McCain: zamachy stały się możliwe, bo wojska USA wycofały się z Iraku

2016-06-17 13:26 aktualizacja: 2018-09-27, 03:32
epa05178851 Republican Senator from Arizona, John McCain, attends a news conference held to voice opposition to US President Barack Obama's plan to shut down the Guantanamo Bay detention camp, on Capitol Hill in Washington, DC, USA, 24 February 2016. EPA/MICHAEL REYNOLDS  Archiwum PAP/EPA
epa05178851 Republican Senator from Arizona, John McCain, attends a news conference held to voice opposition to US President Barack Obama's plan to shut down the Guantanamo Bay detention camp, on Capitol Hill in Washington, DC, USA, 24 February 2016. EPA/MICHAEL REYNOLDS Archiwum PAP/EPA
Republikański senator John McCain ocenił, że ostatnie zamachy przeprowadzone przez Państwo Islamskie nie byłyby możliwe, gdyby nie wycofanie wojsk USA z Iraku w 2011 r. Odpowiedzialność za błędne decyzje w sferze bezpieczeństwa spoczywa na Obamie – wskazał.

W swej wcześniejszej wypowiedzi dla dziennikarzy, udzielonej w Kongresie Stanów Zjednoczonych, senator z Arizony obwinił bezpośrednio prezydenta Baracka Obamę za doprowadzenie do wzrostu znaczenia Państwa Islamskiego, "co pozwoliło tej terrorystycznej organizacji wymyślać, planować i przeprowadzać zamachy, względnie kierować ich przebiegiem, w Stanach Zjednoczonych i w Europie tak, jak to miało miejsce w Paryżu, Brukseli, San Bernardino i ostatnio – w Orlando".

"Państwo Islamskie stało się tym, czym jest, głównie dzięki błędom Baracka Obamy" – powiedział McCain. Wycofanie się Amerykanów z Iraku, skłoniło Al-Kaidę do ofensywy nie tylko w Iraku, ale również w Syrii, co z kolei pozwoliło się wykrystalizować Państwu Islamskiemu – dodał.

Słowa McCaina o osobistej odpowiedzialności Obamy wywołały niezadowolenie wśród Demokratów. Deputowana z Arizony, Ann Kirkpatrick wydała specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Podkreśliła w nim, że " McCain niebezpiecznie przekroczył swymi komentarzami czerwoną linię, podważając autorytet Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych i to w momencie, gdy prezydent udał się do Orlando, aby zamanifestować solidarność z rodzinami ofiar masakry".

W oświadczeniu wydanym w czwartek wieczorem, senator z Arizony, który w 2008 r. był kandydatem Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich przegranych na rzecz Baracka Obamy, wycofał się z części swych oskarżeń pod adresem głowy państwa. Jak podkreślił, chodziło mu "nie o osobistą odpowiedzialność prezydenta, ale wyłącznie o jego błędne decyzje w sferze bezpieczeństwa narodowego".

Krytyczne uwagi senatora McCaina na temat polityki prowadzonej przez prezydenta Obamę mają szerszy kontekst – pisze na swej stronie internetowej dziennik "Washington Post". Wpisują się one w debatę na temat dostępu do broni palnej w USA. Kwestia ta podzieliła demokratów i republikanów, stając się przyczyną poważnego ideowego sporu.

Po zakończeniu dwugodzinnego spotkania z rodzinami ofiar masakry w Orlando, jakie odbyło się w czwartek w tym mieście, prezydent Obama powiedział, że to amerykańska polityka doprowadziła do sytuacji, w której "terroryści i osoby zaburzone mają łatwy dostęp do potężnej broni".

"Ci, którzy tak żarliwie bronią łatwego dostępu do śmiercionośnej broni, powinni się spotkać z bliskimi tych, których zamordowano przy jej użyciu w Orlando" – powiedział amerykański prezydent.

Przypomniał, że dwa ostatnie ataki uznane za zamachy terrorystyczne (w Orlando i w San Bernardino - PAP) były dziełem "domorosłych" ekstremistów. Zwrócił też uwagę, że choć motywy sprawców innych strzelanin różniły się być może od motywów zbrodni napastnika z Orlando, to jednak "narzędzia zbrodni były podobne".

"Musimy wszyscy pracować razem nad tym, by powstrzymać zabójców, którzy chcą nas sterroryzować" - dodał Obama. "Jeśli nie będziemy działać, to będziemy świadkami następnych takich masakr ja ta (w Orlando)" - podkreślił.

Prezydent powiedział też, że cieszy go decyzja Senatu USA, w którym odbędzie się głosowanie w sprawie zablokowania możliwości nabywania broni przez osoby podejrzane o terroryzm. Inicjatywę w tej sprawie zgłosili senatorowie z Partii Demokratycznej. (PAP)

mars/

TEMATY: