Analityk branży gier: Pandemia może obniżyć sprzedaż "Cyberpunk 2077" o ok. 10 proc.

2020-05-22, 14:15 aktualizacja : 2020-05-22, 15:44
W wyniku pandemii sprzedaż nowych gier wideo, takich jak "Cyberpunk 2077", może być o ok. 10 proc. niższa niż wcześniej szacowano - ocenia w rozmowie z PAP Biznes analityk firmy Jefferies Ken Rumph.

"Na początku tego roku, po całej ekscytacji grą w 2019 roku, podwyższyliśmy nasze szacunki do 27 mln kopii (z 17-18 mln wcześniej - PAP), a następnie obniżyliśmy tę prognozę o 10 proc. do 24,8 mln. Nie dlatego, że uważamy, by gra była gorsza, niż myśleliśmy, ale dlatego, że sytuacja gospodarcza się pogorszyła - z tego powodu obniżyliśmy szacunki dla wszystkich nowych gier o 10 proc." - powiedział PAP Biznes Ken Rumph.

"Gry wideo są bardziej odporną na zawirowania kategorią wydatków niż samochody czy konsole, ale nie będą zupełnie odporne na obecną sytuację" - dodał.

Premiera "Cyberpunk 2077" - nowej gry CD Projektu - planowana jest na 17 września.

Rumph przyjął, że ze względu na skutki pandemii sprzedaż fizycznych kopii gry będzie niższa o 20 proc. od wcześniejszych szacunków, natomiast prognoza sprzedaży przez internet nie zmieniła się. Analityk szacuje, że liczba kopii gry sprzedanych przez internet i w pudełkach będzie w tym roku podobna.

"Część osób po prostu kupi grę online, a nie w sklepie, co jest lepsze dla producenta - kanał cyfrowy jest bardziej dochodowy, mniej ryzykowny, firma szybciej otrzymuje gotówkę oraz - na co mniej osób zwraca uwagę - ma dostęp do większej ilości danych. Gdy sprzedajesz grę w sklepie, nie nawiązujesz tej więzi z klientem, jak wtedy, gdy kupuje on grę np. na Steamie" - powiedział.

"Myślałem wcześniej, że w tym roku sprzeda się więcej kopii pudełkowych niż cyfrowych gry - świat staje się bardziej cyfrowy, ale sprzedaż fizyczna nadal jest spora, szczególnie na konsolach. Szacowałem, że proporcja wyniesie 60/40, ale w obecnych warunkach myślę, że będzie to 50/50. Za kolejne cztery lata proporcja zmieni się, moim zdaniem, na 75/25 na korzyść internetu. Nie sądzę, by kiedykolwiek sprzedaż pudełkowa spadła do zera - zawsze znajdą się ludzie, którzy lubią fizyczne pudełka, tacy jak ja" - dodał.

Ekspert spodziewa się, że większość zysków z "Cyberpunk 2077" pojawi się w 2021 roku.

"Liczę na więcej dodatków niż w przypadku 'Wiedźmina 3'. Myślę, że firma nauczyła się, że jeżeli zrobią świetną grę, to apetyt graczy na dodatkowe treści jest duży. Jeżeli sprzedajesz ponad 20 mln kopii gry, to jest to ponad 20 mln osób, które chętnie wydadzą 10-15 USD kilka razy na dodatki, o ile będą dobre" - powiedział.

Analityk uważa jednocześnie, że dzięki izolacji część osób zacznie grać lub wykupi dostęp do gier w modelu subskrypcyjnym, co będzie wsparciem dla branży w dłuższym terminie.

"Ten długoterminowy wzrost liczby graczy oraz zwrot w kierunku zakupów kanałami cyfrowymi - to są rzeczy, które się liczą" - dodał. (PAP Biznes)

kuc/ asa/ mam/