O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wiceministra nauki: skoro jesteśmy gotowi na kobiety w nauce, to też na feminatywy

Jeśli polskie środowisko akademickie jest gotowe na kobiety w nauce, to jest też gotowe na feminatywy – powiedziała w Studiu PAP wiceministra nauki dr Karolina Zioło-Pużuk. Resort nauki chciałby, aby od 2027 r. feminatywy można było stosować m.in. w dokumentach uczelni.

Przy okazji przypadającego w środę 11 lutego Międzynarodowego Dnia Kobiet i Dziewcząt w Nauce, PAP zapytała wiceministrę nauki, czy polskie środowisko naukowe jest gotowe na feminatywy – profesorki, doktorki, adiunktki, dziekany.

- Jeśli polskie środowisko akademickie jest gotowe na kobiety w nauce - a myślę, że jest, bo jest nas sporo - to jest też gotowe na feminatywy – odpowiedziała gościni środowego wydania Studia PAP.

Dodała, że zdaje sobie sprawę z tego, że u niektórych może to budzić opór, stąd też propozycja resortu, aby feminatywy były fakultatywne. – Proponujemy, aby dowolnie w nazwach stanowisk używać feminatywów, tak jak ja ich używam na co dzień – jako wiceministra czy też sekretarzyni stanu, bo też jest taka forma. Nie niszczy to języka, a pokazuje kobiety w przestrzeni – podkreśliła Karolina Zioło-Pużuk.

Więcej

Wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego Jerzy Bralczyk, fot. PAP/Darek Delmanowicz
Wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego Jerzy Bralczyk, fot. PAP/Darek Delmanowicz

Prof. Bralczyk: dajmy językowi się rozwijać, ale nie głośmy chwały feminatywów [WYWIAD]

Feminatywy (i niedyskryminujący język) we wszystkich dokumentach uczelni i instytutów oraz w samej ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce to bowiem jeden z punktów pakietu na rzecz równości w uczelniach i instytutach, który przygotował resort nauki. MNiSW chciałoby, aby nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.

„Kobieta magister to magistra”

PAP dopytała, czy w takim razie po ukończeniu studiów kobieta będzie mogła wybrać wpisanie doń tytułu „magistry”. – Chciałabym, żeby tak było, żeby była taka możliwość – podkreśliła Zioło-Pużuk. I dodała, że przecież „kobieta magister to magistra”.

Wśród punktów wspomnianego pakietu jest również dążenie do tego, aby w gremiach uczelnianych czy instytucjach – np. radach czy senatach – było po minimum 30 proc. reprezentantów obu płci. Pojawia się jednak pytanie np. o nauki ścisłe, gdzie zdecydowaną większość stanowią mężczyźni – albo o sfeminizowaną pedagogikę czy psychologię.

Więcej

 Dyktando Warszawskie, fot. PAP/ Jacek Turczyk
Dyktando Warszawskie, fot. PAP/ Jacek Turczyk

Profesorka czy pani profesor? Językoznawczyni: kobieta ma prawo wybrać

Karolina Zioło-Pużuk podkreśliła, że w propozycji resortu jest kwestia dążenia do tych minimum 30 procent każdej z płci, aby nikt nie został pominięty ze względu na płeć – ani kobiety, ani mężczyźni. – Nie są to nakazy – dodała.

Przy okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet i Dziewcząt w Nauce wiceministra przypomniała też, że im wyżej w drabinie kariery naukowej, tym mniej kobiet.

Szklany sufit

Mamy ponad 50 procent kobiet studentek, 47 procent kobiet, które są doktorami, a profesorek mamy tylko 30 proc. Czyli to wyraźnie pokazuje, że na większości uczelni czy też w większości instytutów jednak mamy do czynienia ze szklanym sufitem. Albo z (…) lepką podłogą, czyli sytuacją, w której ktoś pozostanie na tym miejscu i nie jest w stanie już wyjść – mówiła.

Pytana, jakie w takim razie resort ma propozycje na systemowe zmiany, wskazała na promowanie nauk ścisłych – mniej popularnych pośród kobiet i dziewcząt, a także na współpracę ze stowarzyszeniem praw mężczyzn i chłopców, które z kolei wskazuje na problem (po)rzucania studiów przez mężczyzn.

I w tym kontekście równości wiceministra zapowiedziała powołanie w marcu ministerialnego zespołu ds. równości (o charakterze doradczym), który ma połączyć dotychczasowe obowiązki Rady ds. Kobiet i zespołu ds. identyfikacji dobrych praktyk i opracowania mechanizmów przeciwdziałania mobbingowi.

Jak bowiem mówiła, resort nauki postrzega równość „w znacznie szerszym pojęciu”, włączając w nią również działania antymobbingowe. Stąd też – kontynuowała – jednym z punktów pakietu jest powołanie kodeksu etyki wspólnoty akademickiej. Ma to być dokument o mocy prawa wewnętrznego, przyjęty przez rady instytutów czy senaty uczelni, uzgodniony ze związkami zawodowymi, studentami, doktorantami, pracownikami, w którym mają być zapisane m.in. kwestie etyczne w nauce, ale także działania antymobbingowe albo propozycje kar za złamanie tych przepisów.

- Mam nadzieję, że do końca roku obudzimy się z tymi konkretnymi zmianami w prawie, które poprawią nasze miejsce nauki i pracy – wyraziła przekonanie wiceministra.

Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)

akp/ agt/ know/

Zobacz także

  • Zbigniew Stawicki. Fot. PAP/Marcin Obara
    Zbigniew Stawicki. Fot. PAP/Marcin Obara

    Wiceminister finansów: w 2025 r. wykryliśmy ponad 376 tys. fikcyjnych faktur

  • Flaga zimowych igrzysk w Cortinie d'Ampezzo Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT
    Flaga zimowych igrzysk w Cortinie d'Ampezzo Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

    Fotoreporter PAP: w Europie będzie łatwiej niż podczas wcześniejszych imprez olimpijskich

  • Kalkulator Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Kalkulator Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Ekspert: podatek cyfrowy w Polsce jest akceptowalny dla dużych firm, chociaż będą twierdzić inaczej

  • Szef Programu Amerykańskiego w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (PISM) Mateusz Piotrowski. Fot. PAP/Albert Zawada
    Szef Programu Amerykańskiego w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (PISM) Mateusz Piotrowski. Fot. PAP/Albert Zawada

    Analityk PISM: afera Epsteina będzie się ciągnąć jeszcze latami

Serwisy ogólnodostępne PAP