Australijczyk najgłośniejszą osobą na świecie
58-letni Joseph McGrail-Bateup z Canberry został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako autor najgłośniejszego okrzyku w historii. Mężczyzna wykrzyczał słowo „now” (teraz) z głośnością 122,4 decybela, poprawiając rekord sprzed 32 lat.
Dotychczasowy rekord świata od 1994 roku należał do nauczycielki z Irlandii Północnej, Annalisy Flanagan, która krzyknęła z siłą 121,7 dB.
Wynik uzyskany przez Australijczyka odpowiada poziomowi hałasu generowanemu przez piłę łańcuchową, startujący samolot odrzutowy lub syrenę ambulansu słyszaną z bliska.
McGrail-Bateup, który na co dzień zajmuje się serwisowaniem klimatyzacji, od 2017 roku pełni również honorową funkcję herolda w stolicy Australii. Jego głos wybrzmiewa podczas festynów czy pokazów samochodowych.
Oficjalna próba bicia rekordu odbyła się w studiu radiowym w Canberrze. Pomiaru dokonał inżynier akustyk w obecności niezależnych świadków.
„Potrzebowałem aż siedmiu prób, aby poprawnie zarejestrować jedno słowo. Przez kilka kolejnych dni mój głos był całkowicie zniszczony, miałem straszną chrypkę” – powiedział McGrail-Bateup, cytowany przez agencję Associated Press.
To już drugi wpis Australijczyka do Księgi Rekordów Guinnessa. W 2019 roku ustanowił on rekord świata w szybkości strzelania z łuku (wystrzelił 10 strzał w 60 sekund), który dziewięć miesięcy później został pobity przez siedmioletniego chłopca. (PAP Life)
ag/ ep/