Merkel chce ubiegać się po raz czwarty o fotel kanclerza Niemiec

2016-11-20 15:30 aktualizacja: 2018-10-05, 17:49
epa05582460 German Chancellor Angela Merkel answers the questions of journalists in Berlin, Germany, 12 October 2016. Earlier in the day Idriss Deby had been received with military honours by Angela Merkel before.  EPA/WOLFGANG KUMM 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / WOLFGANG KUMM
epa05582460 German Chancellor Angela Merkel answers the questions of journalists in Berlin, Germany, 12 October 2016. Earlier in the day Idriss Deby had been received with military honours by Angela Merkel before. EPA/WOLFGANG KUMM Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / WOLFGANG KUMM
Angela Merkel zapowiedziała w niedzielę na posiedzeniu prezydium swojej partii CDU, że w wyborach do Bundestagu w 2017 roku chce ubiegać się po raz czwarty o fotel kanclerza Niemiec. Zamierza też pozostać szefową partii. Oficjalnie poinformuje o tym wieczorem.

O deklaracji Merkel złożonej na zamkniętym dla prasy posiedzeniu prezydium CDU poinformowały źródła w partii. Jej konferencja prasowa po obradach gremiów kierowniczych Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), na której ma oficjalnie ogłosić swoją decyzję, odbędzie się o godz. 19 w Berlinie.

62-letnia Merkel stoi na czele CDU od 2000 roku, a od 2005 roku jest kanclerzem Niemiec.

Wybory na szefa CDU odbędą się na początku grudnia na zjeździe CDU w Essen.

Szefowa niemieckiego rządu zwlekała od miesięcy - pomimo nacisków ze strony partyjnych sojuszników i mediów - z podjęciem decyzji, powtarzając, że ogłosi ją "w stosownym czasie".

Prezydent USA Barack Obama podczas pożegnalnej wizyty w Berlinie w czwartek nie szczędził słów uznania dla Merkel. "Spoglądając na osiem minionych lat, nie widzę na światowej scenie politycznej bardziej wytrwałej i solidnej partnerki (niż Merkel)" - powiedział Obama po niemal dwugodzinnym spotkaniu z Merkel w urzędzie kanclerskim w Berlinie. "Dziękuję za jej przyjaźń, za umiejętności przywódcze i za sojusz" - podkreślił prezydent.

Obama dziękował Merkel za "kompleksowe i humanitarne" rozwiązanie kryzysu migracyjnego. Niemiecka kanclerz okazała jego zdaniem "umiar i współczucie", ale też "siłę i zdecydowanie". Prezydent USA powiedział, że gdyby był Niemcem, poparłby w wyborach właśnie ją.

Merkel była przez wiele lat niekwestionowanym liderem w Niemczech i w Europie. Kontrowersyjna polityka wobec imigrantów prowadzona przez rząd od zeszłego roku doprowadziła jednak do wyraźnego spadku poparcia zarówno dla niej, jak i dla CDU. Nadal jednak brak jest - zarówno w jej własnej partii, jak i w opozycji - polityka, który mógłby zagrozić jej pozycji. Partie chadeckie CDU i CSU wyprzedzają aktualnego koalicjanta, a w przyszłej kampanii wyborczej największego konkurenta - SPD o 10 punktów procentowych. W bezpośrednim porównaniu Merkel bije na głowę szefa SPD Sigmara Gabriela.

Jeżeli Merkel wygra na jesieni 2017 roku wybory parlamentarne i zostanie po raz czwarty kanclerzem, ma wówczas szanse na prześcignięcie Helmuta Kohla, który przez 16 lat kierował niemieckim rządem.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ ksaj/ pro/

TEMATY: