Biejat: prawica od dawna prezentuje stanowisko przeciwne polskim rodzinom
Prawica od dawna prezentuje stanowisko przeciwne polskim rodzinom, dzieląc je na lepsze i gorsze i próbuje lekceważyć rzeczywistość - oceniła wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat (Lewica) odnosząc się do zapowiedzi, że prezydent Karol Nawrocki nie zgodzi się „na legalizację związków partnerskich”.
Sejm w środę przeprowadzi drugie czytanie projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz projektem przepisów wprowadzających. W związku z tym szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker oświadczył, że przepisy wprowadzają w Polsce de facto związki partnerskie i że „nie ma i nie będzie zgody prezydenta na legalizację związków partnerskich".
- W tej chwili mamy chaos prawny, ponieważ jednocześnie mamy transkrypcję małżeństw jednopłciowych, a nie mamy prawa, które reguluje prawa i obowiązki małżonków tej samej płci. Więc ustawa jest potrzebna, potrzebna jest regulacja prawna po to, żeby zabezpieczyć prawa osób żyjących w tych związkach - oceniła Biejat na środowej konferencji prasowej w Olsztynie.
Biejat odniosła się do wypowiedzi szefa gabinetu prezydenta
Pytana przez PAP o wypowiedź Szefernakera, Biejat stwierdziła, że nie dziwi ją ona. - Niestety prawica od dawna prezentuje stanowisko przeciwne polskim rodzinom, dzieląc je na lepsze i gorsze i próbuje lekceważyć rzeczywistość - powiedziała.
A rzeczywistość jest taka - podkreśliła - że „osoby żyjące w związkach tej samej płci w Polsce są”, że „w wielu tych rodzinach wychowują się dzieci, i że jeżeli ktoś ma usta pełne frazesów o wspieraniu polskich rodzin, to nie może również o tych rodzinach zapominać”
Zdaniem wicemarszałkini Senatu ustawa regulująca status rodzin żyjących teraz w nieformalnych związkach jest dzisiaj „szczególnie potrzebna” w związku z tym, że „w wyniku wyroku TSUE i wyroków kolejnych sądów administracyjnych w Polsce, dochodzi już do kolejnych transkrypcji aktów małżeństwa zawartych za granicą”.- Potrzebna jest regulacja prawna po to, żeby zabezpieczyć prawa osób żyjących w tych związkach - powiedziała Biejat.
Przypomniała, że ZUS już wyraził stanowisko, że pary tej samej płci będą mogły na podstawie aktów transkrypcji ich małżeństw liczyć na te same prawa socjalne, co pary różnopłciowe, np. na zasiłek rodzinny, zasiłek pogrzebowy, czy świadczenia socjalne. - Ale to jest tylko kropla w morzu. Potrzebujemy dobrej ustawy i dobrych regulacji, które po prostu załatwią tę sprawę kompleksowo - podkreśliła Biejat.
Status osoby najbliższej. Szefernaker o decyzji prezydenta
Szef gabinetu prezydenta zapytany czy Karol Nawrocki zawetuje projektowaną na razie ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz przepisy wprowadzające, odpowiedział, że ostateczna decyzja zapadnie po całym procesie legislacyjnym, gdy ustawa wpłynie do KPRP. – Jeżeli nie będzie zmian w tej ustawie, jeżeli nie będzie zmiany filozofii myślenia, czyli dalej będzie filozofia myślenia o związkach partnerskich, o quasimałżeństwach (...), to wtedy będziemy informować o kolejnych działaniach – powiedział Szefernaker.
Według niego projektowana ustawa, którą zajmuje się teraz Sejm, „wprowadza szereg rozwiązań, które są tożsame dla związków partnerskich z tymi, które dziś są dedykowane jedynie dla małżeństw, choćby możliwość wspólnego rozliczania się”.
Jednocześnie Szefernaker powiedział, że prezydent życzliwie patrzy na rozwiązania, które wprowadzą „status osoby bliskiej”, a które mogą „pomóc Polakom w codziennym funkcjonowaniu”. (PAP)
jwo/ mok/ ppa/