Sektor MŚP nie ma apetytu na kredyty

2019-10-22, 15:44 aktualizacja : 2019-10-22, 15:47
PAP/A. Grygiel (1)
PAP/A. Grygiel (1)
Aż 80 proc. polskich małych i średnich firm opłaca inwestycje z własnych środków. Mimo, że banki oferują liczne możliwości finasowania, przedsiębiorcy niechętnie z nich korzystają. O stanie rynku zabezpieczeń kredytowych w Polsce i stojących przed nim wyzwaniach dyskutowano podczas 9. Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach.

Z badania sektora MŚP przeprowadzonego przez Bank Pekao S.A. wynika, że w ubiegłym roku kredyt wzięło raptem 24 proc. mikroprzedsiębiorców, 47 proc. małych i 70 proc. średnich firm. 

„Relacja wartości istniejącego portfela kredytowego do PKB wynosi 17 proc. Średnia unijna to 32 proc. Aż 80 proc. firm z sektora MŚP finansuje inwestycje z własnych środków i to jest zła wiadomość dla banków. Możemy więcej finansować, ale apetyt ze strony przedsiębiorców jest niski" - stwierdziła Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes Zarządu Banku Pekao S.A. 

W jej opinii rynek zabezpieczeń kredytowych zmienia się na korzyść dla firm, ale na niekorzyść dla wierzycieli. Po likwidacji Bankowego Tytułu Egzekucyjnego zabezpieczenia podrożały. „Rolą banków jest szukanie taniego pieniądza dla firm. Warto zachęcić sektor MŚP do inwestowania i wychodzenia za granicę. To przełoży się na lepsze wyniki finansowe przedsiębiorstwa" - podsumowała.

Zdaniem Piotra Rybickiego, wiceprezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach przedsiębiorcy szukają przede wszystkim partnera, nie patrząc wyłącznie na twarde warunki. Według niego banki nie oferują dostatecznej pomocy, stąd wygrywa prostsze finansowanie, przykładowo leasing. „Ze strony banków brakuje wsparcia strategicznego i biznesowego. Przeszkodę stanowią regulacje, które uniemożliwiają niektóre działania, więc koło się zamyka" – powiedział Rybicki.

Wiceprezes Związku Banków Polskich Jerzy Bańka wskazywał na konieczność ustanawiania zabezpieczeń kredytów. Jego zdaniem ważna jest odpowiednia dostępność oferty w tym zakresie po stronie przedsiębiorców.

„Trzeba pamiętać, że takie zabezpieczenie nie działa jak automat. Musimy równoważyć ochronę dłużnika i silnej ręki państwa w warunkach zmiennych regulacji. To niestety powoduje asymetrię praw wierzycieli i dłużników" - stwierdził.

Według Andrzeja Banasiaka, doradcy Zarządu Związku Banków Polskich, małe i średnie przedsiębiorstwa potrzebują inwestycji, ale ich poziom rośnie relatywnie wolno. „Musimy sobie poradzić z asymetrią informacji między kredytodawcą i kredytobiorcą. Koncentracja sektora bankowego wpływa negatywnie na sektor MŚP, a to właśnie małe i średnie firmy potrzebują zabezpieczeń jak żaden inny podmiot gospodarczy" - podsumował Banasiak.

„Koncentrujemy się na działalności związanej ze stopniowym polepszaniem otoczenia MŚP. Redukujemy asymetrię kontraktową. Trudno znaleźć uzasadnienie dla odmiennego traktowania różnych grup przedsiębiorców" - podsumowała debatę Anna Popielarczyk-Drzał, zastępczyni dyrektora w Departamencie Prawnym Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP