Delegacja Komisji Weneckiej w Polsce

2016-09-12 14:20 aktualizacja: 2018-10-05, 17:27
Warszawa, 12.09.2016. Członkowie delegacji od lewej: wiceprzewodniczący Komisji Weneckiej Kaarlo Tuori, szef wydziału sprawiedliwości konstytucyjnej w Sekretariacie Komisji Weneckiej Schnutz Rudolf Duerr oraz Sarah Cleveland, po spotkaniu w Senacie w Warszawie, 12 bm. Delegacja Komisji Weneckiej przyjechała na rozmowy w Sądzie Najwyższym, parlamencie, Ministerstwie Sprawiedliwości, Trybunale Konstytucyjnym, w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich i Kancelarii Premiera, w ramach prac nad projektem opinii na temat nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Opinia zostanie następnie przyjęta na plenarnym posiedzeniu Komisji w Wenecji 14 października. (ukit/kru) Fot. PAP/Leszek Szymański
Warszawa, 12.09.2016. Członkowie delegacji od lewej: wiceprzewodniczący Komisji Weneckiej Kaarlo Tuori, szef wydziału sprawiedliwości konstytucyjnej w Sekretariacie Komisji Weneckiej Schnutz Rudolf Duerr oraz Sarah Cleveland, po spotkaniu w Senacie w Warszawie, 12 bm. Delegacja Komisji Weneckiej przyjechała na rozmowy w Sądzie Najwyższym, parlamencie, Ministerstwie Sprawiedliwości, Trybunale Konstytucyjnym, w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich i Kancelarii Premiera, w ramach prac nad projektem opinii na temat nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Opinia zostanie następnie przyjęta na plenarnym posiedzeniu Komisji w Wenecji 14 października. (ukit/kru) Fot. PAP/Leszek Szymański
Stan prawny w związku z niepublikowaniem wyroków TK, niemianowanie przez prezydenta sędziów, planowana reforma sądownictwa - tych spraw, jak powiedział rzecznik Sądu Najwyższego Dariusz Świecki, dotyczyły pytania, jakie zadawali w poniedziałek sędziom SN przedstawiciele Komisji Weneckiej.

Rzecznik dodał, że była też mowa o - jak to określił - "pewnej atmosferze" wokół sądownictwa.

"Indywidualne zachowania mogą razić i wzbudzać jakiś niepokój, ale mówimy o takim globalnym przyzwoleniu, czy takim nastroju do pewnego rodzaju ataków na sędziów, co w naszym przekonaniu nie jest dobrym kierunkiem rozmowy o reformie sądownictwa, która niewątpliwie jest potrzebna. (...) Nikt nie twierdzi, że sądownictwo funkcjonuje doskonale. Tylko rozmawiajmy o tym, jak te błędy naprawić, wyeliminować. Nie zaczynajmy rozmowy od wyeliminowywania sędziów" - powiedział Świecki.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele KW: przewodniczący Kaarlo Tuori oraz członkowie Sarah Cleveland i Jean-Claude Scholsem i sekretarze Thomas Markert i Schnutz Durr. Obecni byli także przedstawiciele MSZ m.in. z Departamentu Narodów Zjednoczonych i Praw Człowieka.

Z kolei SN w podczas spotkania reprezentowali: I prezes SN Małgorzata Gersdorf, sędzia Świecki, sędzia Karol Weitz oraz - z Biura Studiów i Analiz SN - Małgorzata Wąsek-Wiaderek i Mateusz Pilich.

Jak relacjonował rzecznik SN po spotkaniu, wysłannicy KW pytali o stan prawny w Polsce w związku z niepublikowaniem przez prezes Rady Ministrów wyroków Trybunału Konstytucyjnego i o to, czy w związku z tym występowały problemy ze stosowaniem prawa przez sądy powszechne, czy rzutowało to na sprawność postępowań.

Padło wyjaśnienie - poinformował Świecki - że uchwała Zgromadzenia Ogólnego sędziów SN i stanowisko NSA wskazywały, że "orzeczenia TK obowiązują z chwilą ogłoszenia, nie opublikowania".

Przedstawiciele Komisji Weneckiej usłyszeli także - relacjonował rzecznik - że nie było przypadków, by sądy powszechne musiały stosować niepublikowane wyroki, ale z takim problemem zmierzył się sąd administracyjny. "Wyjaśniliśmy, że ta kwestia stała się bezprzedmiotowa, bo większość wyroków TK (...) została opublikowana" - dodał Świecki.

