Rekordowe zyski musicalu "Hamilton" na Broadwayu

2016-12-04, 13:50 aktualizacja: 2018-10-05, 17:55
Members of the Hamilton cast perform a musical selections from the broadway show Hamilton in the East Room of the White House, in Washington, DC, USA, 14 March 2016.  EPA/Olivier Douliery / POOL Archiwum Fot. PAP/EPA
Members of the Hamilton cast perform a musical selections from the broadway show Hamilton in the East Room of the White House, in Washington, DC, USA, 14 March 2016. EPA/Olivier Douliery / POOL Archiwum Fot. PAP/EPA
Bijący rekordy popularności na nowojorskim Broadwayu musical "Hamilton" przynosi też rekordowe zyski. W tygodniu w którym przypadło Święto Dziękczynienia zarobił 3,5 miliony dolarów. Najlepszy bilet na show może kosztować blisko tysiąc dolarów.

Niezwykłość broadwayowskiej opowieści o jednym z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych polega m.in. na tym, że zrywa z tradycją. Sięga po rytmy znane z hip-hop, rapu, jazzu oraz muzyki r'n'b, tworzonej w Ameryce przez i dla czarnoskórych. Inaczej niż na ogół w ogromnej większości innych produkcji, wiele głównych ról grają też Afroamerykanie i Latynosi.

Twórcą musicalu opowiadającego historię życie Hamiltona jest przede wszystkim aktor, dramaturg, kompozytor, raper Lin-Manuel Miranda. W oparciu o biografię Rona Chernowa napisał on libretto, muzykę, a także kreował do niedawna główną postać.

Spektakl pokazywany na deskach Richard Rodgers Theatre zdobył wiele prestiżowych wyróżnień. Otrzymał m.in. 16 nominacji do Tony i wygrał 11, w tym za najlepszy musical. Jest laureatem nagrody Grammy za najlepszy album z muzyką teatralna, Pulitzera w kategorii dramat i wielu innych.

"Hamilton" prezentuje także inne postaci historyczne jak prezydenci George Washington i Thomas Jefferson. Krytyka okrzyczała spektakl "monumentalnym" wydarzeniem.

Na przedstawienia do Richard Rodgers Theatre przychodzą wielkie osobistości życia społecznego, kulturalnego i politycznego. Oglądali je prezydent Barack Obama i wiceprezydent Joe Biden. Niedawno był tam wiceprezydent-elekt Mike Pence, do którego zespół apelował ze sceny, aby nowa administracja "pracowała dla wszystkich".

Artyści uczestniczący w produkcji gościli cały dzień w Białym Domu. W programie emitowanym później w amerykańskiej telewizji publicznej PBS Pierwsza Dama Michelle Obama powiedziała, że "Hamilton" jest w ogóle największym dziełem sztuki jakie kiedykolwiek w życiu widziała.

Niezwykła popularność i rozgłos wokół "Hamiltona" przekładają się na ceny biletów. W teatrze zostały wyprzedane do stycznia przyszłego roku jeszcze zanim przedstawienie otrzymało na początku maja 16 nominacji do nagród Tony. Za najlepsze miejsca trzeba przeciętnie płacić po 998 dolarów. Wcześniej rekord dzierżył pod tym względem pokazywany w 2013 roku "Barry Manilow on Broadway" z ceną 700 dolarów za bilet.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP Life)

ad/ zig/