Artur Rojek nowym singlem otwiera kolejny rozdział swojej twórczości
Jego ostatni, wyróżniony złotą płytą, album pt. "Kundel" ukazał się w 2020 roku. Teraz Artur Rojek zapowiada nową płytę, która będzie miała premierę jesienią. A pierwszym singlem z tego wydawnictwa jest singiel „Gruby, mały”.
Utwór „Gruby, mały” ma dosyć osobisty charakter. Jak wyjaśnia w oświadczeniu Artur Rojek: „To piosenka o poczuciu wstydu, kompleksach i o słowach, które potrafią nas ranić, a czasami zostać w nas na całe życie. O tym, jak łatwo kogoś w ten sposób złamać i jak trudno się od tego uwolnić. To też historia o próbie pogodzenia się ze sobą i odzyskiwaniu własnej wrażliwości. Ja dzisiaj już wiem, że niedoskonałość jest czymś normalnym, a normalność jest czymś wyjątkowym”.
W powstanie singla zaangażowany był, jako współkompozytor i producent, Olek Świerkot, nagradzany Fryderykami m.in. za współpracę z Kaśką Sochacką czy Dawidem Podsiadło. Natomiast za oprawę orkiestrową odpowiadał światowej sławy kompozytor Zbigniew Preisner, twórca ścieżek dźwiękowych m.in. do filmów Kieślowskiego.
„Gruby, mały” zapowiada album zatytułowany „Chciałbym urodzić się żeby latałem”. Premiera płyty planowana jest na jesień 2026 roku i połączona będzie z trasą koncertową. W październiku i listopadzie artysta zaśpiewa w siedmiu polskich miastach – Katowicach, Poznaniu, Toruniu, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi i Warszawie. Bilety na „Chciałbym urodzić się żeby latałem Tour 2026” dostępne są od 8 maja.
Rojek podkreśla, że intrygujący tytuł trasy i albumu nie jest przypadkowy. Są to słowa wypowiedziane przez jego młodszego syna, które poruszyły go na tyle mocno, że zdecydował się wytatuować je sobie na ciele. „To zdanie jest z pozoru nieporadne, wypowiedziane przez kilkuletnie dziecko, ale mieści w sobie jedne z najważniejszych życiowych potrzeb, jak przekraczanie własnych słabości czy nieograniczonej wolności” – wyjawił były lider Myslovitz. (PAP Life)
ag/ep/