Tesla negocjuje wykorzystanie bezkobaltowych baterii CATL w Chinach

2020-02-18, 15:40 aktualizacja : 2020-02-18, 17:01
Producent aut elektrycznych Tesla prowadzi zaawansowane negocjacje dot. wykorzystania niezawierających kobaltu baterii firmy CATL w samochodach produkowanych w Chinach - podała we wtorek agencja Reutera, cytując anonimowe źródła.

Kobalt jest jednym z najdroższych surowców wykorzystywanych przy produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych (EV) - przypomniała agencja. Jeśli umowa dojdzie do skutku, będzie to pierwszy przypadek wykorzystania przez Teslę tzw. ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP) w swoich samochodach. Reuter wskazał, że firma szuka obecnie sposobów na obniżenie kosztów produkcji w ChRL w obliczu malejącej sprzedaży EV w tym kraju.

Anonimowe źródło Reutera wskazało, że negocjacje dot. dostaw baterii LFP toczą się między Teslą i chińskim CATL już od ponad roku, zaś nowy typ akumulatora ma być o kilkanaście do kilkudziesięciu procent tańszy w produkcji od obecnych rozwiązań.

Tesla i CATL odmówiły komentarza do tych doniesień.

Zwykle producenci pojazdów elektrycznych korzystają z akumulatorów niklowo-kobaltowo-aluminiowych (NCA) lub niklowo-manganowo-kobaltowych (NMC) ponieważ zapewniają one większą gęstość energii, co pozwala na uzyskanie dłuższych zasięgów jazdy na jednym ładowaniu.

By poprawić gęstość energii oraz bezpieczeństwo akumulatorów LFP CATL pracować ma nad tzw. technologią baterii cell-to-pack (CTP) - dodało źródło agencji. Zwykle na potrzeby samochodów elektrycznych pojedyncze ogniwa (cells) łączone są w większe moduły (modules), a końcowo w największe pakiety baterii (battery packs). Podczas gdy obecnie łączeniem ogniw w większe jednostki zajmuje się już producent pojazdu, w technologii CTP baterie otrzymywałyby końcowy kształt już w fabryce dostawcy ogniw.

Kolejny anonimowy informator dodał, że mimo planów korzystania z baterii LFP Tesla nie zamierza rezygnować z wykorzystywania baterii NCA.

Reuter wskazał, że nowy rodzaj baterii może pomóc w realizacji nakreślonego przez szefa Tesli Elona Muska w 2018 r. celu zmniejszenia wykorzystania kobaltu do "znikomego" poziomu. Agencja przypomniała, że surowiec kosztuje blisko 33,5 tys. USD za tonę.

Obecnie Tesla rozszerza zaś produkcje w świeżo wybudowanym zakładzie w Szanghaju, jednocześnie obniżając ceny swoich pojazdów na rynku ChRL. Dostawy aut rozpoczęto w grudniu, co zmniejszyło koszty ceł i transportu importowanych wcześniej do kraju samochodów.

Tymczasem chiński rynek tzw. new energy vehicles (NEV) - obejmujący pojazdy w pełni elektryczne, hybrydy typu plug-in oraz pojazdy na ogniwa paliwowe - prawdopodobnie skurczył się o 54,4 proc. w styczniu 2020 r. - wskazał Reuter, cytując dane branżowe. Powody to zapewne okres Święta Wiosny oraz obecna epidemia koronawirusa Covid-19. (PAP)

kso/ malk/