PO chce powołania komisji śledczej ds. SKOK

2016-07-21 19:00 aktualizacja: 2018-10-05, 17:12
Sopot, 19.03.2015. Główna siedziba Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej SKOK w Sopocie, 19 bm. (aw/mgut)
PAP/Adam Warżawa Archiwum PAP © 2016 / Adam Warżawa
Sopot, 19.03.2015. Główna siedziba Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej SKOK w Sopocie, 19 bm. (aw/mgut) PAP/Adam Warżawa Archiwum PAP © 2016 / Adam Warżawa
Klub PO złożył w czwartek projekt uchwały w sprawie powołania sejmowej komisji śledczej ds. SKOK; chcemy zbadać czy PiS nie roztaczał parasola ochronnego nad SKOK-ami - poinformowali podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie Platformy.

Powołanie komisji śledczej ds SKOK-ów popiera klub Nowoczesnej - który już wcześniej złożył własny projekt uchwały ws powołania takiej komisji - a także klub PSL. Przeciwko jest klub PiS, a klub Kukiz'15 ma dopiero podjąć decyzję w tej kwestii.

Posłanka Platformy i b. wiceminister finansów Izabela Leszczyna powiedziała na czwartkowej konferencji, że PO chce, by komisja śledcza zbadała "jak przebiegały procesy legislacyjne regulujące prace i funkcjonowanie systemu SKOK". "Czy nie było tak, że PiS roztaczało parasol ochronny nad SKOK-ami i przez kilka lat uniemożliwiało wprowadzenie nadzoru finansowego państwa nad tym systemem" - powiedziała Leszczyna.

Przypomniała, że ustawa dotycząca SKOK-ów weszła w życie dopiero po 3 latach od jej uchwalenia przez Sejm w 2009 r., a opóźnienie związane było z tym, że ówczesnego prezydenta Lech Kaczyński skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Posłanka PO mówiła, że choć ostatecznie udało się wprowadzić nadzór nad kasami, to wielu "Polaków zostało oszukanych". "Z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego musieliśmy wypłacić 3 mld 591 mln i ok. 400 mln zł trzeba było przeznaczyć na wsparcie banków, które przejęły upadające SKOK-i" - wskazała Leszczyna.

"To jest prawdopodobnie jedna z największa afer III RP, kilkakrotnie większa od Amber Gold" - stwierdziła.

Posłanka PO wyraziła opinię, że jeśli PiS nie ma nic do ukrycia, to powinien poprzeć wniosek o powołanie takiej komisji. "Jeśli PiS nie ma nic wspólnego z tym i jeśli jest całkowitym przypadkiem, że główny mózg i twórca systemu SKOK senator Grzegorz Bierecki, dziś z ramienia PiS jest szefem senackiej komisji budżetu i finansów publicznych, to powinien zgodzić się na komisję śledczą" - powiedziała Leszczyna.

Poseł PiS Jarosław Krajewski ocenił w czwartkowej rozmowie z PAP, że "działanie PO, to próba odwrócenia uwagi od afery Amber Gold". "Kwestia SKOK Wołomin mogła być wyjaśniona przez Platformę, gdy rządziła. Nie było takiej woli politycznej" - powiedział Krajewski. Jak dodał, "w tym momencie jest czas na wyjaśnienie Afery Gold". "Nie widzę konieczności powoływania kilku komisji" - dodał poseł PiS.

Również poseł Kukiz'15 Piotr Apel powiedział w czwartek PAP, że nie widzi powodu, aby powoływać komisję śledczą ds. SKOK-ów. "Komisje śledcze są powoływane w sytuacjach, gdy nie działa aparat państwa i gdy aparat państwa nie jest w stanie wyjaśnić sytuacji. Tutaj aparat państwa wydaje się, że działa poprawnie, więc nie widzę powodu, żeby w tej sprawie powoływać komisję śledczą" - stwierdził.

Apel zastrzegł jednocześnie, że ostateczną decyzję jego klub podejmie po szczegółowym zapoznaniu się z wnioskiem PO i jego uzasadnieniem.

Poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński powiedział PAP, że jego klub będzie popierać wniosek PO, "tak jak każdy inny, który będzie dążył do powołania komisji śledczej ds. SKOK-ów".

Nowoczesna w poniedziałek złożyła w Sejmie własny projekt uchwały ws powołania komisji śledczej ds SKOK-ów. Zembaczyński stwierdził, że teraz w Sejmie znajdą się dwa konkurencyjne projekty, co - według niego - "tylko pokazuje nieporadność Platformy w planowaniu działań". "Są o dwa kroki za nami" - skwitował poseł Nowoczesnej.

Za powołaniem komisji śledczej opowiada się PSL. Uzasadniając rzecznik PSL Jakub Stefaniak powiedział w czwartek PAP, że ta sprawa powinna zostać wyjaśniona. "Pytanie tylko, czy PiS się na to zgodzi. Mam wrażenie, że będzie trudno" - dodał Stefaniak.

Poseł PO Krzysztof Brejza uzasadniając w czwartek konieczność powołania komisji śledczej, mówił, że straty w systemie SKOK "są ogromne", a w efekcie upadłości kilku kas poszkodowanych zostało ponad 100 tys. osób. "Na środki zgromadzone w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, które poszły na rekompensatę dla tych osób musieli zrzucić się wszyscy Polacy, wszyscy klienci banków" - powiedział.

Brejza podkreślił, że w ciągu 20 lat BFG wydał na ratowanie wszystkich banków w Polsce ok. 700 mln zł. "Wystarczyły natomiast 2 lata nadzoru nad funkcjonowaniem SKOK-ów, by BFG musiał wypłacić aż 5 mld zł; w SKOK-ach 40 proc. było zagrożonych" - dodał.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny informował na początku tego roku, że od 2014 r. przeznaczył na wypłaty dla deponentów upadłych instytucji finansowych 5,2 mld zł, w tym dla deponentów SKOK Wołomin 2,2 mld zł, klientów SK Banku 2 mld zł, deponentów SKOK Wspólnota - 817,5 mln zł i deponentów SKOK Kujawiak - 183,9 mln zł.

Wcześniej posłowie PO proponowali, by sprawą SKOK zajęła się inna komisja śledcza - ds. Amber Gold. Została ona powołana na wniosek PiS we wtorek. Poprawka Platformy w tej sprawie przepadła jednak podczas głosowania w sejmowej komisji ustawodawczej. (PAP)

rbk/ tgo/ mrr/ gł/ mok/