Ursula von der Leyen zaprezentowała europosłom swoją wizję UE

2019-07-16, 15:12 aktualizacja: 2019-07-16, 16:27
© European Union 2019 - Source : EP
© European Union 2019 - Source : EP
W porannej debacie kandydatka na szefową KE Ursula von der Leyen nakreśliła swoją wizję i plan działania jako przewodnicząca Komisji. Zaplanowane na godz. 18.00 głosowanie nad jej nominacją będzie tajne.

Po określeniu wspólnej potrzeby "dobrostanu planety jako naszego największego wyzwania i odpowiedzialności", Ursula von der Leyen zaproponowała dalej idące cele dotyczące emisji, z redukcją rzędu 50-55 proc. do 2030 r. Ponadto zobowiązała się do przedstawienia planu "Zielonego Ładu dla Europy" oraz europejskiego prawa klimatycznego w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania.

Zapowiedziała również plany dotyczące zrównoważonych inwestycji w Europie (również poprzez częściowe przekształcenie środków EBI w "bank klimatyczny"), aby w ciągu dziesięciu lat przeznaczyć 1 bilion euro na inwestycje.

Niemka podkreśliła również, że UE musi stworzyć gospodarkę, która służy obywatelom. Aby tak się jednak stało - w jej ocenie - "każdy musi dzielić ciężar", także ci giganci technologiczni, którzy prowadzą - i powinni nadal prowadzić - działalność gospodarczą w Europie, ale obecnie nie odpłacają obywatelom Europy za dostęp do kapitału ludzkiego i społecznego UE.

Mówiąc ponownie o swoim zaangażowaniu w działania na rzecz zrównoważonego pod względem płci kolegium komisarzy w trakcie swojej kadencji, kandydatka na szefową KE podkreśliła również, zaangażowanie w walkę z przemocą wobec kobiet. Podkreśliła, że będzie starała się o zdefiniowanie przemocy wobec kobiet jako przestępstwa w traktatach europejskich, równolegle z zakończeniem procesu przystąpienia UE do konwencji stambulskiej.

Ursula von der Leyen zadeklarowała ponadto oddanie idei praworządności jako wartości europejskiej. Ogłosiła, że zamierza ustanowić ogólnounijny mechanizm monitorowania, funkcjonujący równolegle z obecnie istniejącymi środkami.

Zdaniem von der Leyen, wartości europejskie obejmują również obowiązek ratowania życia na morzu i powinny przełożyć się na humanitarną politykę graniczną. Oświadczyła, że popiera „nowy pakt w sprawie migracji i azylu” oraz reformę rozporządzenia dublińskiego. Kandydatka na przewodniczącą KE zadeklarowała, że  ma zamiar zwiększyć personel Fronteksu do 10 tys. funkcjonariuszy nie do 2027, ale już do 2024 roku, oraz że wszystkie kraje powinny sprawiedliwie podzielić się obciążeniami, zgodnie z zasadą solidarności europejskiej.

Podkreśliła również potrzebę wzmocnienia procedury głównych kandydatów i ponownego rozważenia list ponadnarodowych w przyszłych wyborach europejskich. Zadeklarowała też pełne poparcie dla prawa inicjatywy dla Parlamentu Europejskiego, zobowiązując się do przedstawiania wniosku ustawodawczego w odpowiedzi na każdą rezolucję przyjętą większością głosów przez członków Parlamentu.

Przewodniczący grupy EPP w Parlamencie Europejskim Manfred Weber potwierdził poparcie grupy dla Ursuli von der Leyen. "Opowiadamy się za Europą sprawiedliwą, nowoczesną i innowacyjną, bezpieczną, otwartą i ekologiczną. Razem zrealizujemy te zobowiązania" – powiedział Weber.

Z zadowoleniem przyjął propozycje dotyczące prawa inicjatywy dla Parlamentu Europejskiego i ulepszenia procesu związanego z wiodącymi kandydatami, stwierdzając, że "umowy kuluarowe muszą odejść w przeszłość".

Przewodnicząca frakcji socjalistycznej w europarlamencie Iratxe Garcia oceniła, że "europejska demokracja rozwija się zbyt wolno" i podkreśliła, że Ursula von der Leyen musi dokładniej zdefiniować planowane działania w odpowiedzi na oczekiwania obywateli, a zwłaszcza młodzieży, zanim grupa S&D zdecyduje się ją poprzeć.

Garcia dodała, że niezbędne są również: wsparcie zrównoważonego wzrostu, bardziej zdecydowane działania na rzecz walki z ubóstwem oraz wiążąca strategia na rzecz równości płci.

Jak powiedział przewodniczący liberalnej frakcji w PE Odnówmy Europę Dacian Ciolos "nie możemy dłużej rozczarowywać milionów Europejczyków, którzy powiedzieli +tak+ Europie". "Oczekują oni, że UE będzie bez wahania bronić praworządności" – oświadczył.

Dodał, że Grupa Odnówmy Europę jest gotowa udzielić poparcia w głosowaniu, mając jeden cel - odnowę Europy. "Ale przede wszystkim oczekujemy prawdziwego proeuropejskiego przywództwa. Europa nie jest administracją, ale polityczną ambicją" – podkreślił Ciolos.

Współprzewodniczący Zielonych Philippe Lamberts powiedział, że jego grupa nie jest gotowa do przekazania steru UE Ursuli von der Leyen w czasie, gdy "nasz wspólny dom płonie, klimat się pogarsza, występują coraz większe nierówności i regres w zakresie podstawowych wolności i praworządności". Dodał jednak, że w przypadku gdy zostanie ona wybrana, Zieloni są gotowi udzielić wsparcia "w każdym przypadku, gdy propozycje będą w stanie sprostać wyzwaniom egzystencjalnym, przed którymi stoimy".

Wiceprzewodniczący Grupy Tożsamość i Demokracja Jörg Meuthen ogłosił, że jego grupa zagłosuje przeciwko kandydatce, stwierdzając, że nie nadaje się na to stanowisko nie posiadając przekonującej wizji Europy. Skrytykował ją za obiecywanie grupom zbyt wielu różnych, sprzecznych rzeczy w celu zapewnienia sobie wsparcia, np. w odniesieniu do rządów prawa lub migracji.

Natomiast współprzewodniczący EKR Raffaele Fitto zwrócił się do Ursuli von der Leyen o wyjaśnienie jej stanowiska w sprawie "mechanizmu rządów prawa, co do którego mamy sprzeczne opinie" dotyczące dotychczasowej polityki prowadzonej przez Komisję. O zapowiedziach walki ze zmianami klimatu, powiedział: "z zadowoleniem przyjmuje takie propozycje, jak fundusz przejściowy i bank na rzecz zrównoważonych inwestycji, ale omawiamy coraz ambitniejsze cele, nie mówiąc, jak je osiągnąć".

Przewodniczący Zjednoczonej Lewicy Europejskiej Martin Schirdewan powiedział z kolei, że jego grupa nie będzie głosować na Ursulę von der Leyen. "Wyborcy oczekują, że na stanowisko przewodniczącego Komisji zostanie wybrana osoba, która była wśród wiodących kandydatów, a nie minister obrony, co jest sygnałem +dla dalszej militaryzacji i izolacji UE+" – ocenił. Wezwał do położenia kresu polityce oszczędnościowej oraz do inwestowania w zabezpieczenie społeczne, edukację, opiekę zdrowotną i walkę ze zmianami klimatu.

kic/
 

 

EUROPARLAMENT