Czarzasty: Ukraina bierze odpowiedzialność za decyzję o panteonie narodowym. Reagujmy rozsądnie
To jest decyzja Ukrainy i Ukraina bierze za nią całkowitą odpowiedzialność - powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odnosząc się do decyzji ukraińskiego parlamentu o stworzeniu „panteonu narodowego”. Jednocześnie zaapelował, by reagować rozsądnie. Trzeba mieć kogoś, z kim będzie się rozmawiało - dodał.
Ustawa o Panteonie Narodowym przyjęta przez Radę Najwyższą
Projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę wniósł do rady Najwyższej Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski. – Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować – powiedział. W środę ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego.
O decyzję ukraińskiej Rady Najwyższej ws. stworzenia „Panteonu Narodowego” i możliwe uwzględnienie w nim postaci związanych z UPA Czarzasty został zapytany na środowej konferencji prasowej.
Marszałek Sejmu zaapelował, by najpierw poczekać na skład personalny Panteonu. - Po drugie, to jest decyzja Ukrainy - w związku z tym Ukraina podejmuje decyzję i bierze za nią całkowitą odpowiedzialność - zaznaczył.
Apel o „reset” w myśleniu o relacjach z Ukrainą
Jak ocenił, w Polsce potrzebny jest „reset sposobu myślenia” ws. postępowania względem Ukrainy. - Polska polityka wobec Ukrainy musi przede wszystkim działać zgodnie z interesem bezpieczeństwa Polek i Polaków - podkreślił Czarzasty.
- Musimy na to reagować w sposób rozsądny. Rozsądny, to znaczy uwzględniając to, że mamy 1,5 mln Ukraińców w Polsce, że ci Ukraińcy dają 3 proc. polskiego PKB, że płacą 2 mld 300 mln. zł podatków nie licząc VAT. Że Ukraina będzie prędzej czy później wchodziła do UE i musimy zabezpieczyć interesy polskiego rolnictwa. Że w momencie, gdyby doszło do jakiegoś zagrożenia polskiego terytorium to Ukraińcy mają technologię dronową, której nie ma nikt na świecie - zaznaczył marszałek.
- Gdybyśmy chcieli z tych dronów skorzystać, to jednak trzeba mieć partnera po drugiej stronie. Jeżeli się będzie czegoś chciało, to trzeba mieć kogoś, z kim się będzie rozmawiało - dodał. - Ze strony Sejmu powiem tak: bez względu na to, jaka będzie przyszłość, chciałbym, żeby kontakty parlamentarne były ostatnim miejscem, w którym jakiekolwiek kontakty zostałyby zerwane - oświadczył.
Według marszałka, w interesie Polaków jest, by Polska miała otwarte kanały komunikacyjne z krajem, z którym graniczy. - Rekomenduję wszystkim polskim politykom i polityczkom - łącznie z Włodzimierzem Czarzastym - zanim się wypowiemy i będziemy budować jakiś nastrój, to kubeł zimnej wody na głowę. (...) Czy tego chcemy czy nie, nie przesuniemy na mapie ani Ukrainy, ani Polski. Proszę o rozsądek myślenia o tym, jak będzie wyglądała polska polityka zagraniczna za 5 czy 10 lat - zaapelował Czarzasty.
Panteon Narodowy a spór historyczny z Polską
Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Decyzja Ukraińców podjęta została w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego.
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o panteonie narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.
Fala reakcji po decyzji Zełenskiego
Decyzja Zełenskiego o wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.(PAP)
mml/ par/