Merkel: w Niemczech nie będzie kampanii przed tureckim referendum o karze śmierci

2017-05-09 12:30 aktualizacja: 2018-09-26, 23:03
epa05935464 German Federal Chancellor Angela Merkel during a news conference after the special european summit in Brussels, Belgium, 29 April 2017. The special European Council meeting of the 27 remaining member countries is expected to discuss and adopt the guidelines for the negotiations with the United Kingdom following their so-called 'Brexit' referendum and triggering the Article 50 in March to leave the European Union. EPA/JULIEN WARNAND  Archiwum PAP/EPA/JULIEN WARNAND
epa05935464 German Federal Chancellor Angela Merkel during a news conference after the special european summit in Brussels, Belgium, 29 April 2017. The special European Council meeting of the 27 remaining member countries is expected to discuss and adopt the guidelines for the negotiations with the United Kingdom following their so-called 'Brexit' referendum and triggering the Article 50 in March to leave the European Union. EPA/JULIEN WARNAND Archiwum PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Kanclerz Angela Merkel zapowiedziała we wtorek w wywiadzie dla telewizji WDR, że władze niemieckie nie wyrażą zgody na prowadzenie przez Turcję kampanii za przywróceniem kary śmierci wśród tureckich obywateli mieszkających w Niemczech.

"Nie wpłynęło jeszcze co prawda konkretne zapytanie, jednak problem nie jest niestety li tylko hipotetyczny, ponieważ ta sprawa jest przedmiotem dyskusji w Turcji" - powiedziała Merkel.

"By nie było żadnych wątpliwości, należy jasno powiedzieć, że nie wyrazimy zgody na (referendum) na niemieckiej ziemi dotyczące tematu, który - jak karę śmierci - całkowicie odrzucamy" - podkreśliła szefowa niemieckiego rządu.

Za umożliwieniem obywatelom tureckim w Niemczech udziału w ewentualnym referendum opowiedział się przewodniczący gminy tureckiej w Niemczech Goekay Sofuoglu. "Niemcy nie mogą zakazać referendum tylko dlatego, że nie podoba się im pytanie; to jest sprzeczne z konstytucją" - powiedział turecki działacz w wywiadzie dla gazety "Heilbronner Stimme". Sofuoglu zaznaczył, że osobiście jest przeciwny karze śmierci.

Blisko 1,5 mln Turków mieszkających w Niemczech uprawnionych jest do głosowania w wyborach i referendach w Turcji.

W zeszłym tygodniu sprzeciw wobec ewentualnych planów tureckich zasygnalizował rzecznik rządu Steffen Seibert. "Pod względem politycznym jest nie do pomyślenia, byśmy mieli wydać zgodę na przeprowadzenie w Niemczech głosowania w sprawie, która stoi w jaskrawej sprzeczności z niemiecką konstytucją i europejskimi wartościami" - podkreślił rzecznik.

Przypomniał, że obcy kraj, który chce w swoich ambasadach i konsulatach na terytorium Niemiec przeprowadzić wybory lub innego rodzaju głosowanie, musi uzyskać na to zgodę niemieckiego rządu. Zaznaczył, że rząd "nie ma obowiązku wydawać zgody na taki wniosek, czyli może też tej zgody odmówić". "Zakładam, że wykorzystalibyśmy środki prawne, by czegoś podobnego zakazać" - powiedział Seibert.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan sugerował w ostatnich miesiącach możliwość przeprowadzenia w kraju referendum w sprawie przywrócenia kary śmierci.

Mieszkający w Niemczech Turcy głosowali ostatnio w kwietniowym referendum w sprawie zmiany systemu politycznego w Turcji z parlamentarnego na prezydencki. W plebiscycie tym zwyciężyli zwolennicy znaczącego zwiększenia kompetencji szefa państwa. (PAP)

lep/ akl/ ap/

TEMATY: