El. MŚ 2026 - Urban: Pietuszewski ma szansę gry w pierwszym składzie z Albanią
Jan Urban przyznał, że wyróżniający się w FC Porto 17-letni Oskar Pietuszewski ma szansę występu w podstawowym składzie piłkarskiej reprezentacji Polski w półfinale barażowym o awans do mistrzostw świata z Albanią w Warszawie. - Może tak być, ale... nie musi - zaznaczył selekcjoner.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Urban nie ukrywał zadowolenia z faktu, że jego podopieczni prezentują dobrą formę w zespołach ligowych.
- Zdecydowana większość piłkarzy gra w swoich klubach. To niesamowicie ważne, bo zachowanie tego rytmu meczowego jest bardzo istotne. I z tego chciałbym skorzystać. Jako drużyna funkcjonujemy dobrze i jeśli zawodnicy występują w klubach, to nie powinno być problemu z ich czysto sportową formą. Kwestia tego, w jaki sposób zagramy i w jakim składzie, też nie jest wielką tajemnicą. Nie oszukujmy się, od początku obracamy się w kręgu tych samych zawodników. Za mojej kadencji nie ma wielkiej rotacji między piłkarzami - podkreślił selekcjoner.
Nie wykluczył jednak możliwości występu od początku czwartkowego meczu przebojowego Pietuszewskiego, zbierającego znakomite recenzje w lidze portugalskiej.
- Może tak być. Oczywiście. Zwłaszcza wobec faktu, że z Albanią nie będzie Nicoli Zalewskiego (pauzuje za żółte kartki - PAP). Może tak być, ale... nie musi - zaznaczył.
Jeżeli podopieczni Urbana wygrają w czwartek, to pięć dni później zmierzą się w finale baraży na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają 31 marca ze sobą towarzysko.
63-letni selekcjoner nie miał problemów z odpowiedzią na pytanie, czy mecz z Albanią jest najważniejszy w jego trenerskiej karierze.
- Pytanie jest proste, więc odpowiedź też będzie prosta. Tak, to najważniejszy mecz. Wiadomo, z jakich względów. W spotkaniach eliminacyjnych, po ewentualnym potknięciu, można coś nadrobić. W barażach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tutaj jest gra o wszystko - podkreślił.
Czego spodziewa się po reprezentacji Albanii w czwartkowym spotkaniu? To drużyna, która w ostatnich latach często rywalizowała z biało-czerwonymi w eliminacjach do ważnych turniejów.
- O jakimkolwiek meczu z Albanią byśmy nie mówili, nawet o wygranym 4:1 w Warszawie (w 2021 roku - PAP), to zawsze było ciężko. Za każdym razem było widać, że ta reprezentacja dysponuje dużym potencjałem. I moim zdaniem obecnie ma... jeszcze większy. Z czego to wynika? Przede wszystkim ze stabilizacji. W kadrze są praktycznie ci sami piłkarze, którzy grali z Polską w marcu 2023 roku, w debiucie selekcjonera Sylvinho. On też jest do dzisiaj w reprezentacji. Dlatego ta drużyna jest mocna - stwierdził Urban.
- My mamy atut własnego boiska, który powinniśmy umieć wykorzystać. Albania będzie troszkę z akcentem defensywnym. Wielu jej piłkarzy występowało w lidze włoskiej i jeśli chodzi o grę w defensywie, robią to naprawdę dobrze. Tracą niewiele bramek. Trudno stworzyć przeciwko nim dogodne sytuacje. Ale to się odbywa kosztem ofensywy, Albańczycy stwarzają niewiele okazji. Często w futbolu jest coś za coś. Jak jednak powiedziałem, mają swoje atuty, dlatego będziemy musieli zagrać jedno z najlepszych spotkań, żeby ich pokonać. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, jaki to jest mecz. Jeśli ktoś mi powie, żebyśmy grali, mówiąc po piłkarsku, „kaszanę”, ale wygrajmy, to się zgadzam - dodał.
W ekipie gospodarzy z powodu kontuzji zabraknie bramkarza Łukasza Skorupskiego. Urban przyznał, że jest to dla niego pewien problem.
- Gdyby nie ten uraz, w meczu z Albanią broniłby właśnie Łukasz. Ma najwięcej doświadczenia spośród powoływanych przeze mnie bramkarzy. Pozostali są w reprezentacji dopiero na dorobku. Dlatego uważam, że decyzja, kto ma bronić, będzie bardzo ważna. I obyśmy z nią trafili - zaznaczył selekcjoner.
Biało-czerwoni o 17.30 rozpoczynają trening na stadionie Legii. Urban zapowiedział, że nie wezmą w nim udziału piłkarze FC Porto, czyli Pietuszewski, Jan Bednarek i Jakub Kiwior.
- Przyjadą do nas dopiero na kolację. Jednym z powodów są akurat takie połączenia lotnicze - wytłumaczył szkoleniowiec. (PAP)
bia/ krys/ grg/