Zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym dla kierowcy ukraińskiego autokaru

2018-08-19 19:35 aktualizacja: 2018-10-05, 23:12
Leszczawa, 18.08.2018. Strażacy usuwają wrak ukraińskiego autokaru wycieczkowego na drodze krajowej nr 28 w Leszczawie, 18 bm. W nocy 17 sierpnia br. pojazd spadł z wysokiej skarpy, a następnie kilkakrotnie koziołkował. W wypadku zginęły trzy osoby. (nlat) PAP/Darek Delmanowicz ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Podkarpackie/ Wypadek ukraińskiego autokaru, trzy osoby zginęły, wielu rannych*** PAP © 2018 / Darek Delmanowicz
Leszczawa, 18.08.2018. Strażacy usuwają wrak ukraińskiego autokaru wycieczkowego na drodze krajowej nr 28 w Leszczawie, 18 bm. W nocy 17 sierpnia br. pojazd spadł z wysokiej skarpy, a następnie kilkakrotnie koziołkował. W wypadku zginęły trzy osoby. (nlat) PAP/Darek Delmanowicz ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Podkarpackie/ Wypadek ukraińskiego autokaru, trzy osoby zginęły, wielu rannych*** PAP © 2018 / Darek Delmanowicz
Zarzut umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku czego śmierć poniosły trzy osoby, a wiele doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, postawiła w niedzielę przemyska prokuratura kierowcy ukraińskiego autokaru, który w piątek w nocy uległ wypadkowi w Leszczawie Dolnej (Podkarpackie).

Jak poinformowała PAP zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu prok. Beata Starzecka-Skrzypiec, w niedzielę kierowca autokaru, 42-letni Mykoła Ł., został przesłuchany jako podejrzany i przedstawiono mu zarzuty. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

Prokurator wyjawiła, że podejrzany mówił, iż droga była ciężka, nie znał tej trasy, miał polecenie przekroczenia polsko-ukraińskiej granicy w Krościenku. Utrzymywał, że od kiedy zobaczył znak informujący o serpentynach na drodze, jechał z prędkością 50-60 km na godz., natomiast znaku o ograniczeniu prędkości do 30 km nie zauważył.

Jak dodała prokuratur Starzecka-Skrzypiec, biegły z zakresu ruchu drogowego stwierdził, że kierowca jechał z prędkością znacznie przekraczającą dozwoloną w tym miejscu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że było to 75 km na godzinę przy ograniczeniu w tym miejscu do 30 km/h.

Przesłuchanie podejrzanego Ł. trwało ponad 4 godziny. Uczestniczył w nim tłumacz.

Prokuratura wystąpi z wnioskiem do sądu o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.(PAP)

autorka: Agnieszka Pipała

api/ wus/