68. Konkurs Piosenki Eurowizji czas zacząć. Polskę reprezentuje Luna z utworem "The Tower"

2024-05-07 13:03 aktualizacja: 2024-05-08, 07:02
Polskę na festiwalu reprezentuje Luna z piosenką "The Tower". Fot. PAP/EPA/JESSICA GOW
Polskę na festiwalu reprezentuje Luna z piosenką "The Tower". Fot. PAP/EPA/JESSICA GOW
Zaledwie kilkanaście godzin dzieli nas od pierwszego półfinału 68. Konkursu Piosenki Eurowizji. 7 maja na scenie w hali sportowej Malmö Arena wystąpi z piosenką "The Tower" reprezentująca Polskę Luna. Poza Polką, podczas wtorkowego półfinału zaprezentowane zostaną utwory 14 krajów, m.in.: Chorwacji, Ukrainy, Finlandii, Australii, Portugalii.

Na scenie wybrzmią także piosenki trzech z sześciu finalistów: Szwecji - gospodarza imprezy, a także Niemiec i Wielkiej Brytanii, dwóch krajów z tzw. Wielkiej Piątki. Drugi półfinał odbędzie się w czwartek 9 maja, a wielki finał - w sobotę 11 maja.

Dzięki ubiegłorocznemu zwycięstwu Loreen, Szwecja po raz siódmy jest gospodarzem Konkursu Piosenki Eurowizji. W pewnym sensie eurowizyjna historia tego kraju zatoczyła koło, bowiem 50 lat temu zespół ABBA z piosenką "Waterloo" wywalczył w angielskim Brighton pierwsze miejsce dla Szwecji. W tegorocznym 68. Konkursie Piosenki Eurowizji zaprezentuje się w sumie 37 krajów. Zgodnie z zasadami Szwecja i jej reprezentanci - bliźniacy Marcus & Martinus - jako gospodarz imprezy, ma zagwarantowane miejsce w finale. Podobnie jak kraje tzw. Wielkiej Piątki (Francja, Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania i od 2011 roku Włochy), które płacą największe składki do EBU (Europejskiej Unii Nadawców). Pozostali reprezentanci muszą powalczyć o 20 finałowych miejsc w dwóch półfinałach 7 i 9 maja.


 

Polską publikę najbardziej zainteresuje pierwszy półfinał 7 maja, kiedy to na scenie w Malmö wystąpi Luna z utworem „The Tower”. Piosenka powstała w Wielkiej Brytanii we współpracy z Fyfe oraz Maxem Cooke. Utwór został napisany specjalnie z myślą o Eurowizji. Jak deklaruje sama artystka, to manifest wolności i siły, który nawołuje do „porzucenia więzów, blokad, ograniczeń, negatywnych schematów i zburzenia tytułowej wieży”. I choć sama Luna nie jest wymieniana jako tegoroczna faworytka, piosenka już zdołała zyskać uznanie słuchaczy. Na platformie YouTube oficjalny teledysk do utworu ma 3,4 mln wyświetleń. Gdyby pozycję Polki oceniać na tej podstawie, to mogłaby liczyć przynajmniej na miejsce w pierwszej dziesiątce. Może zapewnią jej to głosy widzów z Europy, którym utwór przypadł do gustu i deklarują pełne wsparcie dla naszej reprezentantki.

W pierwszym półfinale Polka wystąpi jako szósta w kolejności, tuż za reprezentantami Cypru, Serbii, Litwy, Irlandii i Ukrainy. Podczas wtorkowego półfinału o awans walczyć będą także reprezentanci: Chorwacji, Islandii, Słowenii, Finlandii, Mołdawii, Azerbejdżanu, Australii, Portugalii i Luksemburga. Podczas pierwszego półfinału zaprezentują się także kraje, które już są finalistami konkursu, Szwecja oraz Wielka Brytania i Niemcy. Warto podkreślić, że to właśnie w tej grupie jest artysta, który jest typowany na zwycięzcę tegorocznej Eurowizji. To reprezentant Chorwacji, Baby Lasagna i jego utwór „Rim Tim Tagi Dim”. Chorwat jest nie tylko faworytem wśród bukmacherów. Na jego zwycięstwo wskazało także Stowarzyszenie Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji (OGAE), zrzeszające 44 krajowych fanklubów konkursu. Od 2007 roku przed każdym konkursem OGAE przeprowadza głosowania, które mają wskazać potencjalnych zwycięzców. W tym roku poza Chorwatem w pierwszej piątce znaleźli się także: reprezentująca Włochy Angelina Mango, szwajcarski raper i piosenkarz - Nemo, belgijski piosenkarz Mustii i francuski piosenkarz Slimane.

Tych artystów zobaczymy dopiero podczas drugiego półfinału. 9 maja na scenie poza wymienionymi już artystami zaprezentują się także reprezentanci Malty, Albanii, Grecji, Czech, Austrii, Danii, Armenii, Łotwy, San Marino, Gruzji, Estonii czy Izraela, którego udział w konkursie był szeroko krytykowany. Pośród 16 półfinalistów są także Norwegia i Holandia. Na scenie pojawi się także reprezentujący Hiszpanię duet Nebulossa, choć z uwagi na to, że Hiszpania należy do Wielkiej Piątki ich udział w finale jest zagwarantowany. Każdy półfinał zakończy się głosowaniem – tę możliwość będą mieli telewidzowie krajów rywalizujących w danym koncercie oraz państw-finalistów w nim występujących, jak i widzowie z krajów nieuczestniczących. Głosy widzów są przeliczane na punkty od 1 do 12 punktów, dla najlepszej zdaniem widzów piosenki.

Półfinały wyłonią w sumie 20 finalistów, którzy dołączą do reprezentantów krajów Wielkiej Piątki i Szwecji. W finałowym koncercie, który odbędzie się 11 maja, na scenie pojawi się w sumie 26 reprezentantów, a o ich losie zdecyduje głosowanie telewidzów i jury, które wskaże tegorocznego zwycięzcę Eurowizji i kraj, który będzie jej przyszłorocznym gospodarzem. Oba półfinały, jak i sam finał, będą transmitowane za pośrednictwem TVP. (PAP Life)

gn/