O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Zimowe igrzyska olimpijskie - Polacy startowali od samego początku [ZDJĘCIA]

Polscy sportowcy wystąpili we wszystkich zimowych igrzyskach olimpijskich, począwszy od Chamonix w 1924 roku. Ich dorobek to 23 medale - po siedem złotych i srebrnych oraz dziewięć brązowych. 15 z nich zdobyli w ostatnich czterech edycjach tej imprezy. Tegoroczna ruszy oficjalnie w piątek.

Adam Małysz, Wojciech Fortuna, Kamil Stoch, Justyna Kowalczyk. Fot. /JM/ PAP/EPA-KAZUHIRO NOGI/PAP/CAF-ARCHIWUM/PAP/Grzegorz Momot/EPA/BONNY MAKAREWICZ
Adam Małysz, Wojciech Fortuna, Kamil Stoch, Justyna Kowalczyk. Fot. /JM/ PAP/EPA-KAZUHIRO NOGI/PAP/CAF-ARCHIWUM/PAP/Grzegorz Momot/EPA/BONNY MAKAREWICZ

Wśród sportowców z 16 państw, którzy w 1924 roku przybyli do Chamonix na I Tydzień Sportów Zimowych - uznany potem przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski za pierwsze zimowe igrzyska olimpijskie, było też siedmiu Polaków.

Nie zdążyli jednak na otwarcie imprezy i w defiladzie Polskę reprezentowali dwaj dziennikarze. Jeden z nich niósł tablicę z napisem „Pologne”, a drugi sztandar narodowy. Przyjechała też narciarka z Polski, ale ówczesny regulamin nie dopuszczał do startu kobiet (oprócz łyżwiarek figurowych), które mogły one uczestniczyć w zimowych olimpiadach dopiero od 1936 roku.

Więcej

Otwarcie Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 r. Fot. EPA/Joel Marklund / POOL
Otwarcie Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 r. Fot. EPA/Joel Marklund / POOL

Igrzyska 2026 - olimpijskie ceremonie otwarcia znakiem czasów

Polacy nie mieli żadnych szans nawiązać walki z reprezentantami państw z narciarskimi tradycjami i zajmowali odległe miejsca bądź nie kończyli konkurencji. Najlepiej zaprezentował się Leon Jucewicz, który zajął ósme miejsce w łyżwiarskim wieloboju.

Cztery lata później w St. Moritz wystąpiła 30-osobowa reprezentacja Polski. Wielkie szanse na medal w kombinacji norweskiej miał młodziutki Bronisław Czech, który po biegu zajmował piąte miejsce. W treningowych skokach zaimponował rywalom, stając się jednym z kandydatów do miejsca na podium. W konkursie spisał się jednak znacznie gorzej i ostatecznie zajął 10. miejsce.

Image
Bronisław Czech z trofeami, rok 1928. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Bronisław Czech z trofeami, rok 1928. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

W igrzyskach tych zadebiutowali polscy hokeiści. W rozgrywkach grupowych po dobrym meczu zremisowali z późniejszymi wicemistrzami olimpijskimi - Szwedami 2:2. Porażka w drugim spotkaniu z Czechosłowacją 2:3 przekreśliła ich szanse na wysokie miejsce.

W 1932 roku w Lake Placid polscy hokeiści zajęli czwarte miejsce, ale startowały… cztery drużyny. Wyjazd 16-osobowej ekipy - 11 hokeistów i pięciu narciarzy – za ocean był możliwy dzięki finansowemu wsparciu amerykańskiej Polonii. Przynależność do światowej czołówki potwierdził Czech, zajmując siódme miejsce w kombinacji norweskiej.

Największy sukces w polskiej ekipie podczas igrzysk w Garmisch-Partenkirchen w 1936 roku odniósł Stanisław Marusarz, który był piąty w konkursie skoków. Przegrał jedynie z dominującymi w tej konkurencji Skandynawami i zajął pierwsze punktowane miejsce w historii polskich startów w zimowych igrzyskach.

