Ruch Narodowy: trzeba rozpocząć marsz do Polexitu

2016-06-24 17:13 aktualizacja: 2018-09-27, 03:23
Warszawa, 24.06.2016. Członkowie Ruchu Narodowego, od lewej: Artur Zawisza, Krzysztof Bosak, Robert Winnicki i Witold Tumanoiwicz, podczas konferencji prasowej, 24 bm. w Sejmie. Brytyjskie referendum rozstrzygnęło o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Według podanych 24 bm. ostatecznych wyników, 51,9 proc. Brytyjczyków, którzy wzięli udział w referendum, opowiedziało się za opuszczeniem UE. (mr)  Fot. PAP/Tomasz Gzell
Warszawa, 24.06.2016. Członkowie Ruchu Narodowego, od lewej: Artur Zawisza, Krzysztof Bosak, Robert Winnicki i Witold Tumanoiwicz, podczas konferencji prasowej, 24 bm. w Sejmie. Brytyjskie referendum rozstrzygnęło o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Według podanych 24 bm. ostatecznych wyników, 51,9 proc. Brytyjczyków, którzy wzięli udział w referendum, opowiedziało się za opuszczeniem UE. (mr) Fot. PAP/Tomasz Gzell
Trzeba rozpocząć marsz do Polexitu - uważają działacze Ruchu Narodowego, według których również w Polsce powinno odbyć się referendum ws. wyjścia z UE. Ich zdaniem UE w obecnym kształcie trzeba zdemontować i zastąpić ją gospodarczą współpracą suwerennych państw.

Szef Ruchu Narodowego Robert Winnicki na piątkowej konferencji prasowej pogratulował Brytyjczykom, jak zaznaczył, niełatwej, ale odważnej decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej i przekonywał, że obecna UE to zły projekt.

"Dzisiaj mówimy o tym, że UE w obecnym federalnym kształcie się kończy i bardzo dobrze, że się kończy, bo to zły projekt, bo to projekt, gdzie dominują najsilniejsi, bo to projekt, który zmierza do zmierzchu europejskich narodów" - powiedział Winnicki.

Wtórował mu członek zarządu Ruchu Narodowego Artur Zawisza, mówiąc: "Nie ma co się dziwić temu, że narody europejskie nie wytrzymały tej federalistycznej presji, presji przeciw suwerenności własnych państw (...) Brytyjczycy zaszli najdalej, mówiąc +nie+ takiemu modelowi współpracy europejskiej, który dzisiaj proponuje Unia".

Według Zawiszy, Polacy powinni razem z innymi narodami środkowo-europejskimi zacząć tworzyć wspólną siłę "nowo europejską", która pokaże - jak mówił - jak może wyglądać pozytywna współpraca narodów europejskich.

Dla innego członka władz Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka, Brexit to świadectwo zmiany paradygmatu w polityce unijnej. "Wszyscy ci, którzy mówili, że nie wyobrażają sobie państw europejskich poza UE, już dłużej tak nie będą mogli mówić, muszą rozpocząć realną dyskusję o tym, iż suwerenne państwa narodowe mają swoje miejsce w UE" - stwierdził Bosak. Jednocześnie dodał, że w perspektywie Brexitu scenariusz obecności Polski poza UE zyskuje na realizmie i staje się scenariuszem, który będzie rozpatrywany bardzo poważnie.

Kolejny przedstawiciel RN Witold Tumanowicz zaznaczył, że liczy na to, że w najbliższej przyszłości również Polska opowie się za wyjściem z Unii Europejskiej. "My także, Polacy, musimy rozpocząć swój marsz niepodległości do Polexitu, musimy także rozpisać referendum i zdecydować o tym, by Polska także odzyskała w pełni suwerenność i niepodległość" - mówił.

Jak dodał Winnicki, właśnie tego potrzebują narody Europy - "eurosceptycznego wstrząsu, żeby zmienić bieg historii, żeby zmienić ten eurofederalny prąd". Szef RN ocenił, że ewentualny rozpad UE nie będzie łatwym czasem, w tym dla Polski, ale będzie jednocześnie szansą na "zbudowanie polskiej siły".

Winnicki zaapelował także do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i szefa Kukiz'15 Pawła Kukiza, żeby pozwolili eurosceptycznym posłom, którzy są członkami ich partii, swobodnie zabierać głos na temat wyjścia Polski z UE. "Unii na obecnym etapie nie da się zmienić, obecną UE trzeba po prostu zdemontować i zastąpić ją luźną współpracą suwerennych państw o charakterze gospodarczym" - podsumował.

W czwartkowym referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej 51,9 proc. brytyjskich wyborców opowiedziało się za Brexitem. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc. (PAP)

mro/ mok/ itm/