O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Szef MSZ Radosław Sikorski: wybuch wojny w Iranie to punkt zwrotny, na który mogą wskazać przyszli historycy

Punktem zwrotnym, na który mogą wskazać przyszli historycy, będzie początek amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran z 28 lutego br. - powiedział w środę we Wrocławiu wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Jego zdaniem, wojna na Bliskim Wschodzie nie jest przyczyną, ale przejawem większego kryzysu.

Szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/Maciej Kulczyński

Szef MSZ wygłosił wykład inauguracyjny podczas East x West Forum 2026 „Nowy Stary Ład: o co toczy się gra?”. To konferencja biznesowo-strategiczna, która odbywa się we Wrocławiu. Dotyczy zagadnień związanych z przyszłością Polski, a przede wszystkim zagadnień technologicznych i gospodarczych.

Sikorski, jak mówił, przypuszcza, że przyszłe podręczniki historii opiszą obecne czasy jako moment wyjątkowy. Jego zdaniem nie będzie to jedna z wielu korekt kursu, ale głęboka, i najpoważniejsza od upadku Związku Radzieckiego, zmiana systemu międzynarodowego. - Punktem zwrotnym, na który mogą wskazać przyszli historycy, będzie 28 lutego 2026 roku, czyli początek amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran - powiedział.

Więcej

Prezydent USA Donald Trump i szef NATO Mark Rutte.  Fot. PAP/EPA/	AARON SCHWARTZ / POOL
Prezydent USA Donald Trump i szef NATO Mark Rutte. Fot. PAP/EPA/ AARON SCHWARTZ / POOL

Biały Dom: Trump rozważa wyjście USA z NATO, będzie o tym rozmawiał z szefem Sojuszu

Dodał, że na obecnym etapie nie sposób powiedzieć jak długo potrwa ta konfrontacja i czy ograniczy się do obecnego regionu. Według Sikorskiego, pokazała ona wyzwania, o których dotychczas rozmawiano w zaciszach gabinetów albo pisano o niej w specjalistycznych magazynach dla wąskiej grupy odbiorców.

- Do tych wyzwań należą między innymi: kryzys zaufania w relacjach Stanów Zjednoczonych z sojusznikami i to nie tylko europejskimi, poważne ograniczenia sprawczości nawet największych potęg wojskowych, głębokie uzależnienia gospodarek od stabilnych dostaw energii i surowców krytycznych oraz łatwość zachwiania tej równowagi, co widzieliśmy w ostatnich dniach - wyliczył wicepremier.

Sikorski: wojna na Bliskim Wschodzie to nie przyczyna, ale przejaw znacznie głębszego kryzysu

Jego zdaniem, wojna na Bliskim Wschodzie to nie przyczyna, ale przejaw znacznie głębszego kryzysu. Jak zaznaczył, składa się na niego kilka potężnych procesów, które razem dają „skutek rewolucyjny”.

W ocenie Sikorskiego pierwszym jest geopolityka. - Układ sił, który przez dekady wydawał się stabilny, przestaje odpowiadać na rzeczywistość. Mamy do czynienia z szybkim wzrostem znaczenia jednych regionów i stagnacją, a czasem regresem innych. Instytucje globalne ewidentnie nie nadążają za tą zmianą - powiedział szef MSZ.

Dodał, że system, który jest obecnie znany powstał w zupełnie innych okolicznościach, a wiele dzisiejszych państw nie było wówczas suwerennymi podmiotami. Inne nie miały realnej możliwości walki o własne interesy.

- Od czasu powołania Organizacji Narodów Zjednoczonych minęło niemal tyle czasu, co od upadku powstania styczniowego do zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę. A to przecież zupełnie inne epoki.(…) Dlaczego więc oczekujemy, że porządek zbudowany po II wojnie światowej sprawdzi się w epoce AI i humanoidalnych robotów? - pytał Sikorski.