Image
Narciarze wytypowani na olimpiadę w Lake Placid. Stoją od lewej: Andrzej Marusarz, Stanisław Skupień, Bronisław Czech, Stanisław Marusarz i Zdzisławe Motyka. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Narciarze wytypowani na olimpiadę w Lake Placid. Stoją od lewej: Andrzej Marusarz, Stanisław Skupień, Bronisław Czech, Stanisław Marusarz i Zdzisławe Motyka. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Natomiast Bronisław Czech ustanowił swoisty rekord, startując w sześciu konkurencjach. Była to ostatnia olimpiada popularnego „Bronka”, który w 1944 roku zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

Zimowe igrzyska. Polscy reprezentanci po wojnie

Z powodu wojny kolejna zimowa olimpiada odbyła się dopiero w 1948 roku w St. Moritz. Polacy nie odnieśli w Szwajcarii sukcesów.

Najwyższe miejsce w konkurencjach indywidualnych zajął Stanisław Dziedzic, który był 20. w kombinacji norweskiej. Na szóstej pozycji ukończyli turniej hokeiści, m.in. wskutek dyskwalifikacji Amerykanów.

Także cztery lata później, w Oslo, Polacy byli tłem dla rywali. Hokeiści zajęli szóste miejsce, pokonując Finów i Norwegów oraz remisując z Niemcami, ale przegrali pozostałych pięć spotkań. Nieźle zaprezentowała się Barbara Grocholska, zajmując miejsca w drugiej dziesiątce konkurencji alpejskich.

Siódme zimowe igrzyska olimpijskie odbyły się w 1956 roku w… Cortinie d’Ampezzo, która po 70 latach wróciła do roli gospodarza. Przyniosły pierwszy medal reprezentacji Polski. Brąz w kombinacji norweskiej zdobył Franciszek Gąsienica-Groń. Po skokach był dziewiąty, a o olimpijskie podium stoczył zaciętą walkę na trasie biegu. Jeszcze długo po jego zakończeniu trzeba było czekać na końcowe wyniki, obliczane przez sędziów na podstawie specjalnych tabel.

Image
Franciszek Gąsienica-Groń. Fot. PAP/Jerzy Baranowski
Franciszek Gąsienica-Groń. Fot. PAP/Jerzy Baranowski

W konkurencjach indywidualnych pozostali reprezentanci Polski plasowali się na ogół w drugiej i trzeciej dziesiątce. Dobrze spisały się jednak narciarki, które zajęły piąte miejsce w sztafecie 3x5 km.

Kolejny sukces biało-czerwoni odnieśli cztery lata później w Squaw Valley. Po raz pierwszy wrócili z zimowych igrzysk z dwoma medalami. Było to zasługą łyżwiarek, chociaż ich radość mąciła niewykorzystana szansa sięgnięcia po złoto. Srebrny medal w biegu na 1500 m zdobyła Elwira Seroczyńska. Natomiast na 1000 m miała najlepsze międzyczasy, jednak upadła na ostatnim wirażu i zaprzepaściła szansę na zwycięstwo. Brązowy medal na tym dystansie zdobyła Helena Pilejczyk.

Image
Stany Zjednoczone Ameryki Squaw Valley 02.1960. VIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Squaw Valley (Olympic Valley) w Kalifornii. Na zdjęciu: łyżwiarki panczenistki, zdobywczynie medali w biegu na 1500 metrów: srebrnego Polka Elwira Seroczyńska (L), brązowego Polka Helena Pilejczyk (P) i złotego Rosjanka Lidija Skoblikowa (C). Fot. PAP/Reprodukcja
Stany Zjednoczone Ameryki Squaw Valley 02.1960. VIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Squaw Valley (Olympic Valley) w Kalifornii. Na zdjęciu: łyżwiarki panczenistki, zdobywczynie medali w biegu na 1500 metrów: srebrnego Polka Elwira Seroczyńska (L), brązowego Polka Helena Pilejczyk (P) i złotego Rosjanka Lidija Skoblikowa (C). Fot. PAP/Reprodukcja

Oprócz panczenistek, punktowane miejsca w Squaw Valley zajęły obie sztafety narciarskie – czwarte były kobiety, a mężczyźni finiszowali na szóstej pozycji.

Przed igrzyskami świetną formę prezentował skoczek Zdzisław Hryniewiecki, który był typowany do zdobycia nawet złotego medalu. Jednak tuż przed wyjazdem do USA doznał kontuzji, która przekreśliła jego sportową karierę.

