Niemiecka lewica: Tesla powinna płacić za ulice i szkoły w Gruenheide

2020-10-23, 10:56 aktualizacja : 2020-10-23, 11:41
Lewica w parlamencie Brandenburgii domaga się od amerykańskiego producenta samochodów elektrycznych Tesla opłacenia rozbudowy infrastruktury na terenie otaczającym fabrykę koncernu powstającą w Gruenheide (region Odra-Szprewa) - pisze portal rbb24.

Fabryka Tesli w Gruenheide ma być pierwszym zakładem produkcyjny koncernu motoryzacyjnego z Doliny Krzemowej w Europie. Jeśli faktycznie zostanie uruchomiona, będzie mieć duży wpływ na infrastrukturę w regionie: na ruch uliczny, mieszkania, szkoły - twierdzi lewicowa frakcja parlamentarna w Brandenburgii, żądając od amerykańskiego producenta samochodów udziału w kosztach.

Tylko w sektorze transportu rząd krajowy Brandenburgii planuje zainwestować w tym i przyszłym roku 78 mln euro - powiedział w niedzielę Christian Goerke, rzecznik lewicy ds. polityki transportowej. Nie można jeszcze przewidzieć, ile pieniędzy trzeba będzie wydać w kolejnych latach na przedszkola i szkoły.

Ministerstwo infrastruktury Brandenburgii, zapytane przez rbb24, potwierdziło, że szyny i drogi mają zostać odnowione lub przebudowane "w trakcie osiedlania Tesli" za 78 mln euro. Jednak te pieniądze nie będą wydane w całości w 2020 i 2021 roku. Większość, 48 milionów euro, powinno zatem zostać zainwestowane dopiero od 2022 roku.

Na przykład dwie ulice mają zostać rozbudowane, a jedna nowa wybudowana bezpośrednio na terenie nieruchomości Tesli w Gruenheide. Ponieważ są to drogi państwowe, generalnie odpowiada za nie państwo.

Wydaje się mało prawdopodobne, aby Tesla zaangażowała się tu finansowo - pisze rbb24. Na tym terenie ma jednak również powstać zjazd z autostrady. Zakończenie budowy może zająć trochę czasu, ponieważ od stycznia na autostradzie A10 są planowane inne prace budowlane. Dlatego Tesla w porozumieniu z ministerstwem infrastruktury zamierza w najbliższych miesiącach na własny koszt wybudować tymczasowy dojazd i wyjazd z autostrady A10.

Okręg Odra-Sprewa przewiduje, że około 10 tys. osób przeprowadzi się do dzielnicy Tesli: pracownicy firmy, ich krewni, dostawcy. W związku z tym prawdopodobnie wzrośnie zapotrzebowanie na miejsca w szkołach i przedszkolach.

"Spodziewamy się, że Tesla będzie wymagała inwestycji w infrastrukturę społeczną" - mówi Sascha Gehm, dyrektor ds. ruchu, porządku i środowiska w Odrze-Sprewie. Uważa jednak postulat, by Tesla zapłaciła za przedszkola i szkoły, za "prawnie bardzo wątpliwy". Gehm postrzega to raczej jako obowiązek gminy. "Mamy nadzieję, że uda nam się refinansować inwestycję z podatku dochodowego i innych podatków" - mówi Gehm.

Tesla na swojej stronie internetowej zachwala projekt: "Gigafactory Berlin-Brandenburg będzie idealnym miejscem pracy z nowoczesnymi i zrównoważonymi funkcjami. Położona w gminie Gruenheide i jej naturalnym otoczeniu, rozległa infrastruktura ze ścieżkami rowerowymi, drogami i autostradami, bezpośrednie połączenia kolejowe oraz pobliskie nowe międzynarodowe lotnisko BER zagwarantują łatwą dostępność".

Fabryka Tesli w Brandenburgii ma zatrudnić około 8 tys. pracowników. Elon Musk, szef Tesli, jest przekonany, że gdy zakład osiągnie pełną wydajność, będzie produkować pół miliona samochodów rocznie.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ kgod/ mk/