Ford, Nissan i BMW zaprezentowali nowe elektryczne SUV-y na targach w Chinach

2020-09-28, 14:59 aktualizacja : 2020-09-28, 14:56
Koncerny motoryzacyjne Ford, Nissan i BMW zaprezentowały nowe elektryczne modele SUV-ów przeznaczonych na rynek chiński. Pokazy odbyły się na targach Auto China 2020 - pierwszej tak dużej imprezie branżowej od wybuchu pandemii COVID-19.

Niemiecka firma BMW zaprezentowała w Chinach dwa nowe, przyszłoroczne modele spalinowe: sedana M3 i coupe M4, a także SUV-a z napędem elektrycznym iX3. Spółka zapowiedziała, że będzie produkowała ten ostatni pojazd na rynki światowe w swojej fabryce północno-wschodniej części ChRL.

Własnego SUV-a na baterie zaprezentował również japoński koncern Nissan Motor, chwaląc się, że nowa Ariya może się pochwalić zasięgiem do 610 km na pojedynczym ładowaniu. W przytaczanym przez agencję Associated Press komentarzu wiceprezes Nissana Sohei Yamazaki przekazał ponadto, że spółka planuje wprowadzić do sprzedaży w chinach dziewięć nowych zelektryfikowanych modeli do 2025 r.

Dyrektor generalny Nissana Makoto Uchida podczas wideokonferencji z Jokohamy mówił o "konieczności przystosowania się do chińskiego rynku", który określił jako kluczowy, by koncern mógł odzyskać rentowność. Drugi co do wielkości japoński producent samochodów zakończył rok fiskalny do marca 2019 r. stratą 6,2 mld dolarów - przypomina AP.

Także amerykański Ford Motor wykorzystał wydarzenie jako okazję do chińskiego debiutu w pełni elektrycznego SUV Mustang Mach-E. Na podobny krok zdecydowali się również chińscy producenci. Zarówno Geely Auto (właściciele m.in. marki Volvo Cars), jak i państwowy koncern Shanghai Automotive Industries zaprezentowały nowe modele elektryczne o zasięgu ponad 500 km.

Własne pojazdy niskoemisyjne z lini Aion - w pełni elektrycznego sedana oraz koncepcyjnego SUV-a na wodorowe ogniwa paliwowe - pokazała także inna państwowa spółka, GAC New Energy (oddział Guangzhou Automotive Corp.). Firma przekazała, że rozważa eksport pojazdów do Europy, ale nie podjęła jeszcze wiażących decyzji. O planach ekspansji na rynki europejskie z własnymi benzynowymi SUV X70PLUS mówił także niezależny producent Chery, jednak bez podawania szczegółów.

Doroczne targi motoryzacyjne organizowane w Chinach naprzemiennie w Pekinie i Szanghaju są największymi wydarzeniami tej branży na świecie, ściągającymi po ok. 1200 wystawców. Ich tegoroczna edycja została przełożona z marca z powodu zagrożenia epidemiologicznego. W ocenie AP decyzja o przeprowadzeniu Auto China jeszcze w tym roku jest ze strony Pekinu sposobem na utwierdzenie oficjalnej linii rządzącej Komunistycznej Partii Chin, zgodnie z którą epidemia w tym kraju została opanowana.

Pierwsze przypadki choroby COVID-19 powodowanej przez nowego koronawirusa SARS-CoV-2 wykryto w grudniu 2019 r. właśnie w ChRL.

Rozpoczętej w weekend imprezie towarzyszyły ścisłe ograniczenia mające zapobiec gwałtownemu przyrostowi liczby zakażeń. Wiele zagranicznych marek nie zdecydowało się na wysłanie przedstawicieli swojego kierownictwa wobec konieczności poddania się dwutygodniowej kwarantannie po przylocie, a prezentacje dla mediów miały formę wirtualną. Wszyscy obecni na miejscu mieli obowiązek noszenia maseczek. Nie ograniczano natomiast odległości między gośćmi - odnotowuje AP.

W ocenie agencji producenci samochodów skupiają się obecnie na Chinach jako na największym rynku motoryzacyjnym świata i pierwszej dużej gospodarce, która zaczęła wychodzić z kryzysu spowodowanego pandemią. Koncerny liczą, że sprzedaż w ChRL pomoże im nadrobić wielomilionowe straty i złagodzi negatywne skutki zapaści.

W sierpniu sprzedaż samochodów w USA spadła o 9,5 proc. w ujęciu rok do roku. Tymczasem w Chinach w tym okresie notowaniu już wzrost względem okresu sprzed pandemii - o 6 proc. rdr. (PAP)

mk/