Ciesiołkiewicz: zakazując patostreamingu, zakazujemy budowania popularności na poniżaniu innych
Wprowadzony zakaz patostreamingu to koniec z akceptacją dla budowania popularności na poniżaniu innych – ocenił wiceszef komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich Konrad Ciesiołkiewicz. Zaznaczył, że teraz trzeba szybko uchwalić ustawę wdrażającą Akt o usługach cyfrowych.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek nowelizację Kodeksu karnego zakładającą wprowadzenie odpowiedzialności karnej za tzw. patostreaming. Nowela przewiduje m.in., że za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających: popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, będzie groziła kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 (PKDP) Konrad Ciesiołkiewicz ocenił w rozmowie z PAP, że podpisanie ustawy przez prezydenta, poza realnym wpływem na bezpieczeństwo cyfrowe młodych osób, ma też wymiar symboliczny.
– To uznanie przez państwo polskie, że nie ma akceptacji dla uwłaczania ludzkiej godności w celach budowania popularności i nieuczciwego zarobkowania – powiedział.
„W tej domenie panowały reguły komercyjne”
Dodał, że dotychczas „w tej domenie panowały reguły komercyjne” – patostreamerzy zapraszani byli do mediów jako eksperci, komentatorzy wydarzeń, w tym wokół sportów walki, a także muzyki.
– Powodowało to pełną legitymizację niektórych z patostreamerów oraz ich działań. Wiele z wydarzeń, które pełniły funkcję promocji patostreamerów, jak walki MMA, odbywało się w obiektach należących do instytucji publicznych lub samorządowych. Myślę, że po wejściu w życie tej ustawy będzie to po prostu niemożliwe – wyjaśnił.
Podkreślił, że przez lata nie udało się zmienić prawa tak, aby rozwiązać problem, jakim był patostreaming, pomimo przynajmniej kilku podejść parlamentarzystów. Podpisana przez prezydenta regulacja, powstała w wyniku połączenia dwóch projektów – jednego autorstwa PiS i drugiego KO – została przyjęta zdecydowaną większością głosów.
Patostreaming to – jak tłumaczył wiceszef PKDP – jedno z najbardziej perfidnych zjawisk w sieci, polegające na propagowaniu, produkowaniu i zarabianiu na przemocy psychicznej, fizycznej, wykorzystaniu seksualnym, uwłaczaniu godności ludzi. Patostreamy ogląda nawet co trzeci siódmo- i ósmoklasista – przeważnie z ciekawości, nudy, chęci rozrywki. Jednak zdecydowana większość odczuwa związane z tym emocje nazywane trudnymi.
Według przywołanego przez niego badania „Youth Skills” młodzież z Polski, na tle pięciu innych krajów, cechuje się najwyższym poziomem ekspozycji na intencjonalną mowę nienawiści. Z kolei według międzynarodowej sieci „We Protect – Global Alliance” jednej z form przemocy seksualnej w sieci doświadczyć mogło nawet 69 proc. osób poniżej 18. roku życia.
– Mamy do czynienia z tsunami obiegu materiałów pornograficznych oraz przestępczych, ukazujących seksualne wykorzystanie dziecka – ocenił Ciesiołkiewicz.
Zaznaczył przy tym, że obok zmian w prawie karnym i edukacji bardzo ważne jest jak najszybsze przeprocedowanie ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych (DSA), który da Urzędowi Komunikacji Elektronicznej minimalne narzędzia do ingerencji w sferę platform.
Ważna i potrzebna jest w jego ocenie dyskusja o europejskim systemie przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu dzieci i młodzieży, umożliwiającym wykrywanie treści przestępczych ukazujących dzieci.
Kluczowe – jak mówił – jest również wdrożenie prawa chroniącego przed użyciem tzw. deepfake i deepnude. Nad rozwiązaniami w tym zakresie pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości.
Podpisana w piątek nowela zakłada, że jeżeli rozpowszechniane treści będą przedstawiały osobę poniżej 18. roku życia, kara pozbawienia wolności będzie wyższa – od trzech miesięcy do pięciu lat. Za przestępstwo nie zostaną uznane działania podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej lub w celu ochrony interesu publicznego.
Nazwa „patostream” wzięła się z połączenia słów „patologia” oraz „stream” (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.
Z opublikowanego jesienią 2025 r. przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy raportu „Nastolatki” wynika, że w roku poprzedzającym publikację raportu patostreamy oglądał co czwarty nastolatek.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ joz/ dafa/gn/