Prezydent ułaskawił m.in. b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego

2015-11-17, 19:38 aktualizacja: 2018-09-27, 06:47
Mariusz Kamiński Archiwum, Fot. PAP/Rafał Guz
Mariusz Kamiński Archiwum, Fot. PAP/Rafał Guz
Prezydent Andrzej Duda ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. "aferze gruntowej. Według Kamińskiego ta decyzja to "symbol przywracania podstawowego poczucia sprawiedliwości, uczciwości i przyzwoitości w życiu publicznym".

"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej postanowieniem z 16 listopada 2015 roku zastosował prawo łaski wobec 4 osób – korzystając z prerogatywy określonej w art. 139 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej" - poinformowano w komunikacie na stronie Kancelarii Prezydenta. Według informacji PAP z Kancelarii Prezydenta chodzi - poza Kamińskim - o byłych funkcjonariuszy CBA: Macieja Wąsika, Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela.

Kamiński, który w rządzie Beaty Szydło jest ministrem, koordynatorem służb specjalnych, został skazany w pierwszej instancji; odwołał się od wyroku. Część komentatorów uważa, że prezydent nie mógł skorzystać z prawa łaski, zanim nie zapadł prawomocny wyrok.

Prezydencki minister Andrzej Dera powiedział, że "prezydent miał prawo do zastosowania prawa łaski na każdym etapie postępowania, co wynika z doktryny i co nigdy nie było kwestionowane". "W odczuciu prezydenta sprawa miała wymiar polityczny" - uzasadniał prezydencki minister.

Dera poinformował, że prezydent wydał postanowienie o ułaskawieniu w poniedziałek. (Tego samego dnia Kamiński został zaprzysiężony na koordynatora ds. służb specjalnych w rządzie Beaty Szydło). Prezydencki minister podkreślił, że jakikolwiek wyrok sądu by nie zapadł ws. Kamińskiego, byłby uznany za wyrok z podtekstem politycznym. "Ta sprawa zostaje w tym momencie przecięta, nie obciąża w tym momencie wymiaru sprawiedliwości i sprawę raz na zawsze zamyka" - zaznaczył.

Lepiej przeciąć sprawę na początku

"Pan prezydent uznał, że lepiej sprawę przeciąć na początku i dać jasny sygnał, że osoby które walczą z korupcją, przeciwstawiają się władzy, powinny być w sposób szczególny chronione. Tak uważa pan prezydent w tej sprawie i dlatego skorzystał ze swojego prawa wynikającego z artykułu 139 konstytucji" - powiedział Dera.

Pytany, czy prezydent stosując prawo łaski nie musi czekać na uprawomocnienie wyroku, Dera powołał się na publikacje m.in. prof. Lecha Gardockiego. "Przedstawiciele doktryny mówią, że stosowanie prawa łaski w każdym etapie postępowania jest dopuszczalne, i to mówią niekwestionowane autorytety" - podkreślił prezydencki minister.

Kamiński w oświadczeniu przesłanym PAP podkreślił, że traktuje decyzję prezydenta o ułaskawieniu "jak symbol przywracania podstawowego poczucia sprawiedliwości, uczciwości i przyzwoitości w życiu publicznym".

"Przypomnę, że sąd, któremu jako pierwszemu przekazano sprawę do rozpoznania umorzył postępowanie z powodu braku cech przestępstwa. Dwa inne sądy, wydające wyroki skazujące w sprawie afery gruntowej przeciwko Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. uznały, że działania CBA były legalne i uzasadnione" - napisał Kamiński.

Dodał, że sejmowa komisja śledcza ds. nacisków analizująca tę sprawę przez kilka lat nie stwierdziła naruszenia prawa przez kierownictwo CBA. "Tylko jeden sąd wydał wyrok skazujący, naruszając przy tym elementarne zasady procesu karnego" - ocenił. "Jestem przekonany, że jednoznaczne stanowisko prezydenta służy interesowi publicznemu" - napisał Kamiński.

Skazani za przekroczenie uprawnień

W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na kary więzienia b. szefów CBA, w tym Mariusza Kamińskiego i wiceszefa Macieja Wąsika (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Proces dotyczył operacji CBA z lata 2007 r. CBA zakończyło tę operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za "odrolnienie" gruntu na Mazurach w kierowanym przez Andrzeja Leppera ministerstwie rolnictwa. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka.

Na początku listopada Mariusz Kamiński złożył apelację od wyroku, podobnie jak były wiceszef Biura Maciej Wąsik.

W czerwcu 2012 r. ten sam sąd, który w marcu tego roku skazał podsądnych, niejednogłośnie umorzył na wniosek obrony ten proces - jeszcze przed jego rozpoczęciem. Podstawą był "brak znamion przestępstwa". W grudniu 2012 r. na wniosek prokuratury i pokrzywdzonych Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił to umorzenie i nakazał przeprowadzenie procesu. Obie decyzje wydano tajnie.

W 2011 roku raport przyjęła sejmowa komisja śledcza badająca, czy w czasach rządów PiS chodziło do nacisków władz na służby. W raporcie znalazło się w stwierdzenie o nielegalnych naciskach i zapis, że "istniała bardzo silna polityczna presja, by działania prokuratury i służb specjalnych ukierunkowane były przede wszystkim na walkę z +układem+ definiowanym jako źródło wszelkich patologii w Polsce". Komisja uznała, że zachodzi uzasadniona możliwość popełnienia przestępstwa przez m.in. Kamińskiego i Wąsika. Mieliby się dopuścić przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków lub poświadczenia nieprawdy.

Raport ten przyjęto w wersji po poprawkach PO i SLD, zdanie odrębne złożył przewodniczący komisji Andrzej Czuma (PO), który przygotowywał jego wstępny projekt. Według Czumy zarzuty wobec rządzących w latach 2005-2007 nie znalazły potwierdzenia; zdanie odrębne złożyli także posłowie PiS oraz jeden z posłów SLD.

Zgodnie z art. 139. konstytucji prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu.

To pierwsze ułaskawienia Andrzeja Dudy od czasu, kiedy objął urząd. (PAP)

tgo/ as/ malk/

TEMATY: