Igrzyska 2026 - „Małgośka” w wykonaniu łyżwiarek w Domu Polskim
Reprezentantki Polski w short tracku na igrzyskach olimpijskich Natalia Maliszewska, Kamila Sellier i Gabriela Topolska zaśpiewały kawałek utworu „Małgośka” z repertuaru Maryli Rodowicz podczas krótkiej wizyty w Domu Polskim w Mediolanie. Najdłużej z kibicami rozmawiał Michał Niewiński.
Łyżwiarze rywalizujący na krótkim torze w środę nie występowali. Dzień wcześniej biało-czerwoni odpadli w ćwierćfinale sztafet mieszanych, natomiast Maliszewska i Niewiński awansowali do ćwierćfinału w konkurencjach indywidualnych (1000 m mężczyzn i 500 m kobiet).
- W dzień wolny... Nie taki wolny, bo jednak potrenowałem troszkę. Poza tym może zadzwonię do dziewczyny, może pogram w jakąś grę na komputerze. Podczas tak ważnej imprezy, która trwa tak długo, trzeba zachować bardzo duży balans pomiędzy skupieniem na celu a rozluźnieniem się. Dziesięć dni wytrzymać na pełnym skupieniu - myślę, że mógłbym zwariować. Staram się nie myśleć o tym, co mnie czeka, tylko zająć się innymi aktywnościami - powiedział Niewiński.
Częściowo tę odskocznię znalazł w mobilnym Domu Polskim, który po wizycie w Livigno od wtorku stoi w Mediolanie. Tam był rozchwytywany przez przedstawicieli mediów i kibiców.
Kobieca część reprezentacji pojawiła się tylko na kilkanaście minut, ale również zrobiła furorę. W jednym z namiotów w pobliżu wielkiej naczepy Casa Polonia urządziły sobie krótkie karaoke, odśpiewując kilka razy refren „Małgośki”. Jednak zanim ktokolwiek zdążył spytać je o wrażenia po występie, wsiadły do samochodu i odjechały.
Natalia Maliszewska śpiewa Małgośkę w Casa Polonia w Mediolanie 😃 wiksa 😅 @RadioZET_NEWS #MilanoCortina2026 pic.twitter.com/NQmxRtC6Vj
— Mateusz Ligęza (@LigezaMateusz) February 11, 2026
Szczególnie po Maliszewskiej widać było zupełnie odmienny nastrój niż dzień wcześniej. Mimo awansu do ćwierćfinału na 500 m zawodniczka Juvenii Białystok ubolewała, że nie potrafiła tego dnia pojechać tak, jak chciała. Spytana o nadchodzące w czwartek występy nie potrafiła wykrzesać z siebie przekonującego optymizmu.
- Może będzie mi się jechało trochę lepiej. Zobaczymy - mówiła we wtorek z rezygnacją.
Igrzyska Mediolan-Cortina d'Ampezzo potrwają do 22 lutego.
Z Mediolanu Maciej Machnicki (PAP)
mm/ krys/ grg/