Holenderskie media przed meczem z Polską liczą na przebudzenie Depaya

2016-06-01 20:08 aktualizacja: 2018-09-27, 03:46
epa05262283 Manchester United's Memphis Depay reacts during the English Premier League soccer match between Manchester United and Aston Villa at Old Trafford in Manchester, Britain, 16 April 2016. ManU won 1-0. EPA/PETER POWELL EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorized audio, video, data, fixture lists, club/league logos or 'live' services. Online in-match use limited to 75 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications Dostawca: PAP/EPA. Archiwum PAP/EPA © 2016 / PETER POWELL
epa05262283 Manchester United's Memphis Depay reacts during the English Premier League soccer match between Manchester United and Aston Villa at Old Trafford in Manchester, Britain, 16 April 2016. ManU won 1-0. EPA/PETER POWELL EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorized audio, video, data, fixture lists, club/league logos or 'live' services. Online in-match use limited to 75 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications Dostawca: PAP/EPA. Archiwum PAP/EPA © 2016 / PETER POWELL
Przed wieczornym towarzyskim meczem piłkarskim z Polską w Gdańsku kibice i media w Holandii oczekują lepszej gry "Pomarańczowych" niż w sobotnim spotkaniu z Irlandią (1:1) oraz liczą na przebudzenie Memphisa Depaya.

Po występie w Dublinie dziennikarze i eksperci zarzucali zawodnikom brak zaangażowania i woli walki. Kiepska dyspozycja reprezentacji martwi Holendrów tym bardziej, że jeszcze w marcu ich drużyna potrafiła wygrać z reprezentacją Anglii (2:1).

Trener "Oranje" Danny Blind zdecydował się w spotkaniu z Irlandią na kontynuację gry w klasycznym i związanym z koncepcją "futbolu totalnego" ustawieniu 4-3-3. Modyfikacja formacji, choć przyniosła pozytywne efekty podczas spotkania na Wembley, w starciu z Irlandczykami okazała się bezskuteczna. Przed meczem z Polską selekcjoner nie zamierza jednak odchodzić od tego systemu, nie zapowiada również zbyt wielu zmian w zespole.

"Początkowo plan był taki, aby przed meczem z Polską wymienić cały skład. Nie będę jednak tego robić, zrobimy pewnie 3-4 zmiany, po jednej, może dwóch w każdej linii" - zapowiedział Blind w telewizji NOS. Selekcjoner Holandii chcę w ten sposób zrównoważyć formę drużyny

"Przed spotkaniem z Irlandią graliśmy z Anglią i tam pokazaliśmy zupełnie inną twarz. Musimy znaleźć jakąś stabilizację" - dodał trener i zaznaczył, że choć mecze z Irlandią i Polską są dla jego zespołu bardzo ważne, ale "to jednak ciągle tylko towarzyskie".

Depay: "Obecny sezon nie ułożył się po mojej myśli"

Holenderskie media liczą, że w meczu przeciw Polsce dobrze zaprezentuje się wchodząca gwiazda Memphis Depay. Będzie to 25. występ w reprezentacji 22-letniego skrzydłowego Manchesteru United. Wielu obserwatorów upatruje w tym jubileuszu szansy na przełamanie się zawodnika, który - choć był typowany na lidera zespołu, - spisuje się słabo i jest mocno krytykowany.

"Obecny sezon nie ułożył się po mojej myśli, co trochę osłabiło moją pewność siebie. Stary dobry Memphis, który potrafił pokonać każdego, wkrótce jednak wróci" - zapowiedział Depay.

Z polskich zawodników zainteresowanie Holendrów wzbudza przede wszystkim gracz Ajaxu Amsterdam Arkadiusz Milik. Jest on jedynym, obok Słowaka Adama Nemeca, zawodnikiem grającym na co dzień w lidze holenderskiej, który wystąpi na Euro we Francji. W rozmowie z dziennikiem "De Telegraaf" były napastnik Górnika Zabrze przyznał, że brak Holandii w stawce 24 uczestników ME jest dla niego wielkim zaskoczeniem.

"Byliście przecież trzeci na mistrzostwach świata" - zaznaczył Milik, który przyczyn klęski "Pomarańczowych" upatrywał w braku doświadczenia bardzo młodej drużyny i kontuzjach starszych kadrowiczów.

Milik: "Nawet, jeśli gram słabiej, potrafię strzelać gole"

"Teraz musicie budować drużynę od nowa, a na to potrzeba czasu" - zakończył temat dotyczący holenderskiego zespołu Milik.

Czołowy piłkarz Eredivisie był również pytany o sytuację z ostatniego meczu sezonu, w którym Ajax zremisował z De Graafschap i w konsekwencji przegrał walkę o mistrzostwo z broniącym tytułu PSV Eindhoven. Milik został wtedy zmieniony w 66. minucie meczu.

"Jestem napastnikiem i Frank de Boer powinien mnie wtedy zostawić na boisku. Nawet, jeśli gram słabiej, potrafię strzelać gole. Z jakiegoś powodów mam ich na koncie 21" - powiedział Polak, który ciągle nie może się pogodzić się z decyzją szkoleniowca, który po sezonie rozstał z klubem z Amsterdamu.

"Zaraz po ostatnim gwizdku, chciałem od razu iść do szatni, ale nie mogłem zostawić kolegów z zespołu. Dlaczego trener wybrał Mike van der Hoorna i Anwara El Ghaziego ? Przecież to nie są napastnicy. Naprawdę miałem wtedy uczucie, że mógłbym pomóc drużynie" - argumentował.

Milik: "Decyzje ws. przyszłości podejmę dopiero po mistrzostwach Europy"

Milik odniósł się również do swojej przyszłości w Ajaxie.

"Jest za wcześniej na dyskusje o przyszłym sezonie. Ciągle jestem zawodnikiem Ajaxu, ale mam wiele innych ofert. Decyzje ws. przyszłości podejmę dopiero po mistrzostwach Europy. Tak czy inaczej na pewno będę rozmawiał z nowym trenerem (Peterem Boszem - PAP)" - podsumował Polak.

Spotkanie Polska – Holandia rozpocznie się w Gdańsku o godz. 20.45. Będzie to przedostatni test biało-czerwonych przed Euro 2016. (PAP)

bag/ pp/