Wysłannicy KW pytali także o nowelizację ustawy o TK i orzeczenie TK, który oceniał tę ustawę w sierpniu.

Pytania członków KW dotyczyły też niepowołania przez prezydenta 10 sędziów i ich obecnej sytuacji. Rzecznik SN powiedział, że sędziowie wskazali, iż podobny przypadek miał miejsce za prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

"Kwestia powołania sędziego na urząd sędziowski - jak wynika z decyzji pana prezydenta - może być przedmiotem odmiennych interpretacji, pewnego sporu prawnego, który opiera się na pytaniu, czy prerogatywa prezydenta powołania sędziego na urząd to jego prawo czy obowiązek" - mówił rzecznik SN.

Rozmowa dotyczyła także braku uzasadnienia decyzji prezydenta. I - jak dodał Świecki - tego, czy "powody były merytoryczne czy inne, co by już stanowiło pewien niebezpieczny precedens i było pewną formą weryfikacji sędziów w związku z ich orzekaniem".

Reprezentanci KW - powiedział rzecznik - dociekali także, na czym miałaby polegać przygotowywana reforma sądownictwa. "Odmowa prezydenta powołania sędziów budzi obawy, że wraz z reformą sądownictwa będzie taki pomysł, aby sędziów ponownie powoływać na urząd sędziego, wobec czego decyzja prezydenta, która nie zawiera uzasadnienia, może rodzić obawy, iż przy tej okazji zostanie dokonana jakaś forma weryfikacji sędziów" - wskazał.

"Kolejną kwestią, o którą pytali przedstawiciele KW, były zagadnienia związane z reformą Krajowej Rady Sądownictwa" - poinformował Świecki. Dodał, że niektóre z rozwiązań tej reformy budzą wątpliwości przedstawicieli SN - chodzi przede wszystkim o możliwość powoływania sędziego przez prezydenta spośród dwójki przedstawianych kandydatów.

"Podkreślaliśmy też, że rzeczą niebywałą jest w demokratycznym państwie prawnym, aby sędzia był atakowany personalnie. Atakować można orzeczenie sędziego, czyli sądu. Są określone środki prawne, żeby orzeczenie mogło zostać poddane kontroli. Natomiast personalny atak na sędziego w ogóle oznacza podważenie zaufania do sądów i sędziów, a przecież na tym zaufaniu opiera się m.in. demokratyczny system w każdym państwie" - relacjonował rozmowę z przedstawicielami KW Świecki.

Dodał, że takie ataki mogą doprowadzić do sytuacji nieszanowania wyroków przez obywateli tylko dlatego, że nie będą im się podobali sędziowie, którzy je wydają. "Ale jeśli nie będziemy szanować wyroków, to jest pytanie, jak będzie stosowane prawo" - mówił.

Z senatorami m.in. o trybie powoływania prezesa TK i publikacji orzeczeń 

Tryb powoływania prezesa TK, zasady publikacji wyroków, kolejność rozpatrywania spraw, udział prokuratora generalnego w posiedzeniach Trybunału oraz publikacja orzeczeń TK - to główne kwestie poruszone podczas spotkania Komisji Weneckiej z senatorami.

Przewodniczący senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Michał Seweryński (PiS) powiedział dziennikarzom po poniedziałkowym spotkaniu, że atmosfera była "dobra i rzeczowa".

"Pytań było bardzo wiele, przede wszystkim o to, jakie poprawki do ustawy wniósł Senat. A poza tym szereg szczegółowych pytań, na które odpowiadali wszyscy członkowie naszej delegacji senackiej, zarówno z PiS, jak i z PO" - powiedział Seweryński.

Zaznaczył, że pytania przedstawicieli KW były "merytoryczne, szczegółowe, dociekliwe i świadczące o tym, że członkowie Komisji Weneckiej przestudiowali uprzednio teksty naszych ustaw".

Seweryński mówił, że KW pytała m.in. o: tryb powoływania prezesa TK i kompetencje prezydenta w tej sprawie, o zgłaszanie kandydatów, o kolejność rozpatrywania spraw: czy zgodnie z zasadą kolejności wpływu, czy są od tego jakieś odstępstwa, o kwestię udziału w posiedzeniach TK Rzecznika Praw Obywatelskich i Prokuratora Generalnego a także o sprawę publikacji orzeczeń TK.

Seweryński podkreślił, że podczas spotkania "każdy członek delegacji Senatu miał prawo podnosić te sprawy, które uważa za istotne; żadne pytanie ze strony KW nie pozostało bez odpowiedzi, wszyscy uczestnicy tego spotkania mogli się wypowiadać".

