Zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego

2016-04-20 14:59 aktualizacja: 2018-09-27, 04:19
Wystąpienie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego (P) podczas Zgromadzenie Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Wystąpienie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego (P) podczas Zgromadzenie Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Trybunał Konstytucyjny jest gwarancją pierwszeństwa prawa przed siłą - powiedział w środę jego prezes Andrzej Rzepliński. Z kolei prezydent Andrzej Duda napisał do sędziów TK, że jego orzeczenia nie mogą zastępować ustaw. W sporze o TK partie pozostają na swoich stanowiskach.

Na zgromadzeniu ogólnym sędziów Trybunału Rzepliński przedstawił informację o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału w 2015 r. "Jesteśmy w szczególnym momencie i czasie dla historii TK i jego działalności" - ocenił. Prezes TK zaznaczył, że "bardzo brak za stołem sędziowskim" Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka, wybranych na sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Rzepliński: oczekujemy na zaprzysiężenie 3 sędziów i publikację wyroku z 9 marca

Zdaniem Rzeplińskiego postępowanie ws. objęcia przez nich funkcji powinno niezwłocznie zakończyć się odebraniem od nich ślubowania przez prezydenta. To oraz niezwłoczne opublikowanie wyroku z 9 marca, w którym TK orzekł o niekonstytucyjności nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS, jest według Rzeplińskiego "punktem startu".

"Trudno mówić o kompromisie. Jesteśmy stawiani przed faktami dokonanymi. Trybunał nie może zawierać kompromisów co do treści swoich orzeczeń i kierunków orzecznictwa. To jest w ogóle poza sferą kompromisu" - powiedział Rzepliński na konferencji prasowej po zgromadzeniu.

"Warunkiem zachowania zasady nadrzędności konstytucji jest istnienie efektywnego, niezależnego i odrębnego od władzy ustawodawczej i wykonawczej Trybunału Konstytucyjnego, gwarantującego, by prawo miało pierwszeństwo przed siłą, oraz chroniącego ludzi przed dyktaturą większości" - podkreślił prezes TK we wcześniejszym wystąpieniu.

Prezydent Andrzej Duda w krótkim liście odczytanym przez minister z jego kancelarii Annę Surówkę-Pasek napisał, że "kontrola konstytucyjności powinna opierać się na wzorcach jasnych i czytelnych, wynikających z tekstu samej konstytucji", z czym wiąże się "oczekiwanie powściągliwości, gdy treść konstytucji może być przedmiotem różnych interpretacji". Podkreślił, że "orzecznictwo konstytucyjne nie może bowiem zastępować ustawodawcy, pozbawiając go tym samym jego wyłącznej i niezbywalnej funkcji".

Poseł Michał Wójcik (PiS) powiedział, że cieszy się z deklaracji Rzeplińskiego, że TK nie stoi ponad Sejmem, Senatem i prezydentem oraz że jest prymat prawa. "Jeśli jest prymat prawa, to wszyscy krytycy PiS powinni zrozumieć, że zgodnie z prawem nie można publikować czegoś, co nie jest tak naprawdę wyrokiem" - powiedział. Jak ocenił, dziś fundamentalny spór w Polsce polega na tym, czy 9 marca Trybunał wydał wyrok, czy było to jedynie jego stanowisko.

Zdaniem rzecznika klubu Kukiz'15 Jakuba Kuleszy wystąpienie prezesa TK pokazało, że wychodzi on z roli niezależnego arbitra, ostro wypowiada się w tematach politycznych oraz opowiada się po jednej ze stron konfliktu wokół TK.

Politycy PO, Nowoczesnej i PSL skrytykowali brak na zgromadzeniu ogólnym sędziów TK prezydenta Dudy, ministrów rządu Beaty Szydło i najwyższych przedstawicieli Sejmu. Zdaniem wiceszefa klubu PO Andrzeja Halickiego "tego rodzaju demonstracyjna nieobecność jest widocznym wyrazem złej woli tych polityków, którzy jednocześnie tak wiele mówią o kompromisie, chęci dialogu i wypracowania pozytywnego scenariusza dla dalszego funkcjonowania TK".

Również wiceprzewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oceniła, że przez nieobecność w TK PiS pokazuje, że nie szanuje Trybunału i dalej prowadzi do obniżania jego rangi. Według rzecznika klubu PSL Jakuba Stefaniaka brak polityków PiS w TK to kolejny przejaw buty.

Prezes Sądu Najwyższego: wyroki TK obowiązują, nawet jeśli nie zostały opublikowane

Prezes Sądu Najwyższego Tadeusz Ereciński powiedział w TK, że jego wyroki obowiązują, nawet jeśli nie zostały urzędowo opublikowane, decyduje samo ogłoszenie wyroku. "Nawet formalnie nieuchylony – ze względu na brak opublikowania wyroku – przepis ustawy może nie być stosowany, jeżeli zgodnie z orzeczeniem TK został pozbawiony domniemania konstytucyjności" - powiedział Ereciński.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar powiedział, że niezakłócone funkcjonowanie TK ma zasadnicze znaczenie dla praworządności oraz dla "ochrony obywateli przed państwem". "Rolą TK jest przeciwstawianie się dyktaturze większości" - dodał.

W zgromadzeniu ogólnym wzięło udział 10 z 12 sędziów orzekających w TK. Z powodu choroby zabrakło Julii Przyłębskiej i Piotra Pszczółkowskiego wybranych na sędziów TK przez obecny Sejm. Obecni byli natomiast sędziowie TK wybrani przez Sejm w grudniu, niedopuszczani do orzekania przez prezesa TK, oraz osoby wybrane na sędziów TK w październiku 2015 r., a niezaprzysiężone przez prezydenta; siedzieli jednak w innym miejscu niż sędziowie orzekający. (PAP)

ral/ jra/ bk/

TEMATY: