Nowy brytyjski premier obniży ceny maksymalne na bilety autobusowe
Brytyjski premier Andy Burnham zapowiedział w środę obniżenie maksymalnych cen jednorazowych biletów autobusowych w Anglii: z trzech do dwóch funtów. Ma to pomóc Brytyjczykom zmagającym się z wysokimi kosztami życia.
„Dobre i przystępne cenowo połączenia transportowe są koniecznością. Nikt nie powinien być od nich odcięty z powodu cen” - stwierdził Burnham cytowany w komunikacie Downing Street.
Według ministerstwa finansów koszt rozwiązań to ponad 500 milionów funtów. Nowe stawki mają wejść w życie od początku przyszłego roku.
Ceny maksymalne na jednorazowe przejazdy autobusem wprowadził w 2023 roku konserwatywny rząd Rishiego Sunaka. Limit wynosił 2 funty. W 2025 r. rząd Keira Starmera podniósł go do 3 funtów, choć poszczególne miasta mogły zdecydować o niższych stawkach. W Liverpoolu limit pozostał na poziomie 2 funtów, a w Londynie wynosi 1,75 funta.
W 2022 r. Burnham podobne rozwiązanie wprowadził w Manchesterze, kiedy był burmistrzem miasta.
Kwestie związane z transportem podlegają decentralizacji, dlatego obniżka cen maksymalnych dotyczy tylko Anglii. W Szkocji, Walii i Irlandii Północnej decyzję podejmują rządy krajowe.
Podczas pierwszego posiedzenia rządu, we wtorek, Andy Burnham powiedział swoim ministrom, że jego gabinet musi być „rządem kosztów życia”. Tego samego dnia Burnham ogłosił też inne rozwiązanie, mające ulżyć domowym budżetom: usunięcie pięcioprocentowego VAT na energię elektryczną od 1 października.
Burnham został 59. brytyjskim premierem, zastępując w poniedziałek Keira Starmera.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ kj/