Więcej

Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/	JIM LO SCALZO
Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/ JIM LO SCALZO

Trump: publikowane listy i porozumienia nie mają nic wspólnego z negocjacjami z Iranem

Dodał, że efektem niedostosowania instytucjonalnego jest postępująca delegitymizacja systemu, a państwa wschodzące nie chcą go bronić, bo nie czują się jego beneficjentami. Z kolei państwa dotychczas dominujące mają coraz mniejsze zasoby, by go podtrzymać. - W rezultacie cała struktura zaczyna trzeszczeć jak przeciążony most - zauważył minister.

Drugim, wymienionym przez Sikorskiego elementem, jest technologia i tempo zmian technologicznych, szczególnie w obszarach sztucznej inteligencji oraz komputerowej mocy obliczeniowej. Podkreślił, że nie jest kolejna fala innowacji, ale zmiana jakościowa, która wpływa na każdy aspekt życia.

- Z jednej strony żywimy ogromne nadzieje. Możliwe są przełomowe odkrycia w leczeniu chorób, optymalizacja systemów energetycznych, uwalnianie kolejnych pokładów ludzkiego potencjału. Z drugiej strony ogromne jest ryzyko. Rywalizacja o zasoby kluczowe dla rozwoju technologii, półprzewodniki, dane, energię już staje się jednym z głównych pól konfliktu między państwami - podkreślił Sikorski.

Jak dodał, pojawia się przy tym pytanie o władztwo i o to kto kontroluje infrastrukturę w sektorze, ma dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli, ustala standardy także w mediach społecznościowych. Zdaniem szefa MSZ, dodatkowo pojawia się problem kosztów społecznych: automatyzacji, rewolucji na rynku pracy, koncentracji kapitału i wiedzy w rękach niewielkiej liczby podmiotów i ludzi. To wszystko, jak powiedział Sikorski, generuje niespotykanie od dawna napięcia.

Trzecim elementem jest według ministra kategoria procesów społecznych. Jako przykład podał Stany Zjednoczone, w których wskaźniki ekonomiczne - nawet w najbiedniejszych stanach - są lepsze niż np. w Korei czy Japonii. - Ogrom bogactwa wytwarzanego w USA nie przekłada się automatycznie na dobro zwykłych obywateli. Amerykanie słyszą, że żyją w najpotężniejszym i najbogatszym kraju świata. I w pewnym sensie jest to prawda. Ale wielu z nich tego nie doświadcza - ocenił Sikorski.

Jak zauważył, widzą za to, że ich sojuszniczy cieszą się wyższym standardem życia i dodatkowo korzystają z amerykańskiego parasola bezpieczeństwa. Według Sikorskiego, argument zgodnie z którym, międzynarodowe zaangażowanie USA służy projekcji siły i pozwala na utrzymanie globalnej dominacji tego kraju, jest dla wielu zwykłych Amerykanów abstrakcyjny i nie ma nic wspólnego z codziennymi problemami.

Szef MSZ ocenił również, że między mocarstwową retoryką a indywidualnym doświadczeniem rodzi się frustracja, a ta przekłada się na wybory polityczne. Dodał, że na świecie jedni chcą odzyskać nad nim kontrolę, bo stał się zbyt skomplikowany i nieprzewidywalny. Inni uważają, że są niesprawiedliwie traktowani. Jeszcze inni czują, że nie ma już wiele do stracenia. - Motywacje są różne, ale odpowiedź jest podobna. Chęć wysadzenia fundamentu dotychczasowego ładu - stwierdził Sikorski.

