Film "Biała odwaga" o góralach kolaborujących z nazistami. IPN odcina się od produkcji

2023-12-21 13:21 aktualizacja: 2023-12-21, 19:50
Kadr z filmu "Biała odwaga", fot. mat. pras.
Kadr z filmu "Biała odwaga", fot. mat. pras.
Wbrew informacjom, które pojawiły się w mediach, Instytut Pamięci Narodowej nie był w żaden sposób zaangażowany w proces powstawania filmu "Biała odwaga" – poinformował IPN w przesłanym PAP oświadczeniu.

Podkreślono w nim, że "wbrew informacjom, które pojawiły się w mediach, Instytut Pamięci Narodowej nie był w żaden sposób zaangażowany w proces powstawania filmu 'Biała odwaga'. Żaden pracownik IPN nie jest też oficjalnym konsultantem historycznym filmu. Wprawdzie na prośbę twórców obrazu, pracownik Oddziału IPN w Krakowie – ekspert w dziedzinie XX-wiecznej historii Podhala, w tym zagadnienia Goralenvolku – dokonał krytycznej oceny kilku wstępnych wersji scenariusza, wskazując wiele błędów dotyczących kontekstu historycznego, lecz IPN nie ma żadnego wpływu na to, czy twórcy filmu te uwagi uwzględnili" – zaznaczono.

Oświadczenie podpisał rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej dr Rafał Leśkiewicz.

Akcja "Białej odwagi" rozpoczyna się pod koniec lat 30. na Podhalu. Wtedy to poznajemy utalentowanego taternika i potomka znakomitego góralskiego rodu Jędrka Zawrata (Filip Pławiak).

"Jego wybranką jest piękna Bronka (Sandra Drzymalska). Jednak na skutek rodzinnej decyzji ręka dziewczyny zostaje oddana starszemu z braci Zawratów, statecznemu i poważnemu Maćkowi (Julian Świeżewski). Dumny Jędrek porzuca rodzinne strony, by szukać zapomnienia wśród krakowskiej bohemy. Na swojej drodze spotyka niemieckiego naukowca i alpinistę Wolframa (Jakub Gierszał), który głosi teorię, że Górale pochodzą od starogermańskiego plemienia pragotów" – dowiadujemy się z oficjalnego opisu fabuły.

"Gdy wybucha wojna, Niemcy oferują mieszkańcom Podhala współpracę. Maciej Zawrat, wspierany przez wiele wybitnych rodów, zdecydowanie odrzuca tę propozycję. Jednak przekonany przez Wolframa Jędrek, mając nadzieję na odzyskanie ukochanej i ocalenie swojej społeczności przed wojenną zagładą, podejmuje współpracę. Jędrek i Maciej uwikłani w historię, zmuszeni do najtrudniejszych wyborów, kochający tę samą kobietę, będą przeciwnikami w sporze, który zdecyduje nie tylko o ich osobistych losach, ale o przyszłości całego regionu" – czytamy.

Reżyserem "Białej odwagi" jest Marcin Koszałka, który dwukrotnie był laureatem nagrody za najlepsze zdjęcia na festiwalu w Gdyni – za "Pręgi" (2004) i "Rewers" (2009). Jako reżyser filmu fabularnego Koszałka zadebiutował thrillerem "Czerwony pająk" (2015). W tym obrazie główną rolę również zagrał Filip Pławiak.

Związek Podhalan sprzeciwiał się powstaniu filmu traktującego o nazistowskiej akcji Goralenvolk, obawiając się, że w widowisku będzie zawarty fałszywy obraz historycznych wydarzeń związanych z niemiecką okupacją. Władze organizacji wystosowywały w tej sprawie pismo do ministra kultury Piotra Glińskiego. Wyjaśnił on, że scenariusz Łukasza M. Maciejewskiego i Marcina Koszałki był konsultowany z naukowcami z Instytutu Pamięci Narodowej. Film został wsparty finansowo przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Film 8 marca wejdzie na ekrany kin. Jego pierwszy zwiastun ukazał się 18 grudnia. (PAP)

Autorka: Anna Kruszyńska

jos/