Socjolog: współczesne Polki to na pewno nie jest już "słaba płeć"

2017-03-08 09:15 aktualizacja: 2018-09-26, 23:48
Współczesne kobiety na pewno nie są już „słabą płcią” - są silne zarówno w sferze rodzinnej, jak i zawodowej. Wśród Polek nie ma obecnie dominującego modelu kobiecości – uważa socjolog dr Krystyna Dzwonkowska-Godula. Jak dodaje, z badań wynika też, że kryzys wieku średniego bywa "bardziej zgubny" dla mężczyzn, niż dla kobiet.

Jej zdaniem, różne wzory kobiecości widać chociażby w przypadku współczesnych, młodych i wykształconych Polek. „Mamy kobiety, które chcą być matkami i nimi zostają, mamy też coraz więcej kobiet, które deklarują, że nie chcą mieć dzieci. Mamy kobiety, które deklarują się jako feministki i te, które absolutnie odżegnują się od tej idei” - wylicza dr Dzwonkowska-Godula.

Widoczna jest natomiast zmiana pokoleniowa wśród młodych kobiet w porównaniu z ich matkami, czy babciami, chociażby w związku z tym, że obecnie wybierają one różne drogi życiowe.



„Kiedyś ten scenariusz był dosyć jednoznaczny: kobieta powinna zostać matką, macierzyństwo powinno być na pierwszym miejscu, praca zawodowa owszem, ale bardziej jako aktywność dodatkowa. Natomiast dzisiaj kobiety w Polsce są statystycznie lepiej wykształcone od mężczyzn i edukują się nie po to, żeby zostawać w domu. Chociaż są też kobiety, które to wybierają, czy zawieszają na jakiś czas aktywność zawodową, po to, żeby zajmować się dziećmi” - oceniła.

Różnice widać także w przypadku pokolenia starszych kobiet, które np. przywiązują większą wagę do atrakcyjności fizycznej, co wiąże się z ogólną presją na młodość. Ale – zdaniem ekspertki – nie robią one tego dla innych, tylko dla siebie. „Oczywiście mamy wciąż babcie od pierogów i zajmowania się wnukami, ale mamy też kobiety, które idą na Uniwersytety III wieku i otwarcie mówią, że nie chcą zajmować się wnukami, że one już swoje dzieci odchowały i chcą zrobić w końcu coś dla siebie” - dodała.

Współczesne babcie – jej zdaniem - w porównaniu z tymi sprzed 30 laty, są ukierunkowane na inne cele, nadal są babciami, kochają swoje wnuki, ale zaczynają też kochać siebie.

Jak podkreśla dr Dzwonkowska-Godula, to, co jest wartością dla kobiet w każdy wieku, to jest ich osobisty rozwój, a wspólną cechą współczesnych kobiet jest poszukiwanie i łączenie różnych kompetencji, które dziś są pożądane w różnych sferach życia społecznego.

Typowo kobiece cechy tj. empatia, troska o innych, emocjonalność, nastawienie na relacje są także bardzo poszukiwane i doceniane. „Ale kobiety też zdają sobie sprawę, że aby osiągnąć sukces w pewnych dziedzinach życia, muszą wykazywać się też typowo męskimi cechami. Przecież takie cechy jak niezależność, aktywność, umiejętność zarządzania rozmaitymi zasobami, to są cechy, które kiedyś przypisywano mężczyznom, a dzisiaj cechują też kobiety” - zaznaczyła dr Dzwonkowska-Godula.

Badania przeprowadzone przez socjologów z UŁ na reprezentatywnej grupie kobiet w regionie łódzkim, w których wykorzystywany był m.in. test psychologiczny do identyfikowania u siebie cech kobiecych i męskich, wykazały, że większość badanych kobiet w różnym wieku określić można jako typ androgyniczny. „To typ kobiet, które dostrzegają u siebie zarówno cechy kobiece, jak i męskie” - dodała.

Właśnie taka kombinacja cech – zdaniem psychologów społecznych - jest współcześnie najbardziej pożądana, bo pozwala odnosić sukcesy w różnych obszarach i dziedzinach życia. Ciekawe wyniki przynoszą też badania dotyczące życia seksualnego Polek. Wynika z nich bowiem, że kobiety coraz bardziej otwarcie mówią o potrzebach seksualnych i właściwie wprowadzają w zakłopotanie mężczyzn, którzy w tej sferze dominowali – zaznaczyła dr Dzwonkowska-Godula.

Jej zdaniem zaskakujące wyniki przyniosły badania dotyczące wzajemnego postrzegania kobiet i mężczyzn. „W przypadku kobiet i mężczyzn w średnim wieku lub starszych, badania ewidentnie pokazały, że kobiety postrzegane są jako bardziej zaradne, energiczne, przedsiębiorcze, ale też bardziej aktywne od mężczyzn. Okazuje się, że tzw. kryzys wieku średniego bywa bardziej zgubny dla mężczyzn. Kobiety natomiast przewartościowują swoje życie, mając już najczęściej dorosłe dzieci, i to jest ten czas, kiedy mogą zająć się sobą” - oceniła.

Według niej na pewno nie można już o kobietach mówić, że jest to tzw. słaba płeć, bowiem kobiety są silne zarówno w sferze rodzinnej, jak i zawodowej. „Mężczyźni sami przyznają, że to, iż dziś mamy model partnerski, to jest efekt dążeń kobiet, które niejako wymusiły na nich te zmiany ról. Ale też spójrzmy jak bardzo wiele jest samotnych matek, kobiet, które opiekują się niepełnosprawnymi dziećmi. Mężczyźni znikają, kobiety są i są aktywne zarówno w tej sferze rodzinnej, jak i pracy zawodowej. Także dziś na pewno nie można powiedzieć, że kobiety są +słabą płcią+” - podsumowała ekspertka z UŁ. (PAP)

szu/ hgt/

TEMATY: