetzt, aimed at sending a 'signal against the massive shift to the right in society, the surveillance state, the restriction of freedom and attacks on human rights'. According to police up to 15,000 participants joined the protest rally, organizers said there were some 25,000 demonstrators.  EPA/LUKAS BARTH-TUTTAS 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2018 / LUKAS BARTH-TUTTAS
epa06904475 A protester holds a placard reading: 'Together against a policy of fear' during a demonstration against right-wing politics and what they say was anti-democracy tendencies within the Bavaria-ruling Christian Social Union (CSU) party, in Munich, Bavaria, Germany, 22 July 2018. More than 130 organizations had called for the demonstration in the Bavarian capital's centre under the keyword and hashtag #ausgehetzt, aimed at sending a 'signal against the massive shift to the right in society, the surveillance state, the restriction of freedom and attacks on human rights'. According to police up to 15,000 participants joined the protest rally, organizers said there were some 25,000 demonstrators. EPA/LUKAS BARTH-TUTTAS Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2018 / LUKAS BARTH-TUTTAS
Kilkadziesiąt tysięcy ludzi uczestniczyło w niedzielę w proteście w Monachium na południu Niemiec przeciw polityce migracyjnej rządzącej w Bawarii partii CSU oraz przeciw skrętowi na prawo w społeczeństwie i polityce.

Organizatorzy akcji poinformowali o około 50 tys. protestujących. Policja doliczyła się co najmniej 20 tys. osób i podkreśliła, że demonstracja miała "bardzo pokojowy" przebieg.

Protest - do udziału w którym wezwało ok. 130 organizacji, w tym związki zawodowe oraz stowarzyszenia katolickie i kulturalne - odbył się pod hasłem "#dość wyrzucania (niem. aushegetzt) - razem przeciwko polityce strachu". W odezwie organizatorzy wskazali z nazwiska prominentnych polityków CSU - szefa partii i niemieckiego MSW Horsta Seehofera, premiera Bawarii Markusa Soedera i szefa grupy krajowej Alexandra Dobrindta - zarzucając im realizowanie "nieodpowiedzialnej polityki podziałów".

Wskazywano, że obok populistyczno-prawicowej, antyimigranckiej i antyislamskiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), także CSU ponosi winę za "nasilenie nienawiści i wykluczenia w polityce". "Dajemy sygnał sprzeciwu wobec silnego zwrotu na prawo w społeczeństwie, wobec państwa policyjnego, ograniczania naszej wolności i atakowania praw człowieka" - podkreślono.

W nocy poprzedzającej demonstrację CSU rozwiesiła w centrum Monachium plakaty z hasłem "+Tak+ dla politycznej przyzwoitości, +nie+ dla (akcji) #dość wyrzucania. Bawaria nie da się podburzać".

Wiceprzewodniczący i eurodeputowany CSU Manfred Weber zdecydowanie odrzucił krytykę demonstrantów, ich zarzuty określając jako "przesadzone i z gruntu fałszywe". To normalne, że w kampanii wyborczej liczne, zwłaszcza lewicowe, grupy wychodzą na ulicę, ale "ten, kto zarzuca CSU ekstremizm, szkodzi kulturze politycznej" - powiedział Weber.

Wśród organizacji, które poparły niedzielną demonstrację i do niej wzywały, znalazły się dwa państwowe teatry z Monachium, Kammerspiele i Volkstheater. Przedstawiciele CSU we władzach miasta chcieli zakazać tym teatrom udziału w wydarzeniu, powołując się na wymóg politycznej neutralności instytucji miejskich.

Dyrektor Volkstheater, Christian Stueckl argumentował, że protest nie jest wymierzony w "jedną partię polityczną (...), ale w brutalizację języka i nagonkę". Podkreślił, że wcześniej bez problemu uczestniczył w protestach przeciw antyislamskiemu i antyimigranckiemu ruchowi Pegida oraz w manifestacjach poparcia dla uchodźców. "Nagle teraz, przed wyborami, wzywa się do politycznej neutralności" - wskazał.

Ostatnia masowa demonstracja w Monachium odbyła się w maju; zgromadziła ona ok. 30 tys. osób w proteście przeciw uchwalonej w bawarskim parlamencie ustawie, która zezwala regionalnej policji na daleko idącą inwigilację bez konkretnego podejrzenia o planowanie czynu karalnego. Przeciwko tej ustawie protestowano także w niedzielę.

Wybory do parlamentu Bawarii odbędą się 14 października. Z sondaży wynika, że CSU zmierzy się w nich z AfD.(PAP)

akl/ mal/

TEMATY: