MSZ Iranu: dostęp do obiektów nuklearnych będzie dyskutowany dopiero w ramach ostatecznej umowy
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi oświadczył w środę, że Iran zajmie się kwestią dostępu do obiektów nuklearnych oraz materiału rozszczepialnego dopiero w ramach ostatecznego porozumienia z USA i po podjęciu praktycznych kroków w celu zniesienia amerykańskich sankcji.
„Szum medialny nie może służyć do narzucania polityki faktów dokonanych” – napisał Gharibabadi w komunikacie na X.
Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi zasugerował kilka godzin wcześniej, że MAEA przeprowadzi inspekcję obiektów nuklearnych w Iranie. Nie podał jednak konkretnej daty.
- To się stanie - powiedział Grossi dziennikarzom, pytany o inspekcję irańskich obiektów. Dodał, że sam termin, czy dojdzie do tego „pojutrze, za tydzień czy za dziesięć dni”, jest „ważny, ale nie kluczowy”.
Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w poniedziałek, że „Irańczycy zgodzili się zaprosić inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej z powrotem do swojego kraju”. Owe rzekome zaprosiny nazwał „kluczowym krokiem dla narodu amerykańskiego i pierwszym krokiem w kierunku trwałej denuklearyzacji, czyli trwałego zakończenia programu zbrojeń nuklearnych w Iranie”.
Według ostatniego raportu MAEA z września 2025 r. Iran posiada 440 kg uranu wzbogaconego do 60 proc. To poziom kilkukrotnie przekraczający zastosowania cywilne. Po dalszym oczyszczeniu paliwo może zostać użyte do produkcji broni atomowej.
Zachód od dawna podejrzewa Iran o prace nad skonstruowaniem takiego uzbrojenia. Teheran regularnie zaprzecza. USA i Izrael uzasadniały ataki w czerwcu 2025 r. i rozpoczętą w lutym wojnę m.in. koniecznością zniszczenia irańskiego programu jądrowego.
USA i Iran podpisały w ubiegłym tygodniu wstępne porozumienie, które ma doprowadzić do końca konfliktu. Teheran zobowiązał się, że nie będzie dążył do zdobycia broni nuklearnej. Kwestia zapasów wzbogaconego uranu ma zostać rozwiązana w ostatecznej umowie. (PAP)
os/ rtt/ ep/