EBI: osiągnęliśmy rekordowy poziom finansowania klimatycznego w Polsce

2021-09-14, 20:59 aktualizacja : 2021-09-14, 21:00
Osiągnęliśmy rekordowy poziom finansowania klimatycznego w ramach naszego portfela w Polsce – poinformował we wtorek Grzegorz Rabsztyn, Head of EIB Group Office in Poland podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Jak wyjaśnił, komponent klimatyczny i środowiskowy wyniósł 41 proc. tego finansowania.

Na panelu dotyczącym wspierania przez sektor finansowy transformacji do zrównoważonego modelu rozwoju Rabsztyn przypomniał, że Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) stał się europejskim bankiem klimatycznym.

„Mamy bardzo ambitną agendę, jeśli chodzi o nasze plany. Już od tego roku wszystkie projekty finansowane przez EBI muszą być zgodne z celami i zasadami Porozumienia paryskiego” – zauważył przedstawiciel banku. Dodał, że EBI chce, żeby do 2030 r. jego finansowanie zmobilizowało 1 bln euro zielonych inwestycji.

Nawiązał także do działalności banku w Polsce. „W ramach naszego portfela finansowania w Polsce, które w zeszłym roku wyniosło 5,2 mld euro, ten komponent klimatyczny i środowiskowy stanowił 41 proc. Jest to duży skok, bo dwa lata temu było to 21 proc.” – wskazywał.

Jarosław Rot, dyrektor zarządzający Pionu Zarządzania Aktywami i chief sustainability officer w Banku BNP Paribas podkreślił, że o transformacji nie powinniśmy mówić w kategoriach kosztów, lecz inwestycji. Ocenił, że jeżeli przyjrzymy się polskiemu rynkowi i zderzymy to z możliwościami sektora finansowego „to nie wygląda to źle”. „W sektorze finansowym obecnie mamy około 200 mld zł nadpłynności, czyli środków tak naprawdę gotowych, żeby je zainwestować (…) Dodatkowo, sektor bankowy rocznie udziela około 300 mld zł kredytów” – wyliczył Rot.

Zwrócił uwagę, że pozostaje jednak kwestia spojrzenia kapitałowego na transformację, powiązanego z ryzykiem.

„W bardzo dużym stopniu mamy do czynienia z inwestycjami już w pełni bankowalnymi, są to inwestycje w pełni komercyjne, niewymagające dodatkowego elementu wsparcia ze strony państwa – zaznaczył Rot. - Natomiast bardzo duży obszar jest związany z powstawaniem nowych technologii (…), nadal nie są to projekty w pełni bankowalne z punktu widzenia profilu ryzyka, czyli bank komercyjny nie jest w stanie tak mocno obciążyć kapitałów swoich tego typu inwestycjami, tutaj kluczowa jest rola partnerstwa publiczno-prywatnego” – ocenił.

Katarzyna Szwarc, pełnomocniczka rządu ds. strategii rozwoju rynku kapitałowego w Ministerstwie Finansów również oceniła, że pieniędzy na transformację w kierunku neutralności klimatycznej jest naprawdę bardzo dużo.

„Czytając wszystkie dokumenty, zarówno raporty IPCC (ciała doradczego ONZ – red.), opracowania Komisji Europejskiej, pojawiają się ogromne, horrendalne kwoty, które przerażają i czytając je można odnieść wrażenie, że w życiu nie będziemy w stanie tego przedsięwzięcia sfinansować. Jest wręcz odwrotnie, mamy bardzo dużą dostępność, zarówno funduszy publicznych, tych kierowanych przez banki rozwoju, jak i przez sektor prywatny” – przekonywała.

Zdaniem pełnomocniczki rządu, dzisiaj wyzwaniem jest przekierowanie tych funduszy we właściwym kierunku.

Sprawa dostępu do finansowania gorzej wygląda z perspektywy globalnej. Kamil Wyszkowski, dyrektor wykonawczy UN Global Compact Network Poland wyliczył, że potrzeba 4,4 bln dolarów rocznie, żeby globalnie ograniczyć emisje o 50 proc. do 2030 roku, co zakłada UE.

„To jest cały budżet USA plus 20 proc. Ile mamy? Niecałe 2 biliony (…), czyli mamy deficyt klimatyczny i to potężny, bo 60-procentowy, ale i tak te 2 biliony, które są, to jest bardzo dużo” – ocenił Wyszkowski.

Wyraził nadzieję, że szczyt klimatyczny ONZ w szkockim Glasgow, który odbędzie się w listopadzie br., da nowy impuls do działania. Zwrócił przy tym uwagę, że prezydent USA Joe Biden zorganizował wcześniej „bardzo dobre” spotkanie z 40 przywódcami najbardziej emisyjnych krajów świata, w tym Polski.

„W tym gronie trzeba rozmawiać o czymś, co jest bardzo precyzyjnie zapisane w (unijnym) pakiecie legislacyjnym >>Fit for 55<<, czyli redukcji emisji dwutlenku węgla, metanu oraz podtlenku azotu o 50 proc. do roku 2030” – ocenił Wyszkowski. Przyznał, że jest to „niezmiernie trudna robota”.

Jak wyjaśnił, pomimo że „pieniądze są na stole, trzeba dokonać klimatycznej rewolucji przemysłowej”. „Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo to jest tak potężny wysiłek transformacyjny, inwestycyjny, wynalazczy, czyli mnóstwo rzeczy musi się ze sobą zgrać, zaskoczyć, żebyśmy w tym procesie odnieśli sukces. Mówię my, w Polsce” – zaznaczył Wyszkowski.

Wiceprezes zarządu GPW Benchmark Aleksandra Bluj zwracała uwagę na obciążenie, jakie zostanie nałożone na spółki. „Nasze zobowiązanie, jako GPW, to jest wspieranie spółek. Na nich obciążenie intelektualne, raportowe i cały wysiłek transformacji skupia się niezwykle silnie, tym bardziej, że na nie zostało narzucone to, co my od lat studiujemy, szereg regulacji, które one mają wdrożyć i zmienić tę gospodarkę” – zaznaczyła.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Uwaga: Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

NAJNOWSZE informacje partnerskie i płatne