Szef MSZ: użycie siły, niegdyś postrzegane jako porażka wysiłków dyplomatycznych, dziś staje się sposobem na zmiękczenie przeciwnika

Zaznaczył, że dotychczasowe tabu przestają obowiązywać, a użycie siły, niegdyś postrzegane jako porażka wysiłków dyplomatycznych, dziś staje się sposobem na zmiękczenie przeciwnika. Wola do zawarcia kompromisu nie jest już przejawem dojrzałości, ale oznaką słabości, którą należy wykorzystać - dodał. Stosunki międzypaństwowe są coraz częściej postrzegane jako gra o sumie zerowej, gdzie nie ma miejsca na obopólne korzyści, tak jak to jest w paradygmacie handlu - mówił. - W paradygmacie o sumie zerowej zysk jednego to strata drugiego. Dobrze ujął to prezydent Donald Trump, który już wiele lat temu mówił, cytuję: „Nie wierzę w sytuację win-win, wierzę w I win” - dodał.

W części poświęconej Polsce i temu co oznaczają dla niej opisane zmiany, powiedział, że kraj ma bardzo dużo do stracenia. Dodał, że przez ostatnie 35 lat poprzedni system był dla Polski bardzo dobry. Jak zaznaczył, kraj w ciągu kilku dekad dokonał ogromnego skoku rozwojowego i przeszedł drogę od kraju peryferyjnego do jednego z największych graczy w Unii Europejskiej.

Zaznaczył, że jednocześnie Polska pozostaje krajem średniej wielkości. - A to oznacza ograniczone możliwości samodzielnego kształtowania otoczenia międzynarodowego. W świecie, w którym dominującą zasadą staje się siła, najlepiej radzą sobie oczywiście najsilniejsi, do których my nie należymy - mówił. To truizm, ale to jest zbyt często ignorowane - stwierdził wicepremier.

Jego zdaniem, średnie i mniejsze państwa potrzebują przewidywalności, stabilności prawnej i instytucji, które ograniczają arbitralne działania silniejszych. To np. Unia Europejska i Sojusz Północnoatlantycki - ocenił. Podkreślił, że nie oznacza to, że dotychczasowy system międzynarodowy był pozbawiony wad, bo jak każdy twór ludzki nie był idealny. - Dziś niestety dryfujemy w stronę chaosu. Niektóre kraje i organizacje zakładają, że w takich warunkach rozkwitną. Że brak rynku pozwoli im działać swobodnie, że wejdą w rolę w pośredniku między mocarstwami i że wykorzystają szarą strefę. To jest pewien plan - uważam iluzoryczny - powiedział Sikorski.

Jak zauważył, w świecie chaosu cios może przyjść z każdej strony. Nawet najsilniejsi często nie są w stanie zapanować nad jego konsekwencjami a wojna W Iranie była tego przykładem - dodał.

Kończąc wykład Sikorski zaznaczył, że obecna sytuacja oznacza dla polityków konieczność myślenia w kategoriach długoterminowych, a nie tylko reakcji na bieżące kryzysy czy cykl wyborczy. Ostrzegł, że reguły, które dziś wydają się nienaruszalne, jutro mogą być tylko wspomnieniem.

- Zwracam więc państwa uwagę na paradoks debaty publicznej w wielu krajach, w tym w naszym. W czasach, gdy szczególnie potrzebna jest nam współpraca najbliższych sojuszników, polityczni szarlatani, także u nas, przekonują, że lepiej damy sobie radę w pojedynkę, że lepiej będzie, jak inni też będą samolubni, a my wśród nich. Apeluję więc, nie idźmy za tymi podszeptami. Miałoby to tyle samo sensu, co przeskoczenie w środku sztormu z potężnego lotniskowca do rybackiego kutra - ocenił. Zaznaczył, że scenariusz, w którym Polska jest otoczona przez silniejsze państwa o nacjonalistycznej ideologii, jest znany, podobnie jak jego koniec.

„Niepowtarzalny styl”

W przeprowadzonej po wykładzie rozmowie z prof. Anną Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego szef MSZ zapytany o ocenę języka dyplomacji, którym posługuje się prezydent USA Donald Trump podkreślił, że ma on „swój niepowtarzalny styl”. – Odpowiem biblijnie, po owocach ich poznacie. Zobaczymy jaki będzie bilans tej najnowszej interwencji na Biskim Wschodzie i wtedy okaże się, czy metoda perswazyjna jest skuteczna – mówił Sikorski.