W 1964 roku w Innsbrucku reprezentantom Polski nie udało się powtórzyć sukcesów z poprzednich igrzysk. Zajęli pięć punktowanych miejsc, a najlepiej spisali się przedstawiciele debiutującego w igrzyskach saneczkarstwa - czwarte miejsce zajęła Irena Pawełczyk, a na piątych pozycjach uplasowali się Barbara Gorgoń-Flont oraz męska dwójka Lucjan Kudzia i Ryszard Pędrak.

Także kolejna zimowa olimpiada, w 1968 roku, nie przyniosła sukcesów, chociaż polscy sportowcy zajęli punktowane miejsca aż w 10 konkurencjach. Ponownie dobrze wypadli saneczkarze, a miłą niespodziankę sprawił alpejczyk Andrzej Bachleda-Curuś, który był szósty w slalomie. Dwukrotnie czwarte miejsce przypadło w udziale biathloniście Stanisławowi Szczepaniakowi.

Pierwszy z dotychczasowych dziewięciu złotych medali w sportach zimowych Polacy wywalczyli w 1972 roku w Sapporo. Zakwalifikowany w ostatniej chwili do ekipy Wojciech Fortuna niespodziewanie triumfował w konkursie skoków na dużym obiekcie. Po fenomenalnej pierwszej próbie, drugą miał mniej udaną. Rywale jednak nie potrafili tego wykorzystać i w efekcie Zakopiańczyk o 0,1 pkt wyprzedził Szwajcara Waltera Steinera.

Image
Saporro Japonia 1972. Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Nz: skoczek narciarski Wojciech Fortuna, na ramionach Waltera Steinera i Rainera Schmidta po zdobyciu złetego medalu olimpijskiego. Fot. gj/soa PAP/Archiwum
Saporro Japonia 1972. Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Nz: skoczek narciarski Wojciech Fortuna, na ramionach Waltera Steinera i Rainera Schmidta po zdobyciu złetego medalu olimpijskiego. Fot. gj/soa PAP/Archiwum

Cztery lata później w Innsbrucku dorobek Polski, którą reprezentowało 56 zawodników, był mizerny. Jedyny punkt zdobyła drużyna hokeistów, która zajęła szóste miejsce.

Także w Lake Placid w 1980 roku polscy sportowcy nie świętowali sukcesów. Bardzo liczono na mistrza świata w biegach narciarskich Józefa Łuszczka, który jednak nie zdołał zdobyć medalu - był piąty na 30 km, szósty - na 15 km i 17. - na 50 km. Punkty zdobyła panczenistka Erwina Ryś-Ferens za piąte miejsce w biegu na 3000 m.

Z jeszcze skromniejszym dorobkiem wracali Polacy z kolejnych igrzysk, które w 1984 roku odbyły się w Sarajewie. Ponownie piąta była Ryś-Ferens - tym razem na dystansie 1500 m, a alpejka Małgorzata Tlałka zajęła szóste miejsce w slalomie.

W 1988 roku w Calgary znów piąta była Erwina Ryś-Ferens (3000 m), także piąte miejsce zajął łyżwiarz figurowy Grzegorz Filipowski.

Wydawało się, że o niespodziankę pokuszą się hokeiści, którzy na początku turnieju nieznacznie ulegli Kanadyjczykom 0:1 i zremisowali z mistrzami świata - Szwedami 1:1. Później pokonali Francuzów 6:2, jednak radość ze zwycięstwa trwała krótko. Po spotkaniu okazało się, że w organizmie Jarosława Morawieckiego wykryto niedozwolony środek dopingujący i wynik meczu zweryfikowano na korzyść rywali. Załamani Polacy przegrali pozostałe mecze i zakończyli zmagania na 10. miejscu.

Kolejny olimpijski start polskiej ekipy przyniósł jeszcze gorsze wyniki. Mimo że w 1992 roku do Albertville pojechało aż 54 sportowców, ekipa zdobyła tylko jeden punkt, i to dzięki temu, że począwszy od tych igrzysk punktowano osiem czołowych lokat. Właśnie ósmy był Stanisław Ustupski w kombinacji norweskiej.

