Bogucki o wecie ustawy o kryptoaktywach: marnujemy czas
Nie ma żadnych szans na odrzucenie weta do ustawy o kryptoaktywach; marnujemy czas - powiedział w środę szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki podczas sejmowej komisji rozpatrujacej prezydenckie weto w tej sprawie. Zapewnił, że prezydent popiera regulacje ws. ochrony konsumentów na rynku krypto.
Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu ub.r. Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta. Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.
Bogucki pewny ws. ustawy o kryptoaktywach
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki uzasadniając decyzję o kolejnym wecie prezydenta podczas sejmowej komisji finansów publicznych oraz gospodarki i rozwoju zaznaczył, że gdyby wcześniej na etapie prac parlamentarnych przyjęto poprawki opozycji, to ustawa o kryptoaktywach „mogłaby wejść w życie”. - Myślę, że marnujemy czas (...) moglibyśmy się w tym czasie i państwo, i ja, wszyscy zająć sprawami ważnymi dla Polaków, tak żeby nie mielić po raz kolejny weta, które nie ma żadnej szansy, żeby zostało odrzucone - podkreślił.
- Przypomnę, że w porozumieniu z kancelarią prezydenta, z panem prezydentem, klub opozycyjny Prawa i Sprawiedliwości składał poprawki zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Wszystkie te poprawki zostały odrzucone. Gdyby te poprawki zostały przyjęte, albo przynajmniej większość z nich została przyjęta, to pewnie bylibyśmy już dzisiaj w zupełnie innym miejscu. Ta ustawa mogłaby wejść w życie - ocenił.
Weto prezydenta ws. kryptoaktywów
Bogucki podkreślił również, że prezydent nie jest przeciwny wszystkim zapisom ustawy - jak podkreślił - popiera on uregulowanie kwestii m.in. efektywnej ochrony inwestorów i konsumentów na rynku kryptoaktywów. - Chciałbym bardzo mocno podkreślić, (...) że pan prezydent jest za uregulowaniem tej kwestii, ponieważ faktycznie jest to rynek bardzo dynamiczny, a także bardzo ryzykowny - zaznaczył.
Szef KPRP podkreślił, że podstawową przyczyną, dla której prezydent ponownie podjął decyzję o niepodpisaniu ustawy o rynku kryptoaktywów „były poważne wątpliwości dotyczące mechanizmów przewidzianych w tej ustawie”. Jak przekazał, zastrzeżenia prezydenta budziła m.in. wysoka stawka opłaty rocznej na pokrycie kosztów nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów. Bogucki wskazał, że zdaniem prezydenta jest ona nieproporcjonalnie wysoka i może ograniczyć rozwój rynku kryptoaktywów w Polsce.
Wiceminister finansów: brak ustawy i rynku kryptowalut uderza w przedsiębiorców
Brak ustawy o kryptoaktywach uderza w przedsiębiorców, uniemożliwia im prowadzenie działalności na terytorium Polski – powiedział w Sejmie podczas posiedzenia dwóch komisji wiceminister finansów Jurand Drop.
- Projekt ustawy o rynku kryptoaktywów służy zapewnieniu stosowania rozporządzenia MiCA. Rozporządzenie obwiązuje w Polsce, ale żeby zapewnić efektywne stosowanie rozporządzenia MiCA, musimy dostosować nasze przepisy – powiedział wiceminister finansów Jurand Drop.
Komisje zebrały się, aby rozpatrzyć wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o ponowne rozpatrzenie ustawy o rynku kryptoaktywów. W trakcie obrad komisji szef gabinetu prezydenta Zbigniew Bogucki przedstawił zastrzeżenia prezydenta do ustawy, którą Karol Nawrocki zawetował.
- Brak ustawy uderza w przedsiębiorców, uniemożliwia im prowadzenie działalności na terytorium Polski – podkreślił wiceminister finansów w trakcie posiedzenia komisji. – W uzasadnieniu do weta prezydenta nie znalazłem słów „konsument” lub „użytkownik”, wszystkie uwagi jakie są w nim zawarte dotyczą firm, które oferują kryptowaluty i mają jakieś problemu – powiedział też wiceminister.
Prezydent zakwestionował także zapisy o tym, że KNF będzie decydował o wpisaniu adresu internetowego firmy, która prowadzi niezgodną z prawem działalność, ze względu na brak kontroli sądowej decyzji nadzoru. Tymczasem według wiceministra Juranda Dropa, ustawa daje możliwość kontroli sądowo-administracyjnej decyzji organu nadzoru, bo umożliwia podmiotom działającym na tym rynku wnoszenie sprzeciwu do wpisania do rejestru. Jednocześnie oddanie decyzji w sprawie wpisu KNF pozwala na szybszą reakcję.
Wprowadzenie kontroli sądowej sprawi, że klienci będą narażeni dłużej na ryzyko utraty środków. To jest niedopuszczalne
(PAP)
sza/ mick/ ms/ ppa/