Borusewicz: KW zainteresowana trzema kwestiami

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) powiedział dziennikarzom po spotkaniu, że KW była zainteresowana przede wszystkim trzema kwestiami. "Po pierwsze sposób wyboru prezesa TK, po drugie zasady publikacji wyroków Trybunału, a po trzecie udział prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości w posiedzeniach Trybunału i co będzie, jeżeli minister sprawiedliwości nie będzie przychodził na posiedzenia" - powiedział Borusewicz.

Dodał, że on sam wskazywał, że regulacje zawarte w ustawie dotyczące wyboru prezesa TK mają doprowadzić do tego, że "prezydent będzie mógł mianować kogoś z większości rządowej". Jak zaznaczył, mówił też o atmosferze, którą PiS tworzy wokół prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, m.in. o wszczęciu postępowania prokuratorskiego w sprawie funkcjonowania TK, co - według Borusewicza - jest formą nacisku na prezesa Trybunału.

Jak relacjonował, jedno z pytań przedstawicieli KW dotyczyło tego, na jakiej zasadzie część wyroków TK została w tym roku opublikowana, a część nie. "Przedstawiciele KW wskazywali tu na sprzeczność prawną" - mówił Borusewicz.

Bogdan Klich (PO) dodał, że przewodniczący Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji senator Seweryński określił spotkanie z KW za "dyskusję seminaryjną". "Myśmy nie mieli takiego wrażenia; traktujemy poważnie każdą wizytę Komisji Weneckiej, także i tę, a zwłaszcza poświęconą tak ważnej sprawie, jak Trybunał Konstytucyjny. Więc nie uważamy, żebyśmy byli na seminarium, tylko byliśmy na bardzo poważnym spotkaniu o doniosłych konsekwencjach politycznych" - powiedział Klich.

Zasadniczym tematem tego spotkania - mówił senator PO - była sprawa konstytucyjności zapisu w lipcowej ustawie o TK, dotyczącego publikowania orzeczeń TK.

"Wykazywaliśmy w naszych wystąpieniach, że wprowadzone do ustawy zobowiązanie prezesa Trybunału do tego, by musiał występować ze specjalnym wnioskiem do premier i rządu o opublikowanie wyroku Trybunału, jest niekonstytucyjne" - powiedział Klich. Jak mówił, rozwiązanie to "podważa zasadę państwa prawa; podważa art. 190 konstytucji, który mówi w sposób jednoznaczny, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego podlegają niezwłocznej publikacji". Według niego to był też zasadniczy temat uwag członków KW.

"Nigdy do tej pory, podczas dwóch poprzednich spotkań z KW, tak jasno nie zostało przedstawione stanowisko Komisji Weneckiej, jak w tej właśnie sprawie. Zarówno przewodniczący delegacji, jak i dwójka sędziów, członków KW, mówili wyraźnie o tym, że nieznane są im przypadki, by gdziekolwiek władza wykonawcza oceniała zasadność wyroków TK, co więcej była mowa o tym, że nieznane są też takie przypadki, żeby oceniała ich legalność " - mówił Klich.

Jak podkreślił, władza wykonawcza - według różnych procedur w Europie - zawsze jest jednak zobowiązana do publikowania orzeczeń sądu konstytucyjnego. "Tak powinno być też w Polsce" - podkreślił. Według Klicha KW jest "głęboko zaniepokojona tym, co się dzieje w Polsce wokół TK, a konkretnie ingerencją rządu w działa TK, co podważa praworządność".

Wypracowana przez delegację KW opinia zostanie następnie przyjęta na plenarnym posiedzeniu Komisji w Wenecji 14 października. Jest to już trzecia opinia KW na temat polskiej ustawy wydana w ciągu siedmiu miesięcy. Wcześniej zajęła się, oprócz ustawy o TK, także ustawą o policji, która zmienia zasady inwigilacji, i zgłosiła szereg uwag.

Komisja Wenecka, czyli Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, to organ doradczy Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego. Powstała w 1990 roku. Polska przystąpiła do niej w 1992 roku. Opinie Komisji nie są wiążące. Nasz kraj reprezentują w Komisji Bogusław Banaszak i Mariusz Muszyński. Przewodniczącym komisji jest Włoch Gianni Buquicchio. Od czerwca br. honorową przewodniczącą KW jest b. premier Hanna Suchocka, która przez wiele lat w niej zasiadała. (PAP)

brw/ mja/ malk/ gma/