Dwa lata później w Lillehammer honor polskiej ekipy uratował panczenista Jaromir Radke, który był piąty na 10 000 m i siódmy na dystansie o połowie krótszym. Oczekiwania były jednak większe - miesiąc przed igrzyskami Radke zdobył dwa medale mistrzostw Europy, srebrny na 5 000 m i brązowy na 10 000 m. Ósme miejsce w igrzyskach zajęła sztafeta biegaczek 4x5 km.

W 1998 roku w Nagano miłą niespodziankę sprawił syn najlepszego polskiego alpejczyka w historii Andrzeja Bachledy-Curusia - Andrzej Bachleda jr, który zajął piąte miejsce w kombinacji. Na piątej pozycji uplasowała się też sztafeta biathlonistów, a szósta była także startująca w tej dyscyplinie Anna Stera (na 7,5 km).

Zimowe igrzyska. Współczesne sukcesy polskich reprezentantów

2002 rok i Salt Lake City budzą miłe skojarzenia u polskich kibiców. Dwa medale - srebrny na dużej skoczni i brązowy na normalnej - zdobył Adam Małysz. Dwukrotnie wygrał Szwajcar Simon Ammann. Na mniejszym obiekcie Polaka wyprzedził jeszcze Niemiec Sven Hannawald.

Image
Adam Małysz w Salt Lake City. Fot. EPA/FRANCOIS MARIT
Adam Małysz w Salt Lake City. Fot. EPA/FRANCOIS MARIT

Niespodziankę sprawiła snowboardzistka Jagna Marczułajtis, która zajęła czwarte miejsce w slalomie gigancie równoległym. Od medalu dzieliło ją bardzo niewiele - przewróciła się na przedostatniej bramce wyścigu półfinałowego.

W Turynie w 2006 roku długo biało-czerwoni rozczarowywali. Słabiej niż się spodziewano skakał Małysz, ale przełom nastąpił w ostatnich dniach rywalizacji. Najpierw brązowy medal w biegu na 30 km techniką dowolną ze startu wspólnego wywalczyła Justyna Kowalczyk, a dzień później w biegu ze startu wspólnego na 15 km biathlonista Tomasz Sikora przegrał tylko z Niemcem Michaelem Greisem.

Dwie kolejne edycje zimowych to najlepsze czasy w historii polskich sportów zimowych.

W Vancouver w 2010 roku kolejne dwa medale - oba srebrne - wywalczył Małysz, który ponownie przegrał tylko z Ammannem. Jeszcze lepsze wspomnienia z Kanady ma Justyna Kowalczyk: pierwsza na 30 km, druga w sprincie i trzecia na 15 km.

Image
Whistler, Kanada, 27.02.2010. Zimowe Igrzyska Olimpijskie Vancouver 2010. Na podium uradowana Polka Justyna Kowalczyk ze złotym medalem zdobytym w biegu na 30 km techniką klasyczną w Whistler. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Whistler, Kanada, 27.02.2010. Zimowe Igrzyska Olimpijskie Vancouver 2010. Na podium uradowana Polka Justyna Kowalczyk ze złotym medalem zdobytym w biegu na 30 km techniką klasyczną w Whistler. Fot. PAP/Grzegorz Momot

Dorobek medalowy uzupełniły polskie panczenistki, które zdobyły brąz w wyścigu drużynowym w składzie: Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska.

Cztery lata później w Soczi sukcesy biało-czerwonych były jeszcze bardziej okazałe. U szczytu formy był Kamil Stoch, który triumfował w obu konkursach indywidualnych w skokach narciarskich. Na najwyższym stopniu podium stanęli także ponownie Justyna Kowalczyk, tym razem na 10 km, oraz panczenista Zbigniew Bródka na 1500 m.

