Szef MON: jesteśmy przygotowani finansowo do prac związanych z infrastrukturą dla wojsk USA

2019-09-26 16:55 aktualizacja: 2019-09-26, 20:23
Fot.  PAP/Piotr Nowak
Fot. PAP/Piotr Nowak
Stan przygotowania inwestycji związanych ze stworzeniem odpowiednich warunków dla obecności wojsk USA jest różny - poinformował szef MON Mariusz Błaszczak. Podkreślił zarazem, że jesteśmy do tych inwestycji przygotowani finansowo.

Jesteśmy przygotowani, żeby rozpocząć niezwłocznie prace związane ze stworzeniem odpowiednich warunków dla obecności wojsk amerykańskich - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak po czwartkowej odprawie dowódców jednostek z rejonów, w których będą stacjonować wojska USA. W odprawie uczestniczyli też wojewodowie z województw, na terenie których stacjonować będą zwieszone siły wojsk amerykańskich.

Błaszczak na konferencji prasowej po tym spotkaniu zaznaczył, że zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce nie tylko podniesie bezpieczeństwo Polski, ale będzie też impulsem rozwojowym dla lokalnej gospodarki, przez - jak mówił - m.in. zwiększenie liczby miejsc pracy.

Poinformował, że w czwartek rozmawiał z wojewodami reprezentującymi pięć województw: zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, łódzkie i śląskie, na terenie których będą stacjonować żołnierze amerykańscy. "Jesteśmy przygotowani, żeby prace związane ze stworzeniem odpowiednich warunków dla obecności wojsk amerykańskich rozpocząć niezwłocznie, jesteśmy gotowi, jeśli chodzi o finansowanie, jesteśmy gotowi, jeśli chodzi o przeprowadzenie inwestycji, a więc ten proces jest bardzo zaawansowany" - podkreślił Błaszczak.

Mówiąc o stanie przygotowania inwestycji związanych ze stworzeniem odpowiednich warunków dla obecności wojsk amerykańskich ocenił, że jest on różny, ale w żadnym z przyszłej lokalizacji stacjonowania wojsk USA nie "będziemy zaczynali od zera".

"Zostały już nakreślone zadania, panowie wojewodowie zostali poinformowani o konkretach dotyczących skali tych inwestycji, o przygotowaniach związanych z rozpoczęciem tych inwestycji" - poinformował szef MON.

Inwestycje w sześciu miejscowościach

Jak dodał inwestycje dotyczą sześciu lokalizacji, które zostały wskazane w deklaracji podpisanej przez prezydentów Polski i USA. "Różny jest stan przygotowania tych inwestycji, ale chciałbym podkreślić (...), że w każdym z tych miejsc jest już pewna infrastruktura, są już pewne możliwości, będziemy je rozwijać" - powiedział szef MON.

Dopytywany o koszt tych inwestycji oraz koszt stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Polsce Błaszczak powiedział, że "wszystko oczywiście będzie zależało od skali tych inwestycji". "Trudno przewidywać koszty na początku. Te koszty będziemy znali, kiedy zostaną przeprowadzone przetargi, kiedy wyłonieni zostaną wykonawcy" - dodał.

Podkreślił jednocześnie, że "jesteśmy przygotowani finansowo" do tych inwestycji. Przypomniał, że podpisał już w lutym tego roku Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych opiewający na sumę 185 mld zł. Zapowiedział, że ta suma ma się jeszcze zwiększyć, gdyż "w stosunkowo krótkim czasie" zostanie przyjęty kolejny taki plan, przygotowany już w nowej 15-letniej perspektywie. "To jest to źródło (finasowania - PAP), które będzie źródłem tożsamym dla modernizacji Wojska Polskiego, w sensie zwiększenia jego liczebności, zakupu nowoczesnego sprzętu" - mówił.

"Fundament finansowy jest przygotowany, ruszamy z procesem. Sądzę, że ta kwota, o której wcześniej mówiliśmy, na początku naszych negocjacji, jest z całą pewnością kwotą, w której się zmieścimy. Z całą pewnością, nie przewiduję tu żadnych zagrożeń" - dodał szef MON.

Błaszczak stwierdził przy tym, że "to nie są koszty, to jest inwestycja". "To jest inwestycja, która z całą pewnością zwróci się. Zwróci się jeśli chodzi o bezpieczeństwo, które jest bezcenne, i zwróci się jeśli chodzi o rozwój gospodarczy w poszczególnych województwach" - powiedział szef MON.

Szef MON zapewnił też, że jego ocena jest poparta analizami dotyczącym pięciu państw, w których już stacjonują wojska amerykańskie. Wymienił: Wielką Brytanię, Hiszpanię i Niemcy, a także Japonię i Koreę Południową. "Wszystkie te państwa partycypują w kosztach (obecności wojsk USA - PAP). Z reguły są to koszty infrastruktury. I we wszystkich tych państwach są wymierne korzyści z obecności wojsk amerykańskich, przekładające się na miejsca pracy i na impuls rozwoju gospodarczego" - zapewnił.
 

autor: Krzysztof Kowalczyk, Mateusz Roszak, Rafał Białkowski

krz/ mro/ rbk/ pś/