Pytany o możliwość wyjścia Stanów Zjednoczonych z NATO, Sikorski powiedział, że słowa Donalda Trumpa dotyczące tego powinny być traktowane „niedosłownie, ale poważnie”. – - Mnie niepokoi, kiedy mówił (Trump) per +oni+, bo to sugeruje już mentalne odseparowanie (od NATO). Mam nadzieje, że będzie jednak refleksja, że w konfrontacji z Iranem potrzebne były bazy (sojuszników z NATO- przyp. PAP) do startu samolotów – mówił Sikorski.

Zwrócił uwagę, że zważywszy na globalne interesy USA, Europa powinna w dziedzinie obrony konwencjonalnej „wziąć na siebie większość kosztów”. – Teraz może być NATO 3.0, w którym USA nadal dostarczają odstraszanie nuklearne, kilku strategicznych zdolności, a cała reszta będzie europejska – dodał Sikorski.

East x West Forum 2026 to druga edycja konferencji biznesowo-strategicznej, która odbywa się w dniach 8 – 9 kwietnia we Wrocławiu. Wydarzenie gości w zabytkowych murach Pawilonu Czterech Kopuł (Muzeum Sztuki Współczesnej), a jego inauguracja miała miejsce w reprezentacyjnej Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego.

Forum ma charakter platformy dialogu między światem wysokiej polityki, wielkiego kapitału oraz nowoczesnych technologii. Wśród tegorocznych prelegentów znajdują się: wicepremier Radosław Sikorski, ambasador USA Tom Rose oraz liczni eksperci z obszaru cyfryzacji, sektora kosmicznego i obronności. Organizatorem forum jest Fundacja Brigde.

Głównym motywem przewodnim tegorocznej edycji jest walka o technologiczną i gospodarczą suwerenność Polski oraz całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Uczestnicy debatują nad strategicznymi wyzwaniami, takimi jak budowa własnej infrastruktury AI, bezpieczeństwo energetyczne, rozwój sektora półprzewodników oraz nowoczesny patriotyzm gospodarczy. Celem wydarzenia nie jest jedynie diagnoza obecnej sytuacji geopolitycznej, ale przede wszystkim wypracowanie konkretnych rekomendacji inwestycyjnych i operacyjnych.

Organizatorem dwudniowego forum jest Fundacja Brigde – think-tank, który łączący liderów biznesu, ekspertów i instytucji publiczne. Organizacja stawia sobie za cel wzmacnianie gospodarki i pozycji technologicznej Europy Środkowo-Wschodniej poprzez strategiczne inicjatywy, innowacje oraz współpracę międzysektorową.(PAP)

kak/ pdo/ par/gn/

Zobacz także

  • Saudyjski minister energii książę Abdulaziz bin Salman. Fot. PAP/EPA/	MAX SLOVENCIK
    Saudyjski minister energii książę Abdulaziz bin Salman. Fot. PAP/EPA/ MAX SLOVENCIK

    Saudyjski rurociąg naftowy do Morza Czerwonego zaatakowany dronem

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/	JIM LO SCALZO
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/ JIM LO SCALZO

    Trump: publikowane listy i porozumienia nie mają nic wspólnego z negocjacjami z Iranem

  • Kontenerowiec, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
    Kontenerowiec, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

    Irańska armia grozi zniszczeniem każdego statku, który będzie chciał pokonać cieśninę Ormuz

  • Jednostka UNILIF w Libanie Fot. PAP/EPA/STR
    Jednostka UNILIF w Libanie Fot. PAP/EPA/STR

    Włoski pojazd misji UNIFIL trafiony przez siły izraelskie

Serwisy ogólnodostępne PAP