Ruch Kontroli Wyborów: by "przypilnować" wybory samorządowe, potrzeba ok 200 tys. wolontariuszy

2018-09-15, 16:05 aktualizacja: 2018-10-05, 23:24
Warszawa, 15.09.2018. Jan Królikowski (2L) i Arkadiusz Nowakowski (L) podczas ogólnopolskiej konferencji informacyjno-szkoleniowej Ruchu Kontroli Wyborów pt. "Jak skutecznie kontrolować wybory samorządowe 2018?", 15 bm. w Warszawie. (mr) PAP/Rafał Guz PAP © 2018 / Rafał Guz
Warszawa, 15.09.2018. Jan Królikowski (2L) i Arkadiusz Nowakowski (L) podczas ogólnopolskiej konferencji informacyjno-szkoleniowej Ruchu Kontroli Wyborów pt. "Jak skutecznie kontrolować wybory samorządowe 2018?", 15 bm. w Warszawie. (mr) PAP/Rafał Guz PAP © 2018 / Rafał Guz
Wybory samorządowe są najbardziej zagrożone fałszerstwami i najtrudniejsze do przypilnowania; by "obstawić" wszystkie komisje wyborcze, potrzeba ok. 200 tys. wolontariuszy – mówiła w sobotę Ewa Stankiewicz z Ruchu Kontroli Wyborów. Poinformowała, że RKW tworzy "bazę naruszeń wyborczych".

W sobotę w Warszawie odbyła się ogólnopolska konferencja informacyjno-szkoleniowa Ruchu Kontroli Wyborów pt. "Jak skutecznie kontrolować wybory samorządowe 2018?" z udziałem m.in. członków RKW oraz wolontariuszy, którzy będą czuwać nad przebiegiem jesiennego głosowania.

W ocenie Ewy Stankiewicz wybory samorządowe – z uwagi na swoją złożoność – „są najbardziej zagrożone fałszerstwami i najtrudniejsze do przypilnowania”. „Stąd obecność wolontariuszy jest absolutnie kluczowa” – oświadczyła. Przypomniała, że zgodnie ze styczniową nowelą Kodeksu wyborczego, znacznie wzrośnie liczba komisji wyborczych. „Jest komisja, która monitoruje wybory i ta, która zlicza głosy” – zauważyła.

Stankiewicz zapowiedziała też, że RKW będzie prowadzić szkolenia dla osób chcących zaangażować się w kontrolę wyborów. Według niej, aby „obstawić” wszystkie komisje wyborcze, potrzeba „do 200 tys. ludzi”. Według niej jeżeli zabraknie wolontariuszy do obserwowania prac wszystkich komisji, to priorytet będą stanowić składy liczące głosy oraz komisje „wysokiego ryzyka”, gdzie w poprzednich wyborach odnotowano znaczny odsetek głosów nieważnych.

Stankiewicz podkreśliła ponadto konieczność porównania składów komisji wyborczych, które będą przeprowadzać tegoroczne wybory z tymi, które prowadziły głosowania w ubiegłych latach. Jeśli – jak wskazała - w komisjach „wysokiego ryzyka” skład będzie taki sam lub nieznacznie zmieniony, będzie to sygnał dla wolontariuszy, by baczniej patrzeć mu na ręce.

Po zakończeniu wyborów, do zadań wolontariuszy będzie należało porównanie skanów protokołów z głosowania z danymi, które zostały na ich podstawie wprowadzone do systemu komputerowego Państwowej Komisji Wyborczej. Stankiewicz przekazała też, że RKW „naciska” na utworzenie niezależnego systemu zliczania głosów, który - według niej – pozwoliłby zweryfikować oficjalne wyniki, podane przez PKW.

Poinformowała, że RKW tworzy własną „bazę zgłoszeń naruszeń wyborczych”. „Jeżeli widzicie państwo niepokojące sygnały, zachęcam do dokumentowania tego” – zwróciła się Stankiewicz do obecnych na sali wolontariuszy. Zachęcała ich także rejestrowania sytuacji w których - w ich ocenie - mogło dojść do przestępstwa w lokalu wyborczym. „Urzędników państwowych można nagrywać” – zapewniła. Jak dodała, o sprawach zgłoszonych do bazy, będzie następnie powiadamiany sąd.

Koordynator Krajowy RKW Arkadiusz Nowakowski przekazał, że przed wyborami powstanie „check lista” najważniejszych zadań, które będą należeć do wolontariuszy. Pomoże ona - według niego - usystematyzować ich prace oraz upewnić się, że wszystkie należące do nich obowiązki zostały spełnione.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października; druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - 4 listopada.(PAP)

Autor: Maciej Zubel

zub/ par/