Image
Soczi, Rosja, 09.02.2014. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Soczi 2014. Kamil Stoch (C) podczas konkursu skoków na średniej skoczni, 09 bm. Polak zdobył złoty medal. (obm) PAP/Grzegorz Momot
Soczi, Rosja, 09.02.2014. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Soczi 2014. Kamil Stoch (C) podczas konkursu skoków na średniej skoczni, 09 bm. Polak zdobył złoty medal. (obm) PAP/Grzegorz Momot

Oba te sukcesy zostały odniesione w niezwykłych okolicznościach. Najlepsza w historii polska biegaczka narciarska po starcie oznajmiła, że podczas biegła ze złamaną kością śródstopia, natomiast najsłynniejszy w kraju strażak miał identyczny co do setnej sekundy czas z Holendrem Koenem Verweijem, ale po dokładniejszej analizie sędziowie przyznali mu zwycięstwo o 0,003 s.

Do czterech złotych medali po jednym krążku z mniej cennych kruszców dołożyły obie drużyny w panczenach - Polki były drugie w takim samym składzie co w Vancouver, powiększonym o Natalię Czerwonkę, a Bródka, Konrad Niedźwiedzki i Jan Szymański wywalczyli brąz.

W 2018 roku w Pjongczangu w rolach głównych wystąpił znów Stoch, który miał udział w obu medalach reprezentacji: wygrał rywalizację indywidualną na dużej skoczni oraz był częścią drużyny, która wywalczyła brąz. Na podium wraz z nim stanęli Maciej Kot, Stefan Hula i Dawid Kubacki.

Ten ostatni uratował honor reprezentacji Polski w 2022 roku w Chinach. W imponującym kompleksie Zhangjiakou, ok 200 km od Pekinu, zajął trzecie miejsce na skoczni normalnej.

Niewiele brakowało jednak do kilku innych sukcesów: Stoch był czwarty na dużej i szósty na normalnej skoczni, panczenista Piotr Michalski - czwarty na 1000 m i piąty na 500 m, a ponadto w konkursach drużyn mężczyzn oraz mieszanych w skokach biało-czerwoni uplasowali się na szóstych pozycjach.

Najgłośniejszym tematem tej imprezy były jednak nie wydarzenia sportowe, a pandemia. Nie były to pierwsze igrzyska od pojawienia się Covid 19, bo kilka miesięcy wcześniej odbyły się letnie zmagania w Tokio, zresztą przełożone z 2020 na 2021 rok. Jednak zafundowane przez organizatorów reżim, testy, kontrole i zamknięte strefy wielu osobom mocno dały się we znaki. Dotkliwie odczuła to Natalia Maliszewska, która była dużą nadzieją na medal w short tracku. Panczenistka z Białegostoku miała praktycznie na zmianę pozytywne i negatywne wyniki testów, spędziła wiele dni w izolacji i nie mogła wystartować na swoim koronnym dystansie 500 m.

Kolejną szansę Maliszewska będzie mieć w rozpoczynających się w piątek igrzyskach we Włoszech. Wystąpi w nich też m.in. Stoch, który już po raz szósty weźmie w tej imprezie. (PAP)

mm/ pp/ grg/

Zobacz także

  • Dowhal i Kulesza debiutują w igrzyskach olimpijskich. Fot. PAP/EPA
    Dowhal i Kulesza debiutują w igrzyskach olimpijskich. Fot. PAP/EPA

    Igrzyska 2026. Rywalizacja w łyżwiarstwie figurowym. Jak wypadli Polacy?

  • Maskotki igrzysk Mediolan-Cortina 2026 Fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ
    Maskotki igrzysk Mediolan-Cortina 2026 Fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ

    Igrzyska 2026. Organizatorzy: takiego spektaklu jeszcze nie było

  • Primabalerina Nicoletta Manni, gwiazda słynnego mediolańskiego Teatru La Scala, z ogniem olimpijskim Fot. PAP/EPA/MATTEO CORNER
    Primabalerina Nicoletta Manni, gwiazda słynnego mediolańskiego Teatru La Scala, z ogniem olimpijskim Fot. PAP/EPA/MATTEO CORNER

    Igrzyska 2026. Uroczyste otwarcie i sportowa inauguracja Polaków

  • Prezydent Polski Karol Nawrocki. Fot. PAP/	Piotr Nowak
    Prezydent Polski Karol Nawrocki. Fot. PAP/ Piotr Nowak

    Czternaścioro prezydentów i dziewięcioro premierów na ceremonii otwarcia igrzysk w Mediolanie

Serwisy ogólnodostępne PAP