Agata Kulesza w filmie o świecie bez starości
W swoim reżyserskim debiucie Julia Rogowska zabiera nas w podróż do niedalekiej przyszłości. Do świata, w którym wynaleziono lek na starość. Film pt. „Czas, który nie nadszedł” zadebiutuje na ekranach kin jesienią, zaś 26 marca ukazały się nowe fotosy z tej produkcji. W obsadzie, obok Agaty Kuleszy i Dobromira Dymeckiego, znalazły się gwiazdy młodego pokolenia - Michalina Łabacz, Vanessa Aleksander, Maciej Musiał i Bartosz Bielenia.
Akcja „Czasu, który nie nadszedł” rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdzie społeczeństwo odrzuciło starość, autentyczność i niedoskonałość. Wszystko za sprawą rewolucyjnej kuracji antygeriatrycznej, która zapewnia wieczną młodość. Tych, którzy odmawiają kuracji, czeka izolacja w specjalnych ośrodkach.
Wieczna młodość
Nie wszyscy jednak dają się zwieść iluzji wiecznej młodości. Sara, którą portretuje Agata Kulesza, jest gotowa podjąć ryzyko. W przeciwieństwie do swojego męża Oskara, decyduje się odmówić kuracji, skazując się na życie w zamkniętym ośrodku, z którego po latach udaje się jej uciec. Spotkanie Sary i jej męża wywraca nowy porządek świata. Ich relacja to oś emocjonalna całego filmu, który od pierwszej chwili zachwycił Kuleszę. W trudnym i niezwykle aktualnym temacie, aktorka dostrzegła opowieść o widzialności dojrzałych kobiet i świecie, który wypiera to, co przemija.
Ważną rolę w historii pełni Layla, partnerka Oskara, grana przez Michalinę Łabacz. W filmie zobaczymy również Vanessę Aleksander i Macieja Musiała, którzy wcielają się w jej rodziców.
„To wizja świata, która opowiada o tym, do czego może doprowadzić obsesyjny lęk przed starością i pragnienie bycia wiecznie młodym. Historia o miłości, utraconym czasie, wyborach i ich konsekwencjach, o tym, że najważniejsze jest to, co mamy w środku” – tłumaczy Łabacz.
Obraz Julii Rogowskiej zagości w kinach od 16 października. (PAP Life)
mdn/ag/gn/