Czarzasty: PiS, prezentując kandydata na premiera w przyszłym rządzie, chce „schować” kłótnie wewnątrz partii
W ocenie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, jeżeli ktoś na półtora roku przed wyborami, które nie wiadomo czy wygra, wskazuje kandydata na premiera, to chce coś przykryć. Moim zdaniem PiS chce „schować” kłótnie wewnątrz partii - stwierdził w poniedziałek marszałek.
W sobotę na konwencji PiS w Krakowie prezes partii Jarosław Kaczyński oświadczył, że były szef MEN Przemysław Czarnek będzie kandydatem PiS na premiera w rządzie, który po wyborach w 2027 r. chciałoby utworzyć to ugrupowanie.
Czarzasty pytany o to w poniedziałek przez dziennikarzy w Sejmie, stwierdził, że jeżeli ktoś na półtora roku przed wyborami, które nie wiadomo nawet czy wygra, wskazuje kandydata na premiera „to wiadomo, że coś chce przykryć, coś chce schować”.
- Moim zdaniem PiS chce schować w tej chwili kłótnie wewnątrz PiS-u - stwierdził marszałek Sejmu.
Jedną rzecz powtórzę i zawsze będę mówił, że nie należy się nabierać na kandydaturę premiera, gdyż ten premier będzie premierem wtedy, kiedy wicepremierem będzie Grzegorz Braun i wicepremierem będzie Sławomir Mentzen
Czarnek zapytany w niedzielę w Polsacie News, czy w swoim rządzie widziałby Grzegorza Brauna, lidera Konfederacji Korony Polskiej, który po ataku USA i Izraela na Iran odwiedził irańską ambasadę w Warszawie, aby złożyć kondolencje z powodu śmierci ajatollaha Alego Chameneia.
- Nie ma takiej możliwości - odpowiedział polityk PiS i dodał, że nie ma takiej możliwości „na 200 proc.”
Monika Rosa, posłanka Koalicji Obywatelskiej, komentując słowa kandydata PiS na premiera, zwróciła uwagę, że Przemysław Czarnek powiedział o tym, że Brauna nie będzie w rządzie.
- To wcale nie oznacza braku koalicji. (...) Jestem przekonana, że gdy tylko będzie miał szansę, to taką koalicję ze skrajnie radykalnym ugrupowaniem będzie chciał zawrzeć - oceniła.
ero/ ugw/ sma/