O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ekspert: państwa G7 potwierdziły wsparcie Ukrainy i odniosły się, choć nie wprost, do Chin

Państwa G7 potwierdziły wsparcie dla Ukrainy i zapowiedziały większą presję sankcyjną na Rosję - zaznaczył w Studio PAP ekspert z PiSM Damian Wnukowski. Chiny nie są wspomniane w deklaracjach ze szczytu, ale odniesienia do ich działań skutkujących nierównowagą w światowej gospodarce są jasne - dodał.

W środę wieczorem zakończył się szczyt państw G7 - forum politycznego, które tworzą największe światowe gospodarki i demokracje: Stany Zjednoczone, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Kanada. Damian Wnukowski z Polskiego Instytutu Sprawie Międzynarodowych podkreślił, że tegoroczny szczyt przyniósł przede wszystkim zgodne stanowisko ws. wojny w Ukrainie, co - jak zaznaczył - nie zawsze było tak oczywiste.

Cały szczyt przebiegał w dość przyjaznej atmosferze. To mówili sami przywódcy, że nie było żadnych starć, napięć osobistych, co zdarzało się przy niektórych spotkaniach liderów. Ta atmosfera była całkiem dobra, co pozwoliło na rozmowę i uzgodnienia wielu kwestii istotnych dla polityki międzynarodowej i sytuacji globalnej. Ukraina jest tego dobrym przykładem.

Damian Wnukowski

Wnukowski podkreślił, że państwa G7 potwierdziły pełne, wspólne wsparcie dla Ukrainy – zarówno militarne, jak i finansowe – bez rozbieżności między członkami, w tym USA. Przywódcy zgodzili się m.in. na dalsze dostawy uzbrojenia, w tym systemów obrony przeciwlotniczej i broni dalekiego zasięgu.

- Wszyscy uczestnicy szczytu uznali, że Ukraina potrzebuje dalszego wzmacniania swoich zdolności obronnych w związku z trwającą wojną i presją ze strony Rosji – powiedział ekspert. Jak dodał, wsparcie ma obejmować nie tylko sferę militarną, ale także gospodarczą i energetyczną, zwłaszcza w kontekście możliwego przedłużania się konfliktu w Ukrainie na okres zimowy.

Według niego ważnym elementem rozmów była także kwestia zwiększenia produkcji uzbrojenia i współpracy przemysłowej z Ukrainą, w tym dyskusje o przekazywaniu licencji produkcyjnych. - To pokazuje, że mówimy nie tylko o bieżącej pomocy, ale też o budowaniu długofalowych zdolności obronnych Ukrainy. Jednocześnie pozostaje pytanie o skalę i tempo realizacji tych zapowiedzi - zaznaczył Wnukowski.

Zaznaczył, że wspólna zapowiedź presji sankcyjnej na Rosję - w szczególności w kwestii surowców - może wynikać z tego, że na dzień przed rozpoczęciem szczytu, podpisane zostało wstępne porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, mówiące o otwarciu Cieśniny Ormuz na ruch tankowców i statków komercyjnych. Ma to - jego zdaniem - sprawić, że globalny kryzys energetyczny będzie słabł. Z kolei wcześniej - dodał - „w czasie konfliktu amerykańsko-irańskiego sankcje były poluzowywane właśnie po to, żeby sytuację na rynku energii poprawić”.

Więcej

Sanae Takaichi. Fot. EPA/Rodrigo Reyes Marin / POOL
Sanae Takaichi. Fot. EPA/Rodrigo Reyes Marin / POOL

Premierka Japonii: nie wierzę, żeby USA traciły zainteresowanie regionem Indo-Pacyfiku

Ekspert podkreślił również, że „atmosfera wokół napięć między USA a państwami europejskimi na tle Iranu poprawiła się”. - Donald Trump wcześniej mówił, że Europejczycy nie pomogli Amerykanom wtedy, kiedy ich potrzebowali. Później twierdził, że nie potrzebuje pomocy europejskich sojuszników w regionie. Teraz (...) przyjmuje z zadowoleniem gotowość (pomocy) państw G7. Szczególnie chodzi o Francję i Wielką Brytanię, które zadeklarowały, że mogą włączyć się w stabilizację sytuacji w Zatoce Perskiej - powiedział Wnukowski.

Jak zaznaczył, ważnym elementem szczytu była kwestia Chin, które "nie są wspomniane w stanowiskach czy w deklaracjach ze szczytu", ale członkowie G7 "odnoszą się do ich polityki w wielu obszarach". - W jednym ze stanowisk ze szczytu liderzy wzywają do zachowania stabilności w regionie Indo-Pacyfiku (...). To są jasne odniesienie do działania Chin w tym regionie - dodał.

Rozmowy na szczycie G7 dotyczyły także "nierównowagi w gospodarce światowej", co - zdaniem Wnukowskiego - jasno wskazuje na Chiny, które "poprzez swój model gospodarczy: subsydiowania, eksportu, wspierania nadprodukcji i zalewania rynków zagranicznych tanią produkcją, stwarza nierównowagi w gospodarce światowej". - Liderzy państw G7 wzywali do tego, żeby państwa dokonywały korekt, aby takim nierównowagom przeciwdziałać - dodał.

Jak podkreślił, w tym kontekście kluczowe znaczenie mają surowce krytyczne, ponieważ Chiny odpowiadają za znaczną część ich globalnych dostaw. – Nie chodzi tylko o samo wydobycie, ale przede wszystkim o przetwórstwo tych surowców, które wpływają na niemal wszystkie sektory nowoczesnej gospodarki – od elektroniki i półprzewodników, przez samochody elektryczne i sprzęt AGD, aż po uzbrojenie – powiedział Wnukowski.

Szymon Adamus (PAP)

sza/ mok/ grg/

Zobacz także

  •  Szymon Zdziebłowski. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Szymon Zdziebłowski. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Popularyzator archeologii: najstarsze znalezisko o charakterze kultowym na terenie Polski ma 40 tys. lat

  • Piotr Malepszak. Fot. PAP/Albert Zawada
    Piotr Malepszak. Fot. PAP/Albert Zawada

    Wiceminister infrastruktury: w 2040 r. koleją z Warszawy do Gdańska w 100 minut

  • Janusz Wołoszyn. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Janusz Wołoszyn. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Archeolog badający rysunki naskalne: Peru stoi archeologią

  • Karolina Cieślik-Jakubiak Fot. PAP/Piotr Nowak
    Karolina Cieślik-Jakubiak Fot. PAP/Piotr Nowak

    Iranistka: porozumienie USA z Iranem to dla Izraela katastrofa

Serwisy ogólnodostępne PAP