Impact’22: europejskie reakcje wobec wojny na Ukrainie

2022-05-13, 12:02 aktualizacja : 2022-05-13, 12:07
PAP/S. Leszczyński (1)
PAP/S. Leszczyński (1)
Nie chcemy, żeby system sankcyjny był dziurawy i promował gospodarczo państwa, które nie są skłonne do ponoszenia równych, proporcjonalnych kosztów – powiedział Konrad Szymański, minister ds. Unii Europejskiej w rozmowie z Piotrem Arakiem z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, która odbyła się 12 maja podczas kongresu IMPACT’22.

Zdaniem ministra Szymańskiego reakcja sankcyjna Unii Europejskiej wobec rosyjskiej agresji w Ukrainie, kiedy to pierwszy pakiet sankcji przeciw Rosji został przyjęty już następnego dnia po wybuchu wojny, jest historycznie bezprecedensowa. Polska jest jednym z tych krajów, które głośno domagały się jeszcze bardziej ambitnych działań nie tylko ze strony państw członkowskich UE.

„Jeżeli chodzi o jedność Zachodu udało się na samym początku wojny, zgodnie z zasadami Rady UE, nie tylko przyjąć sankcje, ale je efektywnie skoordynować z innymi graczami. Bez udziału innych obszarów walutowych te sankcje byłyby bardzo słabe. Tymczasem podobne środki zostały przyjęte również w obszarze dolara. I ta koordynacja trwa” – powiedział Konrad Szymański.

Według niego działania Rosji na Ukrainie uzasadniają każdy rodzaj sankcji, których celem jest zwiększenie kosztów agresji. Natomiast sankcje nie służą do tego, by działania wojenne powstrzymać.

„Od tego są inne instrumenty i Unia robi naprawdę wiele, np. europejski instrument pokoju trzykrotnie zasilił wydatki zbrojeniowe Ukrainy na łączna sumę 1,5 mld euro” – podkreślił minister ds. unijnych.

Konrad Szymański wskazał, że zbyt długie dyskusje na temat przyjmowania kolejnych pakietów sankcji na rosyjską ropę i produkty ropopochodne wynikają również z ograniczeń związanych z procesem decyzyjnym w UE. Dlatego Rada Europejska obecnie dyskutuje nad wprowadzeniem zapisu, by decyzje związane z polityką międzynarodową były podejmowane zwykłą większością głosów.

W opinii eksperta takie rozwiązanie ma jednak wady, ponieważ efektywność podejmowania decyzji często wiąże się z obniżeniem jakości tych decyzji, a w przypadku UE - z radykalnym wzrostem ryzyka omijania interesów poszczególnych państw.

„Trzeba również pamiętać, że proces decyzyjny musi być dostosowany do przyszłych potrzeb, których jeszcze nie znamy. Nieumiejętnie użyte mechanizmy podejmowania decyzji mogą przynieść skutki negatywne, takie jak dekompozycja UE. Dlatego na dłuższą metę środki politycznego dialogu są dla Unii lepsze niż instytucjonalna przemoc” – zaznaczył.

W ocenie ministra Szymańskiego część państw członkowskich UE podejmowała błędne decyzje strategiczne w zakresie dywersyfikacji dostaw gazu. Lekceważony był również problem integracji wspólnego rynku energii.

Obecnie należy także myśleć o skutecznym wyegzekwowaniu reparacji po zakończeniu działań wojennych.

„Mamy w zasięgu ręki bardzo duże aktywa, nie tylko państwa, ale także całego rosyjskiego systemu korupcyjnego. Jednak do podjęcia działań potrzebne jest przejście z logiki mrożenia aktywów w kierunku konfiskaty i byłoby dobrze, żeby tym tropem podążały wszystkie kraje europejskie” – podsumował Konrad Szymański.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Uwaga: Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

NAJNOWSZE informacje partnerskie i płatne